"Krew się burzy". Żakowski oburzony zachowaniem Sejmu ws. list do KRS. "Pani marszałek, pani kombinacje poniżają polski parlament"

Czy polski parlamentaryzm zasługuje na takie poniżenie? - pytał Jacek Żakowski w TOK FM. To tylko jedno z pytań, jakie publicysta postawił, komentując zachowanie Kancelarii Sejmu ws. list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa. Zwierzchniczką kancelarii jest marszałek Sejmu. - Czy warto, żeby uchronić kilku kombinatorów, robić takie rzeczy, za które i pani i polscy parlamentarzyści będą się wstydzili bardzo długo? - zastanawiał się Żakowski.
Zobacz wideo

Kancelaria Sejmu konsekwentnie odmawia ujawnienia list poparcia kandydatów do nowej KRS. Nie zważając na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, podległa marszałek Sejmu kancelaria zasłania się opinią prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (funkcję tę pełni wywodzący się z PiS Jan Nowak - red.), a także - wydanym we wtorek - pismem od prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie i członka nowej Krajowej Rady Sądownictwa Macieja Nawackiego. 

To przez pismo o cofnięciu delegacji, którą wydał we wtorek o świcie Nawacki, sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi odmówiono okazania dokumentów

- Jak pisze "Rzeczpospolita" w tekście "Pokażcie te listy", Kancelaria Sejmu "żongluje przepisami, by nie ujawniać wykazu poparcia do KRS, a w środowisku prawników wrze". Nie tylko w środowisku prawników. Nie jestem prawnikiem i krew się we mnie burzy, kiedy widzę, jak bezczelnie, kłamliwie, oszukańczo postępują najwyżsi funkcjonariusze państwa w tej banalniej sprawie - tylko po to, by ukryć drobne nieprawości, których się dopuścili - komentował w TOK FM Jacek Żakowski

Publicysta apelował też o zmianę strategii do Elżbiety Witek. - Pani marszałek Witek, pani kombinacje poniżają polski parlament. Tak nie można! Czy pani naprawdę nie ma szacunku dla naszego kraju? Czy tak nisko ceni Polskę, żeby tak kompromitować urząd mający przecież wspaniałe tradycje? Czy warto, żeby uchronić kilku kombinatorów, robić takie rzeczy, za które i pani, i polscy parlamentarzyści będą się wstydzili bardzo długo? Czy polski parlamentaryzm zasługuje na takie poniżenie? - pytał gospodarz Poranka Radia TOK FM. Jak dodał, podobnych pytań nie stawiał byłemu posłowi "Stanisławowi Piotrowiczowi - prokuratorowi stanu wojennego, bo on takich rzeczy nie kapuje". - Ale liczę, że marszałek się kiedyś ocknie, jest tylko zahipnotyzowana - mówił. 

Żakowski cytował też artykuł dotyczący skutków chaosu, który zapanował w wymiarze sprawiedliwości na skutek decyzji rządzących. -  "Bo ta sędzia nie jest sędzią" - na pierwszej stronie "Gazeta Wyborcza" o możliwych koszmarnych skutkach tzw. sądowej reformy: "Adwokaci chcą uchylenia wyroku skazującego podwójnego mordercę spod Jarocina, bo wydała go sędzia powołana przez nową KRS". Takich przypadków będzie więcej z całą pewnością - ostrzegł Jacek Żakowski. - Naprawdę kończą się żarty - podsumował gospodarz Poranka Radia TOK FM. 

Całego przeglądu prasy Jacka Żakowskiego posłuchasz w telefonie dzięki aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM