Rzecznik Sądu Najwyższego o konferencji Zbigniewa Ziobry: Pokaz lekceważenia, pychy i pogardy

Zbigniew Ziobro opinię Komisji Weneckiej na temat tzw. ustawy kagańcowej nazwał "parodią" i "tragikomedią". Wypowiedziami ministra zdziwiony jest rzecznik Sądu Najwyższego. Sędziego Michała Laskowskiego dziwi też upór PiS w dążeniu do wprowadzenia tzw. ustawy kagańcowej. - Być może jest to paliwo polityczne, które trzyma przy życiu tę formację i bez tego byłoby ciężko wymyślać coś rzeczywiście pożytecznego i konstruktywnego - mówił w TOK FM rzecznik SN.
Zobacz wideo

Michał Laskowski, rzecznik i sędzia Sądu Najwyższego, uważa, że partia rządząca najpewniej zbagatelizuje wydaną wczoraj (16 stycznia) na temat tzw. ustawy kagańcowej opinię Komisji Weneckiej. - Myślę tak po wysłuchaniu wczorajszej konferencji prasowej ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, która była pokazem lekceważenia, pychy, pogardy. Ta pogarda jest okazywana wielu osobom, które myślą inaczej. Tym razem dotyczyło to Komisji Weneckiej - mówił sędzia, przypominając, że jest to ciało doradcze Rady Europy, które nie tylko w świecie prawniczym cieszy się dużym autorytetem i uznaniem.

Zbigniew Ziobro opinię Komisji Weneckiej nazwał parodią i tragikomedią. Sędzia zwracał uwagę także na odwołania, które minister czynił podczas konferencji w kierunku osób uczestniczących w wydaniu opinii. - Do sytuacji w ich krajach, do historycznych zaszłości dotyczących Niemca, który był członkiem Komisji i sekretarza Komisji - Rosjanina. Człowiek już może mniej się zdumiewa w ostatnim czasie, ale treści, które były wtedy wypowiadane, jednak mnie zdumiały - podkreślił sędzia Laskowski. 

W piątek po południu Senat odrzucił ustawę "represyjną" w całości. Teraz projekt znów trafi do Sejmu. 

Zdaniem Laskowskiego - mimo negatywnej opinii Komisji Weneckiej oraz wystąpienia Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o środki tymczasowe ws. przepisów dotyczących reżimu dyscyplinarnego wobec polskich sędziów - tzw. ustawa kagańcowa i tak ostatecznie - w Sejmie - zostanie uchwalona. - Z określonymi konsekwencjami przewidywalnymi na arenie międzynarodowej i także w odniesieniu do sędziów w kraju. Raczej nie uspokoi to sytuacji, pogłębi spory, rozbieżności w orzecznictwie - mówił sędzia, zaznaczając, że nie zanosi się na uspokojenie sytuacji. 

- Nie potrafię tego w racjonalny sposób wytłumaczyć, dlaczego PiS tak brnie dalej, mimo że nie przynosi to korzyści na arenie międzynarodowej. Być może jest to paliwo polityczne, które trzyma przy życiu tę formację i bez tego byłoby ciężko wymyślać coś rzeczywiście pożytecznego i konstruktywnego - ocenił gość TOK FM. 

PiS zlekceważy orzeczenie TSUE?

W ciągu najbliższych dni Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zdecyduje, czy w ramach zabezpieczenia zawiesi funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej w polskim Sądzie Najwyższym. Wnioskowała o to Komisja Europejska, która pośrednio chce w ten sposób uchronić sędziów przed przyjmowaną ustawą kagańcową.

Bo z nieistniejącą Izbą Dyscyplinarną większość przepisów najnowszej ustawy PiS, nawet po jej przyjęciu i podpisaniu przez prezydenta, pozostanie martwa. Nie ma jednak pewności, czy rząd zastosuje się do takiej decyzji unijnego Trybunału.

Sędzia Michał Laskowski mówił w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u, że wykonanie zabezpieczenia spoczywa na wszystkich instytucjach państwa. - Modelowo to powinno być tak, że decyzję w tej sprawie wyda prezes kierujący pracami Izby Dyscyplinarnej. Gdyby takiej decyzji nie było, to wtedy inne organy państwa powinny natychmiast spowodować zawieszenie konkretnego organu, który jest objęty taki postanowieniem - podkreślił. 

Jak dodał, nie było do tej pory sytuacji, żeby którykolwiek kraj zlekceważył postanowienie TSUE.

- Dotychczas chyba nie było takiej sytuacji, żeby ktoś jawnie lekceważył orzeczenie Trybunału, oznajmiał światu, że nie będzie go wykonywał. To po prostu oznacza wyjście z pewnego systemu prawnego, w którym się znaleźliśmy i to z własnej woli - przypomniał. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM