PiS odwołał Magdalenę Biejat ze stanowiska przewodniczącej sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny

Głosami Prawa i Sprawiedliwości posłanka Lewicy Magdalena Biejat została odwołana ze stanowiska przewodniczącej sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Zobacz wideo

Posłowie Lewicy opuścili posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny po odwołaniu Magdaleny Biejat z funkcji przewodniczącej.

Już w listopadzie, niedługo po inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiadał, że Magdalena Biejat z Lewicy nie pokieruje długo pracami sejmowej komisji. 

Odwołanie Magdaleny Biejat

Wniosek o odwołanie Magdaleny Biejat z funkcji przewodniczącej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny to intencjonalna, brudna, bezpardonowa gra polityczna uprawiana przez Prawo i Sprawiedliwość – komentował sprawę jeszcze przed posiedzeniem komisji Krzysztof Gawkowski z Lewicy.

Polityczka sprawowała funkcję przez 63 dni. Partia rządząca zarzucała jej brak doświadczenia parlamentarnego. Uważała, że brak znajomości regulaminu Sejmu odbije się na działaniu komisji. Teresa Wargocka (PiS) stwierdziła również, że poglądy polityczne Biejat, m.in. w sprawie modelu rodziny, nie są podzielane przez większość poslkiego społeczeństwa. "Poglądy polityczne, która prezentuje pani Magdalena Biejat w licznych wywiadach dziennikarskich, m.in. w sprawie modelu rodziny, nie są podzielane przez większość naszego społeczeństwa. Wypowiedzi te rezonują w opinii społecznej i wywołują niezadowolenie wielu obywateli, że głosi je przewodnicząca komisji, w której zapadają decyzje o polityce państwa wobec rodzin" – powiedziała.

Jak dodała "absolutny brak aktywności ze strony pani przewodniczącej Biejat w okresie czterech tygodni od czasu powołania spowodowało złożenie wniosku o odwołanie pani Biejat z funkcji przewodniczącej w dniu 19 grudnia 2019 r.".

"Pani przewodnicząca Magdalena Biejat przez miesiąc od dnia powołania nie podjęła obowiązków przewodniczącej komisji. W ciągu drugiego miesiąca tej kadencji dała wiele dowodów na nieznajomość zasad funkcjonowania komisji, narzucenia własnej agendy pracy komisji, wykazała się brakiem umiejętności pracy zespołowej" – argumentowała Wargocka.

Staniosław Gawkowski odnosząc się do słów o braku doświadczenia Biejat, która w ławach poselskich zasiada po raz pierwszy, odpowiedział, że taki argument nie powinien w ogóle paść.

"Pani poseł została wybrana jak każdy posłanka i poseł polskiego parlamentu przez wyborców. Za Magdą Biejat nie stoi kilkanaście tysięcy głosów, za Magdą Biejat stoi 2,3 mln osób, którzy zagłosowali na komitet wyborczy Lewicy, którzy zagłosowali za tym, by polityka społeczna była rozsądna, godna i dobra dla Polaków" – podkreślił Gawkowski. 

Z kolei odpowiadając na zarzut zbyt rzadkich spotkań komisji, powiedział, że według statystyk, spośród wszystkich 18 komisji kierowanych przez PiS, tylko dwie spotkały się częściej niż komisja polityki społecznej i rodziny.

PiS chce, aby nową przewodniczącą komisji została posłanka Urszula Rusecka.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM