Piotr Adamowicz o śmierci brata: Zaplanowane zabójstwo

- W naszej rodzinie wydarzyła się tragedia. Dotknęła nas brutalna napaść. W mojej opinii nawet więcej - zaplanowane zabójstwo - dziennikarzowi TOK FM mówi Piotr Adamowicz, brat zamordowanego Pawła Adamowicza.
Zobacz wideo

Myśli pan, że po tych dwunastu miesiącach wyciągnęliśmy jakąś lekcję? Mówię „my” jako społeczeństwo, jako politycy. Czy pozostała w nas jakaś refleksja po tym, do czego doszło tu, w Gdańsku?

Nie sądzę, żeby wszyscy wyciągnęli jakieś daleko idące wnioski. Każdy jest indywidualnością, ma różne poglądy, sympatie, przyzwyczajenia. Niewątpliwie można powiedzieć, że jest grupa ludzi, która te wnioski wyciągnęła. Ale czy generalnie coś się zmieniło? Nie. Po kilku dniach życie polityczne wróciło do normy. Nie mogę powiedzieć, że zaszły daleko idące zmiany. Nie liczyłem na nie. Trzy dni po śmierci Pawła zadzwonił do mnie czeski dziennikarz. Długo rozmawialiśmy o zmianie postaw wśród Polaków. Powiedziałem mu, że nic się nie zmieni. Tłumaczyłem, że jestem realistą i przywołałem przykład ze śmierci Jana Pawła II, kiedy to kibice dwóch krakowskich klubów bratali się, wymieniali się szalikami. Po pewnym czasie zaczęli ze sobą rozmawiać z użyciem maczet i noży.

Śmierć Jana Pawła II była konsekwencją długiego życia, była śmiercią naturalną. Życie Pawła Adamowicza zostało przerwane brutalnie. Wszyscy chcieliśmy z tego wyciągnąć lekcję. Było społeczne oczekiwanie, że będzie mniej hejtu, mniej nienawiści w życiu publicznym.

Do tego nawoływał podczas pogrzebu ojciec Ludwik Wiśniewski. Ale tak naprawdę to była kwestia kilku dni, kilku tygodni, kiedy to wszystko się rozpłynęło.

Mało tego. Scenariusz ataków na Pawła Adamowicza został właściwie jeden do jednego powtórzony w przypadku Aleksandry Dulkiewicz, a teraz w stosunku do marszałka Tomasza Grodzkiego.

Dokładnie tak jest. Dochodziło do absurdów. Wielokrotnie spotykałem się w Internecie z wpisami „Dulkiewitz” albo „Adamowitz”. Paradoks polega na tym, że rodzina prezydent Dulkiewicz pochodzi z Kujaw i Kielecczyzny. Nigdy nie mieli nic wspólnego z Niemcami. Moja rodzina w całości pochodzi z dawnych kresów wschodnich. Próbowano grać kartą antyniemiecką, budzić demony, rodem z lat 60., jeszcze sprzed podpisania porozumień o granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej.

Wicepremier Gliński miał olbrzymie pretensje, że w mieście jest rondo częściowo nazwane od Wolnego Miasta Gdańska. Wprost mówił, że prezydent Dulkiewicz ma aspiracje proniemieckie.

To świadczy całkowicie o nieznajomości Gdańska. To jest Rondo Graniczne Wolne Miasto Gdańsk. Tam przechodziła dawniej granica. Były pretensje o tramwaj z lat 30., który jeździ po Gdańsku. Na litość boską, ludność miasta używała wtedy języka niemieckiego. Jeszcze wcześniej, czy tego chcemy, czy nie, gro ludności Gdańska posługiwało się do tego łaciną i flamandzkim. Takie były realia. To było miasto wielokulturowe, wielonarodowe. Rozumiem, że niektórzy politycy PiS-u chcą na nowo pisać historię i ją zmieniać. Ale nawet od nich wypada oczekiwać nie topornej propagandy, ale jednak poważnej refleksji. Fakty mówią same za siebie. Mamy zdrapywać dawne napisy na nagrobnych epitafiach sprzed wieków i zastępować je polskimi?

Nie bez powodu pytam o gdańską historię. Dla Pawła Adamowicza miasto było w centrum zainteresowań, a nastroje wokół Gdańska po jego śmierci nie dość, że się nie uspokoiły, to przesłanie prezydenta przez część środowisk było umyślnie wypaczane.

To wynika z chłodnej, politycznej analizy. Tego typu argumentacja w ustach polityków tu, w Gdańsku, wywołała sprzeciw, odruch zniechęcenia. Skutek był odwrotny od zamierzonego. Zresztą nie tylko w Gdańsku. Na całym Pomorzu. To nie było też skierowane do Ślązaków, bo ci także mają skomplikowaną historię. Adresatem była ściana wschodnia i południe kraju, gdzie jest najtwardszy elektorat PiS-u.

Jak pana słucham, to w pańskim głosie nie słyszę smutku. Słyszę żal i złość.

Każdy z nas kiedyś odchodzi. Naturalna konsekwencja życia, które się kończy. W naszej rodzinie wydarzyła się tragedia. Dotknęła nas brutalna napaść. W mojej opinii nawet więcej - zaplanowane zabójstwo.

Motywowane politycznie. Co do tego nie ma żadnych złudzeń.

Tego typu rzeczy w Polsce właściwie nie miały miejsca, poza zabójstwem łódzkiego działacza PiS-u [Marka Rosiaka - przyp. red.].

I czuje pan, że zadośćuczyniono śmierci pańskiego brata?

Nie. Trudno jest znaleźć właściwie słowo. Pojawia się narracja ze strony niektórych mediów, mam wrażenie, że przy współudziale pełnomocnika Stefana W. [zabójcy Pawła Adamowicza - przyp. red.], kwestia wybaczenia. Moja deklaracja jest jasna. O wybaczaniu można rozmawiać, ale po spełnieniu elementarnych warunków - poznania prawdy, przyznania prawdy, żalu, przeprosin i zadośćuczynienia.

Tej prawdy jeszcze nie znamy?

Nie. Mam nadzieję, że odnajdzie się w postępowaniu prokuratorskim. Są dwa śledztwa. Jedno w Toruniu, które dotyczy przebiegu leczenia Stefana W., działania służb państwowych, drugie w Gdańsku - dotyczy już bezpośrednio morderstwa. Istotne są motywacje, deklaracje, o których teraz mówić nie mogę. Znam je, ale nie chcę się narażać na odpowiedzialność za ujawnianie materiałów ze śledztwa. Na publikację deklaracji Stefana W., jego opowieści przed wyjściem z więzienia przyjdzie jeszcze czas. W rocznicę śmierci brata to nie jest potrzebne.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (183)
Piotr Adamowicz o śmierci brata: Zaplanowane zabójstwo
Zaloguj się
  • desperato

    Oceniono 4 razy 0

    Same kretyńskie strollowane niepiSSmienne puste łby wyznawców kurdupla. Won!

  • nieotake

    Oceniono 4 razy 2

    Co jeszcze ta swołocz zd-radziecka od Szachermachera i Adasia Spodlasia jest w stanie w swoich kureskich łbach wykombinować?
    Na razie wg tych opłacanych z naszych podatków sprzedajnych mąciwodów winni morderstwa prezydenta Adamowicza są: jego córki dla zysku, żona dla mandatu europosła, rodzice dla świętego spokoju, brat dla poselskiego immunitetu, Dulkiewicz dla awansu, Owsiak dla większej popularności akcji, Neumann dla jaj, Tusk, bo we wszystkim paluchy maczać musi, gdański magistrat przez nieudolność, Schetyna z politycznej zemsty, Wyborcza z chorej nienawiści, a Wałęsa ze zwykłej zawiści.
    Tylko rządzącej czerwono-czarnej mafii Adamowicz rzecz jasna nic a nic nie przeszkadzał i ością w gardle nie stal, bo przecież się im w ogóle nie stawiał i innych nie podburzał, dlaczegóż więc miałoby tym gangusom zależeć, żeby tę potulną fajtłapę z przytupem sprzątnąć i jeszcze innych przy tej wybornej okazji nastraszyć?

  • hen.wlo

    Oceniono 5 razy -1

    D. Tusk śmie mówić, że Adamowicz "był celem kampanii nienawiści". Nie można przypuszczać , że D.Tusk nie zna nagranej rozmowy prominentnego polityka PO Nejmana ,który będąc z towarzyszami swojej partii wyznał :
    "na Adamowicza są takie dowody , że wyprowadzony może być w kajdankach" (cytat z pamięci).
    A czy PO nie pozbyła się Adamowicza gdyż zarzuty przeciw niemu były namacalne? Dlaczego PO nie poparła Adamowicza w wyborach prezydenckich ? -Odsunęła się od niego, wystawiając do wyborów Wałęsę.
    Jak można opowiadać, że morderstwo ktoś planował, że są materiały na to.
    Wyjątkowo ograniczony człowiek nie zdaje sobie sprawy, że w świetle prawa każdy, kto posiada informacje na temat przestępstwa zobowiązany jest powiadomić prokuraturę. Jak powinien zachować się brat zamordowanego gdy jak mówi zna materiały przydatne do wykrycia zbrodni?
    Jak można widzieć podobieństwo Adamowicza i nowego marszałka Senatu -Grodzkiego ? Chyba tylko, że obum zarzuca się nierozliczoną gotówkę.
    Prof. Grodzki ,sam przez nikogo nie przymuszany wyznał, że wziął 2000zł. "ale w prywatnym gabinecie". Na pytanie postawione profesorowi Grodzkiemu przez prowadzącego redaktora; ile kosztuje wizyta prywatna u niego?
    -Marszałek ,jak by nie pamiętał, co przed chwilą wyznał o 2000 zl. powiedzał,że 150 - 200 zł.
    Albo kluczenie (mijanie się z prawdą), że nie miał kontaktów z panią profesor Uniwersytetu Szczecińskiego, która pierwsza podzieliła się z opinią publiczną, że wręczyła wiele lat temu profesorowi 500 dolarów prze operacją swojej mamy. I co? Gdy znalazły się dowody kontaktu ,jednak, pani profesor z p. Grodzkim, przyznał się ,że tak było
    i pieniądze potrzebne były na zakup literatury fachowej przez fundacje, której przewodniczył. Przestał wspominać o fundacji,gdy ktoś zauważył, że wystarczy sprawdzić dokumenty finansowo-księgowe fundacji i sprawę się wyjaśni. Jak marszałek Grodzki mija się z prawdą świadczy puszczona przez niego informacja, przed wyborami marszałka w Senacie, że dostał propozycje przejścia do PiS za fotel ministra zdrowia. Przyciskany o wskazanie, kto zwrócił się do niego w tej sprawie, marszałek nabrał wody w usta.Media też już więcej o tym nie wspominały, nie chcąc go pogrążać. Mega kompromitacją na konferencji prasowej w Senacie było przytoczenie opinii 94letniego starca, który miał poinformować ,że przyszedł do niego wysoki mężczyzna z propozycją podpisania oskarżenia wręczenia łapówki marszałkowi za honorarium 5000 zł. I znowu ,gdy puknięto się w głowę, że to kłamstwo jest zbyt grubymi nićmi szyte nie powtórzono więcej już tej bzdury… Można przykładów podobnych przytoczyć wiele.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 3 razy -1

    Kretynom i foliarzom chyba aluminiowe czapeczki z głów się zsunęły.

  • snowbird1

    Oceniono 3 razy -1

    Jestem pewien, ze zabojstwo Adamowicza nie bylo przypadkowe. To byl mord, zaplanowany, a ekzekucja nastapila "na zimno". Tak samo wiec jestem pewien, ze kat nie jest niepoczytalny, jest wyjatkowo bystry i sledzi na biezaco sytuacje z wiezienia. Biegli, ktorzy stwierdzili jego niepoczytalnosc sa blisko pisu i do tego sa najprawdopodobniej oplaceni.

  • wertywert

    Oceniono 5 razy -1

    Następny brat co dąży do prawdy. Jeden oszalał po Smoleńsku, drugi po finale WOŚP. Ten sam mechanizm, a i nawet GW zamieniła się z pisowskimi mediami miejscami. Wszyscy siebie warci

  • whole_train

    Oceniono 4 razy 2

    W SZÓSTEJ SEKUNDZIE SŁYCHAĆ STRZAŁY XDDDDDD

  • langston

    Oceniono 8 razy 0

    Panie Adamowicz Wolne Miast Gdansk było zdecydowanie pro hitlerowskie bardziej niż miasta Rzeszy...czy to oznacza ze należy odwolywac się do tej tradycji? skala poprawności niemiecko-filskiej głupoty przerasta wyobrazenie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX