Gen. Różański tłumaczy, dlaczego poparł Szymona Hołownię: Prezydent Duda reprezentuje interesy PiS

- Ostatnie cztery, prawie pięć lat pokazały, że człowiek, który ma rodowód partyjny, nie może oderwać się od tej rzeczywistości i reprezentuje - mówię o prezydencie Dudzie - interesy Prawa i Sprawiedliwości. Szymon Hołownia nie należy do żadnej partii - tłumaczył na antenie TOK FM gen. Mirosław Różański.
Zobacz wideo

"Jak już wiecie, moje związki z wojskiem są - można powiedzieć - rodzinne. Tym bardziej dumny jestem z tego, że zaproszenie do mojego zespołu przyjął znakomity żołnierz i - co w wojsku jest jednym z najważniejszych kryteriów - sprawdzony i ceniony dowódca, gen. broni Mirosław Różański" - poinformował w tym tygodniu Szymon Hołownia we wpisie na Facebooku. Gen. Różański był we wtorek gościem Wywiadu Politycznego Radia TOK FM. 

Przyznał, że sam miał wcześniej propozycje startowania w wyborach prezydenckich - padły one nie od ruchów politycznych, ale od ruchów społecznych, obywatelskich. Jednak gen. Różański uważa, że "to nie jest ten czas, bo Polacy nie są gotowi na generała prezydenta czy premiera. Pamiętają przewrót majowy, stan wojenny." - Mamy tak dużo emocji w społeczeństwie, że to nie byłaby odpowiedzialna decyzja - stwierdził na antenie TOK FM. 

Prezydent arbiter

Generał tłumaczył, dlaczego postanowił poprzeć Szymona Hołownię. - Żołnierzem byłem, jestem i będę. Zdecydowałem się wspierać Szymona Hołownię w tym wyścigu prezydenckim, bo uważam, że jest dobrym kandydatem. Traktuję to jako misję, żeby podzielić się swoim doświadczeniem jako żołnierz, nie jako polityk. Doświadczeniem jak powinna funkcjonować armia. Mam legitymację, żeby publicznie mówić o obronności - mówił generał w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Jego zdaniem obecnie obserwujemy "nie dyskurs polityczny", ale "walkę i wojnę" między różnymi ugrupowaniami politycznymi. - Zwykło się mówić, że prezydent powinien być arbitrem, który łagodzi emocje, znajduje środek, a ostatnie cztery, prawie pięć lat pokazały, że człowiek, który ma rodowód partyjny, nie może oderwać się od tej rzeczywistości i reprezentuje - mówię o prezydencie Dudzie - interesy Prawa i Sprawiedliwości. Szymon Hołownia nie należy do żadnej partii - wyjaśnił doradca Hołowni. 

Podkreślił, że według niego "remedium na zamknięcie wojny polsko-polskiej jest prezydent niezwiązany z żadną partią, który będzie rzeczywistym arbitrem". 

Dziennikarka pytała, czy nie jest to jednak manipulacyjna narracja. - Demokracja parlamentarna oparta jest na partiach. To nie jest tak, że partie są po prostu złe, a wszystko, co poza jest dobre - zauważyła. 

- Szymon Hołownia nie chce walczyć z żadną partią, z każdej chce wydobywać, to, co najlepsze i hamować te zapędy, które są szkodliwie dla kraju - przekonywał generał. 

"Stajemy się słabi i dlatego Putin obrzuca nas tymi kłamstwami bez zażenowania"

Rozmowa zeszła też na stosunki Polski z Rosją, a właściwie na ostatnie wypowiedzi Władimira Putina

- Gdyby słowa Putina padły sześć lat temu, to jestem przekonany, że byłoby larum nie tylko w Europie, ale na świecie. Dziś na te mocne słowa Putina, które obrażają i krzywdzą Polaków, reagowali ambasadorzy. To chyba jest za mało. Jeśli byśmy byli graczem poważnie traktowanym, to wszyscy stanęliby za nami murem, a tu się okazuje, że nie. Stajemy się słabi i dlatego Putin obrzuca nas tymi kłamstwami bez zażenowania, a sami nie potrafimy się obronić - mówił gen. Różański. 

Gość TOK FM podkreślił, że Rosja zawsze ma aspiracje imperialne. - Będzie chciała poszerzać swoje wpływy. Putinowi zależy na tym, żeby zdestabilizować NATO, Unię Europejską. Putinowi to już się udało, że my jesteśmy osamotnieni - podsumował.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM