Opozycja domaga się informacji o kryzysie na Bliskim Wschodzie. Mateusz Morawiecki ograniczył się do kilku zdań

Posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej złożyli wnioski o włączenie do porządku obrad w Sejmie informacji premiera na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwa polskich żołnierzy w Iraku. PSL domaga się też zwołania nadzwyczajnego szczytu NATO.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki przemawiał w Sejmie na temat dodatkowych emerytur. Początek wystąpienia poświęcił sprawom bieżącym - wydarzeniom na Bliskim Wschodzie. Informacji premiera na ten temat domagali się przedstawiciele opozycji. 

Mateusz Morawiecki zapewnił, że jest w stałym kontakcie z prezydentem, a sytuacja jest monitorowana. Zaapelował również do opozycji, aby w tej sprawie współpracowała z rządem. 

Premier zapowiedział, że dojdzie w środę do spotkania prezydenta, szefa rządu i ministrów na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie. Na spotkanie w BBN po raz kolejny nie zostali jednak zaproszeni politycy opozycji. Rządzący są obojętni na apele o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W jej skład wchodzi prezydent, rząd, opozycja oraz marszałkowie Sejmu i Senatu. Posiedzenia RBN zwołuje prezydent.

- Jestem poinformowana na tyle, na ile powinnam być. Natomiast zdaję sobie sprawę, że kwestia obronności, kwestia tego, co się dzieje na tamtym obszarze, jest na tyle trudna, skomplikowana, że nie wszystko można upubliczniać. To są kwestie bezpieczeństwa - powiedziała w rozmowie z reporterem TOK FM.

Lewica domaga się informacji

Posłowie Lewicy domagali się włączenia do porządku obrad sejmowych informacji premiera dotyczącej sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwa polskich żołnierzy z kontyngentu irackiego.

Wniosek o przedstawienie przez premiera informacji na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie złożyła też Koalicja Obywatelska.  - Oczekujemy, że premier #Morawiecki wypowie się na temat bezpieczeństwa polskich żołnierzy i pracowników - mówił szef klubu - Borys Budka.

PSL domaga się zwołania nadzwyczajnego szczytu NATO

Szef PSL zapowiedział z kolei na porannej konferencji prasowej, że w środę zwróci się do władz z kilkoma wnioskami. Podkreślając, że bezpieczeństwo Polski, Polaków, wszystkich obywateli, w tym polskich żołnierzy, jest najważniejsze, ocenił, że polscy żołnierze przebywający na misji w Iraku powinni zostać wycofani.

- Polscy żołnierze, personel pomocniczy przebywają na misji szkoleniowej; jeżeli ci, którzy mieli być szkoleni, nie chcą, żeby to szkolenie się odbywało, to polskie wojska powinny być przeniesione, powinny być wycofane z Iraku, oczywiście w porozumieniu z naszymi sojusznikami - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, po nocnych atakach rakietowych w Iraku widać, że bezpieczeństwo polskich żołnierzy "nie jest zagwarantowane". Według szefa PSL, misja szkoleniowa w Iraku przestała mieć rację bytu.

Ponadto PSL oczekuje od rządu złożenia wniosku do NATO o zwołanie nadzwyczajnego szczytu Sojuszu na poziomie ministrów spraw zagranicznych i obrony. - Nasza bierność w tej sprawie ramach Paktu Północnoatlantyckiego też nie przynosi ani nam korzyści, ani poczucia bezpieczeństwa. Potrzebne jest wspólne działanie, współdziałanie z naszymi sojusznikami, informacja, może się to odbyć dużo efektywniej na poziomie nadzwyczajnego szczytu - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Lider PSL zaapelował także ponownie do rządu o współpracę z opozycją i do prezydenta o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. - Jesteśmy gotowi do współdziałania i koordynacji działań z prezydentem, z rządem, ze wszystkimi siłami politycznymi. Oczekujemy takiego współdziałania, bo bezpieczeństwo Polski i Europy, pokój na świecie tego wymaga - powiedział Kosiniak-Kamysz.

- Niech się nie obawiają rządzący opozycji, bo naprawdę chcemy współdziałania - wezwał lider PSL. Ale - jak podkreślił - to musi być poważna rozmowa.

Atak Iranu na bazy wojskowe USA w Iranie

W nocy z wtorku na środę amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe Irbilu w irackim Kurdystanie zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z terytorium Iranu. Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków. Amerykańska baza lotnicza Al Asad jest wykorzystywana przez wojska USA w ramach Międzynarodowej Koalicji walczącej z Państwem Islamskim. Liczba polskich żołnierzy i pracowników w bazie Al Asad nie przekracza 100, natomiast w Irbilu jest to kilku polskich żołnierzy i pracowników.

Ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża - zapewniają władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji. Stan liczbowy kontyngentu USA w Iraku wynosi pięć tys. żołnierzy. Irańska telewizja państwowa podała, że nocne ataki były odwetem za śmierć generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej jednostki wojskowej Al-Kuds, który zginął pod koniec ubiegłego tygodnia w Bagdadzie w ataku sił USA.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
Mateusz Morawiecki o kryzysie na Bliskim Wschodzie. Opozycja domaga się infromacji
Zaloguj się
  • getz54

    Oceniono 2 razy -2

    Morawiecki wie o kryzysie bliskowschodnim tyle ile przeczyta z gazet, jak prezydent i cały rząd zresztą. Kto ma ich poinformowac o biezącej sytuacji w sprawie konfliktu, skoro minister obrony nie ma certyfikatu dopuszczenia do NATO-wskich spraw tajnych, MSZ nie funkcjonuje, albo funkcjonuje tak jak Trybunał Konstytucyjny czy stadniny koni arabskich. Ambasador Polski w Niemczech nie jest nigdzie zapraszany, pytany o zdanie Polski, zajmuje się jedynie promocją zony w niemieckiej telewizji śniadaniowej, zawsze parę euro kobieta dorobi do pensji prezesa TK.
    Telefony z Białego Domu, Pentagonu, i siedziby NATO milczą, moze jakaś awaria na linii ? Doradcy pieprzą o jakimś rozkalibrowywaniu, gimbazie.... prawicowi publicyści szczekają ......a karawana jedzie dalej. Made in Poland.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX