Marian Opania: To ja jestem prawdziwym bullterierem, nie pan Jacek Kurski

- Czwarty film z moim udziałem niestety spada. Komisja scenariuszowa go po prostu nie zatwierdza. Nie wiem, czy dlatego, że Marian Opania jest zdrajcą narodu i troszeczkę boją się o swoje stołki. Cztery filmy, jeden serial spadły - mówił aktor na antenie TOK FM.
Zobacz wideo

- Żyję niejako poza środowiskiem, mimo że nakręciłem koło 200 filmów - w Cudownych latach wyznał Marian Opania. - Przędę sobie swój zawód tak na boczku trochę. Czasem mi coś wychodzi, czasem nie wychodzi. Od czasu do czasu - jak ja to mówię - dotknę chmur albo zdobędę K2 zimą, ale to się dość rzadko zdarza. O dziwo, kiedy przekroczyłem siedemdziesiątkę, coraz częściej mi się to zdarza w teatrze - opowiadał gość Przemysława Iwańczyka.

Aktor odniósł się również do ostatnich filmów, w których miał wziąć udział. - Jakoś tak się zdarzyło, że czwarty film z moim udziałem niestety spada - komisja scenariuszowa nie zatwierdza. Nie wiem, czy dlatego, że Marian Opania jest zdrajcą narodu i troszeczkę boją się o swoje stołki, czy coś. W każdym razie przedziwna rzecz: cztery filmy, jeden serial spadły - mówił aktor na antenie TOK FM. 

Przemysław Iwańczyk dopytywał, czy dzieje się tak dlatego, że deklaruje swoje poglądy polityczne, czy dlatego, że odmówił roli Lecha Kaczyńskiego.

- Lecha Kaczyńskiego bardzo lubiłem, zawsze przychodziłem do niego na opłatek. Gorzej jest z bratem. Tak bym to określił. Historia zaczęła się od odmowy zagrania w "Smoleńsku" u mojego przyjaciela Antoniego Krauzego, z którym nakręciłem kiedyś jeden ze swoich najlepszych filmów "Palec Boży", nagradzany w Polsce i zagranicą. Ponieważ jestem osobą myślącą, nie wierzę w żadne zamachy, wiem, że w Polsce i w Rosji był bałagan. Nie wierzę w zamach i z bólem serca musiałem Antkowi odmówić - wyznał Marian Opania. 

Gość TOK FM przekonywał też, że do zawodu aktora trzeba mieć wrażliwość motyla i skórę słonia, "bo tyle jest zawodów i upadków, złych ocen, recenzji". - W tej chwili przedziwnych hejtów, nagle okazuje się, że jestem ubekiem, pedofilem, zdrajcą ojczyzny, bo poparłem Bronisława Komorowskiego - mówił. Dodał też, że uważa, że obecna władza niszczy wszelkie autorytety, tworzy tzw. nowe elity. - Ale spójrzmy na te elity: ręce opadają - stwierdził w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem. 

"Modliłem się za zdrowie Jarosława Kaczyńskiego"

- To ja jestem prawdziwym bullterierem - jak nazwał mnie mój przyjaciel, Wiktor Zborowski - nie pan Jacek Kurski - wyznał również aktor. I wyjaśnił dlaczego. - Jestem miły, łagodny, spokojny, ale nie daj Boże, jak ktoś mnie zaczepi. Przegryzam gardło w ciągu sekundy lub niszczę. Potrafię być potwornie złośliwy. Znam swoje brzydkie cechy, ale wiem też, że jestem prawy i uczciwy, nikogo nigdy nie oszukałem, nie okradłem, nikomu nie życzę źle. Jako zwykły katolik, nie radiomaryjowiec, modliłem się za zdrowie Jarosława Kaczyńskiego - przekonywał. Dodał jednak, że "nigdy sam nie zaczyna".

Aktor opowiadał też o początkach swojego życia. Jak mówił, urodził się w okopie "między jedną a drugą serią z cekaemu". - Pamiętam bombardowanie Puław przez Sowietów, jako półtoraroczne dziecko. Wybuchy, samoloty śniły mi się do 30. roku życia, miałem lęki takie, że wyskakiwałem z łóżka. Jak byłem dzieckiem, nie można było mnie zostawić na minutę w ciemnym pokoju - wspominał. 

Łabędzi śpiew przed szybką śmiercią

Na koniec aktor wrócił do tego, że dużo gra w teatrze i wyznał dlaczego: - Być może jest to taki łabędzi śpiew tuż przed dołkiem, bo ja chcę umrzeć w biegu. Nie chcę umierać tak, jak umierał Wojtek Młynarski albo Krzysio Zalewski, albo mój brat, leżąc miesiącami w łożu. Pracuję na szybką śmierć - podsumował.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (84)
Marian Opania: To ja jestem prawdziwym bullterierem, nie pan Jacek Kurski
Zaloguj się
  • talajot

    Oceniono 26 razy -20

    dziadziu koniec już bliski - pora wziąć różaniec i się modlić, a nie mądrzyć w mediach

  • harari

    Oceniono 28 razy -20

    .
    Nie jestes żadnym zdrajcą narodu tylko marnym aktorzyną dlatego filmy spadaja.
    .

  • kat_na_lemingi

    Oceniono 25 razy -15

    Opania nie chlaj tyle, tankuj na Orlenie ;)

  • piotr110660

    Oceniono 25 razy -13

    To nie chodzi o odmowę, tylko motywację (brak odwagi cywilnej) i sposób jej przekazu (naruszający wrażliwość wielu osób). Pan Opania udaje, że tego nie rozumie.

  • jan.go

    Oceniono 26 razy -12

    Prawdziwym bulterierem jest pies mojej siostry Wy to jesteście farbowane lisy

  • axermann

    Oceniono 16 razy -10

    Jezu, Opania stajesz się jak Bolek Wałęsa pieprzysz i pieprzysz trzy po trzy.

  • awitold4

    Oceniono 20 razy -10

    Bullterrier? Ha ha pijak nie bullterrier. Płacą mu za plucie na patriotów

  • slade1972

    Oceniono 15 razy -9

    Bronek też jest Bul terierem!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX