Lewica rekrutuje Barbarę Nowacką na kandydatkę na prezydenta? "Problem tych panów nie jest moim problemem"

Według Leszka Millera do szefowej Inicjatywy Polska, Barbary Nowackiej, mają "docierać posłańcy z propozycją, żeby to ona wystartowała w wyborach prezydenckich i była przedstawicielką całej Lewicy". W Poranku Radia TOK FM posłanka Koalicji Obywatelskiej odniosła się do tych doniesień.
Zobacz wideo

Były premier Leszek Miller powiedział w rozmowie z Wp.pl, że brak kandydata Lewicy na prezydenta zaczyna być trochę niepokojący. "Miał być na początku grudnia, potem w połowie grudnia, teraz słyszymy, że ma pojawić się w styczniu. Widać, że trójka szefów partii ma z tym (z wyborem - red.) kłopoty. Słychać też, że docierają posłańcy do pani Barbary Nowackiej z taką propozycją, żeby to ona wystartowała i była przedstawicielką całej Lewicy" - mówił polityk. 

Barbara Nowacka na prezydentkę?

W Poranku Radia TOK FM szefowa Inicjatywy Polska, koalicjanta Platformy Obywatelskiej, odniosła się do tych słów. - Nie ma żadnych poważnych rozmów, nie zamierzam kandydować w tych wyborach - stwierdziła Nowacka. 

Dominika Wielowieyska zwróciła jednak uwagę, że skoro nie ma żadnych poważnych rozmów, to jakieś niepoważne sygnały o tym musiały do posłanki docierać. 

- Szczęśliwie problem panów z Lewicy nie jest moim problemem. Faktycznie z perspektywy potencjalnego wyborcy Lewicy dzisiaj sytuacja wygląda trochę jak powtórka z 2015 roku, kiedy polowali na kandydatkę lub kandydata na prezydenta. Natomiast mam nadzieję, że tym razem znajdzie się osoba, która lepiej wystartuje niż w 2015 roku kandydatka Lewicy - stwierdziła gościni TOK FM. To wówczas SLD zdecydowało się bowiem na wystawienie w wyborach Magdaleny Ogórek, która zdobyła niecałe 2,4 proc. głosów, a dziś jest gwiazdą telewizji publicznej pod rządami Jacka Kurskiego. 

Barbara Nowacka tłumaczyła również, dlaczego Inicjatywa Polska poprze Małgorzatę Kidawę-Błońską. - Po pierwsze cenię sobie współpracę w Koalicji Obywatelskiej, dobrze nam się działa w klubie parlamentarnym (...). Uważam, że ta współpraca w koalicji ma wagę. Zresztą tylko Koalicja ma dzisiaj szansę realnie wygrać z PiS, walczyć może każdy - mówiła, wskazując, że drugim powodem jest przekonanie, że wystawiona przez PO kandydatka "będzie po prostu bardzo dobrą prezydentką". Nowacka podkreśliła również, że Inicjatywa Polska przygotowała zestaw postulatów do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, tak aby "ludzie związani z Inicjatywą Polska, ludzie o poglądach lewicowych, ale wierzący w siłę koalicji mogli na nią zagłosować i pomóc jej w kampanii z radością i czystym sumieniem". 

Ustawa "kagańcowa"

Sejm przyjął w piątek ustawę dotyczącą m.in.dyscyplinowania sędziów. Andrzej Duda zapowiada jej podpisanie, mimo apeli opozycji o weto.  

- Mamy świadomość, że prezydent jest żywotnie zainteresowany tym, żeby ukrócić sądy. (...) Zresztą ta ustawa to nie tylko kaganiec na sędziów. Myślę, że prezydenta cieszy również zwiększenie jego uprawnień do zajmowania się sądownictwem. W szczególności Naczelny Sąd Administracyjny - według tych zapisów -  w podziale łupów przypada prezydentowi, bo to on będzie miał większe prerogatywy dotyczące NSA  - wskazywała Barbara Nowacka. 

Jej zdaniem PiS zaspokoił w ten sposób potrzebę posiadania wpływów przez prezydenta. - Tutaj dostał swój wpływ i podpisuje. To jest cały mental PiS-u - podsumowała gościni TOK FM.

Całej rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM