Marszałek Senatu wysłał list do Komisji Weneckiej ws. ustawy "kagańcowej". "Bardzo dobry ruch"

W istocie Komisja Wenecka składa się z wybitnych autorytetów prawniczych. Wydaje się, że komisja to bardzo dobry adresat pytania, czy ustawa z 20 grudnia może naruszać zasadę niezależności sędziowskiej. Według mnie tak właśnie jest - mówił w TOK FM sędzia Marek Safjan.
Zobacz wideo

Komisja Europejska zwróciła się o konsultacje do polskich władz w sprawie ustawy sądowej, więc marszałek Senatu Tomasz Grodzki je realizuje - tak przedstawiciele KO tłumaczą zaplanowany na 8 stycznia pobyt marszałka Senatu w Brukseli i rozmowy z wiceszefową KE Vierą Yourovą.  Natomiast sam Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wysłał list do Komisji Weneckiej, w którym prosi o opinię w sprawie nowelizacji ustaw sądowych.

Profesor Marek Safjan, sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, oceniał w TOK FM, ze to "bardzo dobry ruch". - I świetny pomysł pana Marszałka. W istocie Komisja Wenecka składa się z wybitnych autorytetów prawniczych. Wydaje się, że komisja to bardzo dobry adresat pytania, czy ustawa z 20 grudnia może naruszać zasadę niezależności sędziowskiej. Według mnie tak właśnie jest. Sądzę, że można spodziewać się podobnej opinii ze strony komisji. Byłoby bardzo dobrze, żeby większość sejmowa wzięła ją pod uwagę – wyjaśniał były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Jak podkreślał, rządzący powinni wstrzymać się z pracami nad nowym prawem, gdy takie instytucje jak Komisja Europejska wysyłają do Polski ostrzeżenia w ich sprawie. Nie zgodził się również z politykami PiS, którzy twierdzą, że sprawy sędziów to kwestie polityki wewnętrznej i UE nie powinna zabierać głosu. - Takie opinie oparte są na przekłamaniu – nie chce oceniać czy intencjonalnym. Dla każdego prawnika jest rzeczą oczywistą, że TSUE w wyroku z listopada jednoznacznie orzekł, że np: niezawisłość sądów w poszczególnych krajach członkowskich, jest objęta kompetencjami UE. Twierdzenie, że TSUE pozostawił te materie ustawodawcy krajowemu opiera się na nieporozumieniu. To jasna deformacja tego orzeczenia – przekonywał Safjan.

Sędzia Safjan komentował też czwartkowa decyzję sędziego Pawła Juszczyszyna, w której wezwał on szefową Kancelarii Sejmu do osobistego stawiennictwa w sądzie w Olsztynie 24 stycznia. Sędzia chce osobiście zapytać, dlaczego nie wykonała polecenia sądu dotyczącego nadesłania list poparcia do KRS. - To wydaje się racjonalne. Przecież mamy skuteczny i prawomocny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie list. On nie jest respektowany, bo zasłaniają się ochroną danych osobowych. To jest coś kompletnie niezrozumiałego nawet dla studenta prawa. Sytuacja niemożliwa do zaakceptowania w państwie prawa – ocenił Marek Safjan.

DOSTĘP PREMIUM