"Gdzie dzisiaj jest wasz Banaś?!" Borys Budka wylicza afery PiS, które ma przykryć ustawa o sądach

- Afera KNF, afera GetBacku, afera Banasia, afera związana z aspiracjami waszego prezesa do budowy potęgi deweloperskiej, afera łapówkowa, afera PCK - Borys Budka z KO w swoim wystąpieniu podczas debaty nad "ustawą kagańcową" wyliczał afery z udziałem PiS, które jego zdaniem rządzący chcą przykryć i zapewnić sobie bezkarność. Przemysław Czarnek z PiS mówił z kolei o "garstce sędziów", którzy wprowadzają "pucz, chaos i anarchię".

Borys Budka w imieniu swojego klubu zapowiedział, że KO składa wniosek o odrzucenie projektu "ustawy kagańcowej" w pierwszym czytaniu. Skrytykował projekt, zarzucając rządzącym, że chcą uchwalić tę ustawę, by przykryć sprawy niewygodne dla PiS.

"Ustawa kagańcowa". Budka: Wyprowadzacie Polskę z UE

Budka przestrzegał, że ustawa kagańcowa ma "pogrzebać w Polsce trójpodział władzy i elementarne zasady dla cywilizacji zachodniej. - Nie ma i nie było żadnej reformy wymiaru sprawiedliwości. Nie ma i nie było żadnych ustaw, które cokolwiek w tej sprawie poprawiły przez ostatnie cztery lata. Zamiast tego mamy przykład przykrycia tych wszystkich spraw, które nas bulwersują - mówił poseł KO.

- Chcecie zagwarantować sobie bezkarność, bo wiecie, jak wiele afer jest waszego autorstwa - grzmiał z mównicy poseł KO do posłów PiS. I wyliczał: afera KNF, afera GetBacku, afera Banasia, afera związana z aspiracjami waszego prezesa do budowy potęgi deweloperskiej, afera łapówkowa, afera PCK. - Gdzie dzisiaj jest wasz Banaś, który jeszcze w zeszłym tygodniu tak bardzo atakował Ministerstwo Sprawiedliwości? - pytał z mównicy poseł KO.

- Prawdziwym powodem przedłożenia tej ustawy jest paniczna próba ucieczki przed odpowiedzialnością, prawdziwym powodem jest to, że wiecie, że zbliża się czas waszej porażki, że zbliża się czas tego, że wy przed tymi wszystkimi sądami będziecie odpowiadać za afery, których Polacy są świadkami przez ostatnie cztery lata - mówił Borys Budka, dodając, że ustawa kagańcowa miałaby zagwarantować bezkarność rządzącym, jeśli mieliby w przyszłości stanąć przed sądami. 

Borys Budka zarzucał, że ustawa nie jest projektem poselskim, ale projektem napisanym w Ministerstwie Sprawiedliwości: "Tylko tchórzostwo i obawa przed odpowiedzialnością, przed Trybunałem Stanu spowodowała, że wysyła swoich giermków". - Jesteście partią antypolską, antyeuropejską, bo to, co w tej chwili robicie, to jest wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej, to jest próba wprowadzenia putinowskich standardów, to są tureckie rozwiązania, które próbujecie wprowadzić - grzmiał polityk w czasie debaty.

PiS dyscyplinuje sędziów. Czarnek: wprowadzamy kolejny etap reformy sądownictwa

Z kolei poseł PiS Przemysław Czarnek zapowiedział, że klub PiS poprze w całości rozwiązania proponowane projekcie. Podkreślił, że posłowie PiS "nie proponują niczego nowego". - My wprowadzamy kolejny etap reformy wymiaru sprawiedliwości w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, odpowiedzialności i standardów, które są znane w Europie - zaznaczył.

Poseł PiS podkreślił przy tym, że polskie społeczeństwo domaga się rozwiązań zaproponowanych w projekcie. Dodał też, że większość sejmowa musi zareagować na "pucz, na chaos i na anarchię wprowadzaną przez garstkę sędziów, którzy są na usługach totalnej opozycji".

Sejm. Debata nad "ustawą kagańcową"

W Sejmie trwa pierwsze czytanie projektu nowelizacji niektórych ustaw sądowych autorstwa PiS, który przewiduje m.in. zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i modyfikację procedury wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. O co chodzi w zapisach mających dyscyplinować sędziów? Czytaj TUTAJ >>>

DOSTĘP PREMIUM