Oryginalne miejsce do rozmów z Komisją Wenecką. Wiceminister sprawiedliwości zaprosił ekspertów do... Muzeum Żołnierzy Wyklętych

Gdzie najlepiej rozmawiać z Komisją Wenecką? Zdaniem wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła w... Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Zastępca Zbigniewa Ziobry powtarza, dobrze już znany argument, że wizyta ekspertów ma charakter nieoficjalny. Ale przekonuje też, że "uznanie obecnej wizyty jako oficjalnej byłoby naruszeniem polskiej Konstytucji".
Zobacz wideo

Zacząć trzeba od tego, że wiceminister Warchoł sam jest członkiem Komisji Weneckiej. W swoim liście do przedstawicieli Komisji wskazuje, że jej statut "precyzyjnie określa zamknięty krąg podmiotów uprawnionych do zaproszenia Komisji do danego państwa". Jak pisze, należą do nich Komitet Ministrów, Zgromadzenie Parlamentarne, Kongres Władz Lokalnych i Regionalnych Europy, Sekretarz Generalny, Państwo, organizacja międzynarodowa lub organ uczestniczący w pracach Komisji. Dr Warchoł wskazał również, że według polskiej konstytucji Polskę w stosunkach zewnętrznych reprezentuje prezydent i rada ministrów. 

"Żaden z wymienionych podmiotów nie skierował do Komisji zaproszenia, gdyż Marszałek Senatu nie posiada takich kompetencji" - napisał wiceminister, odnosząc się do zaproszenia wystosowanego przez prof. Tomasza Grodzkiego. 

Wiceminister postanowił, więc zadbać o nieposzlakowaną opinię o Komisji. "Nie możemy pozwolić, aby pojawiły się w przestrzeni międzynarodowej wątpliwości co do legalności działań Komisji. Mogłoby to bowiem zaszkodzić bezstronności, apolityczności i eksperckiemu charakterowi tego znamienitego organu" - czytamy w liście. 

Polityk wskazuje też na ważniejszą - w jego ocenie kwestię. Jego zdaniem uznanie obecnej wizyty przedstawicieli Komisji Weneckiej w Polsce jako oficjalnej byłoby naruszeniem Konstytucji RP i "rażącym złamaniem Statutu Komisji Weneckiej, który Polska szanuje i w warunkach prawa międzynarodowego przestrzega". "Mając na uwadze jednoznaczne postanowienia polskiej Konstytucji i z troski o autorytet Komisji jako organu bezstronnego, apolitycznego i działającego na podstawie i w granicach prawa, jesteśmy zmuszeni uznać wizytę przedstawicieli Komisji jako nieoficjalną i nieformalną, a wszelkie Państwa ustalenia czy opinie wydane na podstawie takiej nieoficjalnej wizyty za dokumenty nie mające charakteru oficjalnych opinii czy ustaleń Komisji Weneckiej" - czytamy w liście wiceszefa resortu sprawiedliwości. Warchoł podkreślił, że ministerstwo chętnie udzieli wszelkich niezbędnych informacji dotyczących aktualnego ustawodawstwa regulującego funkcjonowanie polskiego sądownictwa jedynie podczas oficjalnej wizyty przedstawicieli Komisji. 

Wiceminister zaprasza Komisję Wenecką do... Muzeum Żołnierzy Wyklętych

Wiceminister zaproponował oryginalne miejsce na rozmowy. "Z uwagi na nieoficjalny i nieformalny charakter wizyty jesteśmy gotowi zaprosić Państwa jako przedstawicieli Komisji do zwiedzenia Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Jest ono miejscem symbolicznym, w którym można zobaczyć ślady okrucieństwa komunistycznego wymiaru sprawiedliwości i skutki braku rozliczenia sędziów z tego okresu" - zapewnił w swoim liście wiceminister Warchoł, dodając, że dyrektor placówki gotów jest przyjąć członków Komisji osobiście i "zapoznać ich z aspektami historyczno-kulturowymi przemian wymiaru sprawiedliwości w Polsce". "Niewątpliwie poznanie tego rodzaju kontekstu zmian w sądownictwie wzbogaci Państwa wiedzę i rzuci dodatkowe światło na potrzebę przeprowadzenia reformy" - stwierdził wiceminister, podając adres placówki oraz potwierdzając godzinę spotkania.

Przedstawiciele Komisji Weneckiej, organu doradczego Rady Europy, przebywają w Polsce od wczoraj. Spotkali się z marszałkiem Senatu, senatorami i prawnikami oraz przedstawicielami posłów. Eksperci zostali jednak zignorowani przez rząd PiS. Marszałek Sejmu nie znalazła sali na spotkanie z przedstawicielami Komisji, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie udostępnił im samochodów. 

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM