Jacek Jaśkowiak: Korzystam ze wskazań ekspertów od terroryzmu i zakładam kamizelkę nożoodporną i kuloodporną

Jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości zadrwił z prezydenta Poznania, który przyznał, że zakłada kamizelkę kuloodporną, zgodnie z zaleceniami ekspertów. W TOK FM Jacek Jaśkowiak przyznał, że opiniami działacza PiS się nie przejmuje. - Chce się przypodobać i przez tego rodzaju wpisy zwrócić na siebie uwagę - stwierdził.
Zobacz wideo

Prowadzący Popołudnie TOK FM Maciej Zakrocki pytał prezydenta Poznania o finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jaśkowiak przyznał, że dla niego jest to zawsze wyjątkowy dzień. - Patrzę na to z perspektywy Poznania i widzę uśmiechnięte twarze. Wczoraj [w niedzielę - red.] byłem też poruszony tym, ile dzieci bierze udział w tej akcji. Uważam, że to piękny sposób uczenia najmłodszych tej pięknej umiejętności dzielenia się i działania dla wspólnych celów - powiedział gość TOK FM.

Jednak mimo tego piękna i wspaniałej atmosfery - jak wskazał redaktor Zakrocki - nie brakuje złośliwych komentarzy. Dziennikarz TOK FM przytoczył wpis niedoszłego senatora Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Pucka, który na Facebooku napisał: "Jaśkowiak kwestuje dla WOŚP w kamizelce kuloodpornej. Zamarłem i nie wiem co mam myśleć. Czy po Brukseli jeździ w czołgu? Po Paryżu z obstawą? Po Londynie z kłem narwala?".

Wpis pojawił się po tym, jak prezydent Jaśkowiak - pytany przez dziennikarzy, czy po ataku na Pawła Adamowicza nie boi się uczestniczyć w finale WOŚP. Zapewnił, że nie, bo nosi kamizelkę kuloodporną.

- Korzystam ze wskazań ekspertów od terroryzmu. Dostosowałem się, choć wiążą się z pewnymi uciążliwościami i tak - zakładam taką kamizelkę nożoodporną i kuloodporną w takich sytuacjach, w których wskazano, bym ją nosił - potwierdził Jaśkowiak. - Również są inne środki, które mają zredukować ryzyko, że komuś uda się mnie zabić i jednocześnie, które mają zwiększyć moje szanse przeżycia - dodał.

W kontekście Jarosława Pucka - prezydent Poznania powiedział, że nie przejmuje się jego opiniami. Nazwał go "dzieckiem partii". - Chce się przypodobać i przez tego rodzaju wpisy zwrócić na siebie uwagę - stwierdził.

Prezydent Jaśkowiak również niejednokrotnie otrzymywał groźby. Niedługo po śmierci Adamowicza, jeden z internautów napisał na Facebooku, że to samo powinno spotkać właśnie jego i Jacka Sutryka (prezydenta Wrocławia). - Jeśli już się wykreuje taką nienawiść i niechęć, (…) niezależnie od tego, czy było to wcześniej wobec Pawła Adamowicza, czy obecnie widzimy to wobec marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, to takie działania działają z opóźnieniem. Ja też niedawno dostałem list od więźnia, który napisał wprost, że on uważa, że po Adamowiczu powinno się mnie zgładzić - powiedział w TOK FM Jaśkowiak.

Zdaniem prezydenta Poznania, duży wpływ na owe kreowanie nienawiści mają "eksperci od manipulacji", którymi określił "osoby pracujące w TVP czy mediach publicznych". Wedle jego opinii, czasem bardzo wyraźnie widać, że ich celem wcale nie jest informowanie czy nawet krytyka, tylko "manipulacja obrazem i przedstawienie kogoś w takim, a nie innym świetle". - Niestety media publiczne robią to do dziś. Jeśli chodzi o mnie, to trochę zelżało i jest naprawdę nieporównywalnie w stosunku do tego, co miało miejsce jeszcze rok temu - przyznał.

Prezydent zaznaczył, że wobec niego również organy ścigania zachowują się dziś inaczej niż wcześniej, bo w przypadku gróźb podejmują jakieś działania. - Wcześniej te sprawy były umarzane - stwierdził.

Jaśkowiak stwierdził jednak, że ta poprawa nie jest widoczna w stosunku do każdego. - Ja zostałem potraktowany przez organy ścigania i pewnie przez media publiczne jako osoba, która może być dotknięta tak, jak Paweł Adamowicz. Ale już patrząc teraz na nagonkę, którą media publiczne prowadzą przeciwko Tomaszowi Grodzkiemu, to widać, że to jest bardzo wybiórcze i jeśli gra toczy się o wielką stawkę, to nawet tak tragiczne doświadczenie, jak to związane z zabójstwem Adamowicza nie jest przeszkodą, by kogoś oczerniać - podsumował rozmówca Macieja Zakrockiego.

W drugiej części rozmowy Jacek Jaśkowiak mówił m.in. o sytuacji w Platformie Obywatelskiej, wyborach prezydenckich i Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Całej rozmowy posłuchaj na telefonie - w Aplikacji TOK FM!

DOSTĘP PREMIUM