Paweł Soloch, szef BBN o zestrzeleniu ukraińskiego samolotu: Jest przypadek, ale są też wypadki, którym można zapobiec

- Kto pozwolił, żeby ten samolot (ukraińskich linii lotniczych, zestrzelony w Iranie) wystartował? Kto zadecydował, żeby on leciał - zastanawiał się w Poranku Radia TOK FM Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Zobacz wideo

Jan Wróbel pytał w Poranku Radia TOK FM Pawła Solocha, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w którą stronę potoczy się konflikt Iranu z USA

- Nie można powiedzieć, że toczy się w stronę taką, jaką życzyłby sobie Iran czy Stany Zjednoczone, czy może Izrael, czy inni gracze. Nie wiemy, jaki będzie rezultat. Wszyscy mówią i rzeczywiście myślę, że większość sił tego chce, żeby wojny nie było, natomiast spór o znaczenie poszczególnych uczestników, tego, co się tam dzieje, o ich własne interesy, on trwa i ostatnie wydarzenia tego sporu nie rozwiązały - mówił gość TOK FM, zwracając uwagę, że obecnie nastąpiło "pewne wygaszenie napięcia".

Jego zdaniem jednak końca konfliktu na razie nie widać. - Wszyscy szukają rozwiązania. Ja nie odważę się wskazać, jaki będzie finał, bo finału na razie nie widać - stwierdził.  

Dziennikarz zastanawiał się, czy Stanom Zjednoczonym zależy na umocnieniu swojej obecności w Iraku,  czy jej osłabieniu. - Wydaje się, że na razie sygnały są zręcznie rozrzucone - wskazał Jan Wróbel. 

- Amerykanom zależy na pewno, może nie w konkretnym przypadku iracko-irańskim, ale również w kontekście całej sytuacji na Bliskim Wschodzie, żeby w tym wszystkim uczestniczyły również inne państwa - mówił szef BBN, wskazując Unię Europejską. - Jeśli spojrzymy na takie państwa nie tylko jak Irak, ale też jak Libia, to tam konieczne będą - jeśli chcemy, żeby te państwa były odbudowane - po prostu pieniądze - zauważył. Na pytanie prowadzącego program, czy będą to środki amerykańskie, stwierdził, że "na pewno nie rosyjskie, chociaż Rosja jest tam obecna". 

"Kto pozwolił, żeby ukraiński boeing wystartował?"

Szef BBN przypomniał, że LOT zmienił trasy rejsów, które miały poruszać się w przestrzeni powietrznej Iranu już po zabiciu przez Amerykanów irańskiego generała Kasema Sulejmaniego. 

- Oczywiście wierzę w przypadek, ale przypadki stanowią naprawdę ułamek, nie większy niż kilkuprocentowy, ogółu wypadków (...). Kto pozwolił, żeby ten samolot (ukraińskich linii lotniczych, zestrzelony w Iranie) wystartował? Kto zadecydował, żeby on leciał. Jest przypadek, ale są też wypadki, którym można zapobiec - stwierdził szef BBN. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM