Kaleta broni "ustawy kagańcowej", podając przykład Chorwacji. Ekspertka z Zagrzebia: U nas ten projekt by nie przeszedł

Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, argumentował w Sejmie, że przepisy analogiczne do tych, które znalazły się w projekcie tzw. ustawy kagańcowej, obowiązują w wielu krajach Europy. Jako przykład wymienił Chorwację. A Patryk Wachowiec na antenie TOK FM ujawnił, jaką opinię o projekcie wyraziła ekspertka z Zagrzebia.
Zobacz wideo

Sejm - głosami PiS - nie zgodził się z wnioskiem opozycji, która chciała wyrzucenia projektu ustawy dyscyplinującej sędziów do kosza. Oznacza to, że trafi on do dalszych prac w komisji sprawiedliwości, która ma się zebrać jeszcze dziś.

Projekt budzi ogromne kontrowersje, w środę w całym kraju odbyły się przeciw niemu protesty. Negatywną ocenę wystawiło mu Biuro Analiz Sejmowych - podobnie jak i Sąd Najwyższy oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Sejmowi prawnicy stwierdzili, że zagraża on niezależności sądów i ustawia Polskę na kolizyjnym kursie z Unią Europejską. 

Sebastian Kaleta z PiS przekonywał jednak z mównicy sejmowej, że zmiany, do osiągnięcia których dąży partia rządząca, nie są niczym niezwykłym na tle innych państw europejskich - wymienił m.in. Włochy, Słowację, Francję czy Chorwację. Przytaczał zapisy mówiące o zaangażowaniu sędziów w politykę czy karaniu ich za postawy niezgodne z prawem. Mówiąc o Chorwacji, powiedział o dziewięciu karalnych czynach, m.in.: powodowaniu zakłóceń w pracy sądu, która znacząco wpływa na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a także przyczynieniu szkody wizerunkowej wymiarowi sprawiedliwości czy urzędowi sędziowskiemu w inny sposób. - Wyobraźcie sobie, że Ministerstwo Sprawiedliwości składa projekt: a może niech sędziów zbada lekarz? Co by się działo? Totalitaryzm! A w Chorwacji sędzia dyscyplinarnie odpowiada za niepoddanie się badaniom zdolności fizycznej i psychicznej do dalszego pełnienia urzędu - ironizował poseł PiS.

Z jego opinią nie zgadza się Patryk Wachowiec z Centrum Analiz dla Rozwoju, analityk prawny FOR. Na antenie TOK FM przytoczył komentarz prof. Tamary Capety, kierowniczki katedry prawa europejskiego na uniwersytecie w Zagrzebiu, do procedowanego właśnie w Sejmie projektu umożliwiającego karanie sędziów. - Twierdzi ona, że w Chorwacji absolutnie takie przepisy by nie przeszły. Oraz że sędziowie mają obowiązek, w świetle prawa unijnego i prawa chorwackiego, weryfikować niezależność innego sądu. Politycy mają łatwiej, bo mogą dosyć bezkarnie twierdzić, że jakieś przepisy gdzieś obowiązują. To jest (twierdzenie) na potrzeby chwili - mówił. 

Wachowiec przekonywał też, że sędziowie w Polsce wcale nie są bezkarni. - Wszyscy sędziowie w Polsce odpowiadają dyscyplinarnie za dwie postaci uchybień. Po pierwsze, naruszenie godności. Po drugie, za rażące naruszenie prawa podczas wykonywania swoich obowiązków. Odpowiedzialność istnieje i ona jest skuteczna - przypomniał. 

Analityk FOR skrytykował też jakość debaty w Sejmie nad najnowszymi zmianami w prawie. - To mi przypominało poprzednie ustawy o sądownictwie w momencie, w którym były procedowane przez Sejm. Opozycja punktowała jakieś pojedyncze rozwiązania, które są złe, pytała o nie, a w odpowiedzi dostawała taki stek ... wiecie państwo, wiertarki, kradzież kiełbasy, kasta, niesprawne sądy, udział sędziów w manifestacjach. I to wszystko w takim jednym worku "dla każdego coś miłego" - krytykował. Przypomnijmy, że poselski projekt (a więc procedowany znacznie szybciej niż rządowy, bo niewymagający np. konsultacji) ma zostać przyjęty przez Sejm w czasie trwającego posiedzenia. 

Co zmieni "ustawa kagańcowa"?

Obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o KRS, sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze - przygotowany przez posłów PiS - został w zeszłym tygodniu złożony w Sejmie. Wprowadza m.in. możliwość karania sędziów, którzy kwestionują status innych sędziów (w tym tych powołanych przez tzw. neoKRS). Czekać może ich za to przeniesienie do innego miejsca pracy, kara finansowa lub usunięcie z zawodu.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM