Księża etycy o działaniach władzy w sprawie sądownictwa: "Prymitywna gra polityczna"

- To, czego bronią sędziowie nie ma absolutnie nic wspólnego z totalitaryzmem komunistycznym. Oni chcą bronić niezawisłości sądów. I przygnębienie ogarnia, jaka to jest prymitywna gra polityczna, która ma na celu podporządkowanie sobie sędziów przez władzę - tak o atakach na sędziów, którzy krytykują rząd, mówi TOK FM etyk - ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Zobacz wideo

Państwo bez niezależnej władzy sądowniczej nie istnieje - podkreślają zgodnie nasi rozmówcy, etycy: ks. prof. Alfred Wierzbicki i ks. prof. Andrzej Szostek. I nie boją się używać mocnych słów. Ksiądz profesor Alfred Wierzbicki to, co obecnie dzieje się w Polsce nazywa wprost "dążeniem do autorytaryzmu", które niczego dobrego nie wróży. - Stawianie na autorytaryzm uderza w dobro wspólne, bo istotną częścią dobra wspólnego (...)  jest właśnie praworządność - ocenia.

Zdaniem księży profesorów poważnym problemem jest przekonanie władzy o tym, że wszystko wie najlepiej, a co za tym idzie - nie słucha żadnych argumentów strony przeciwnej. Przykładem takiego działania może być bagatelizowanie negatywnej opinii Komisji Weneckiej ws. ustawy dyscyplinującej sędziów (którą eksperci  prawnicy rekomendowali odrzucić w całości).

- Gdy z góry zakładam, że niczego się nie nauczę, to jest w tym pycha. Podobnie gdy wychodzę z założenia, że ci, którzy mają inne przekonania, nie mają śladów dobra. Wtedy kończy się wszelki dialog - mówi ksiądz profesor Andrzej Szostek. - Obawiam się, że w naszych debatach weszliśmy na taki poziom, gdzie pierwsze słowa do adwersarza brzmią "Jesteś nieuczciwy". Otóż jeśli takie jest pierwsze słowo, to ono dla dialogu jest słowem ostatnim - dodaje.

"Prymitywna gra polityczna"

Ze strony przedstawicieli obozu rządzącego często padają zarzuty, że sędziowie krytykujący reformę sądownictwa walczą o zachowanie przywilejów, są wśród nich osoby, które mają na koncie niechlubną PRL-owską przeszłość. Ostatnio premier Morawiecki w wywiadzie dla dziennika "Die Welt", stwierdził, że "szkolili ich komunistyczni poprzednicy", mając na myśli tych, którzy są za młodzi, by zarzucać im np. przynależność do PZPR. 

- To, czego bronią sędziowie, nie ma absolutnie nic wspólnego z totalitaryzmem komunistycznym - wskazuje ks. profesor Szostek. - Oni chcą bronić niezawisłości sądów. I przygnębienie ogarnia, jaka to jest prymitywna gra polityczna, która ma na celu podporządkowanie sobie sędziów przez władzę: najpierw ustawodawczą, a potem wykonawczą - dodaje.

Z kolei według profesora Wierzbickiego, to właśnie zachowanie rządzących często nawiązuje do tego, co było w czasach komunistycznej Polski. - Są przekonani, że służą dobrej sprawie, ale dokładnie takie przekonanie mieli też działacze komunistyczni z lat 50. XX wieku. I pewnie dziś rządzący, w swoim mniemaniu, gardziliby tamtymi ludźmi, a przecież (zachowanie rządzących) to jest wręcz powielanie podobnej, agresywnej postawy intelektualnej. I w zasadzie zieje stąd moralny nihilizm - uważa etyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

"Nie róbmy z Polaków idiotów"

Szerokim echem odbiły się też słowa Andrzeja Dudy, który mówił m.in., że "niektórym sędziom wydaje się, że są bogami, bo mają nieograniczoną władzę nad ludźmi, którzy stają przed sądem".  A w kontekście działań Komisji Weneckiej i Komisji Europejskiej - zarzekał się z kolei, że "nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy".

Ksiądz profesor Alfred Wierzbicki ocenia, że nie ma niczego złego w tym, że prawnicy z innych krajów wypowiadają się na temat tego, co się u nas dzieje. - Platon, Arystoteles, św. Tomasz z Akwinu, John Locke - nikt z nich nie był Polakiem, a mają w tej sprawie najwięcej do powiedzenia. Więc, po prostu, nie róbmy z Polaków idiotów w imię jakiejś pseudodumy narodowej - mówi odnosząc się do słów prezydenta o "innych językach".

- Twierdzimy, że chcemy być krajem demokratycznym, więc powinniśmy liczyć się z tym, co to za sobą pociąga, czyli między innymi prawo do podmiotowości i do tego, by nie zamykać ust tym, którzy myślą i mówią inaczej. Pisał o tym w roku 1969 Karol Wojtyła w "Osobie i czynie". Ostatnią część tej książki zatytułował "Zarys teorii uczestnictwa". I mówił tam m.in., że jest rzeczą niebezpieczną, kiedy nieobecność opozycji prowadzi do zajęcia postawy uniku, która jest postawą fałszywą i niszczącą tych, którzy ją mają. I że jest rzeczą niebezpieczną, kiedy brakuje rzeczywistego dialogu społecznego - podsumowuje ks. prof. Andrzej Szostek. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (18)
Księża etycy o działaniach władzy w sprawie sądownictwa: "Prymitywna gra polityczna"
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 10 razy 4

    "przygnębienie ogarnia, jaka to jest prymitywna gra polityczna, która ma na celu podporządkowanie sobie sędziów przez władzę: najpierw ustawodawczą, a potem wykonawczą"- to nie przygnębienie, to strach o nasze bezpieczeństwo. Bo już doskonale widać, że "swój" znaczy nietykalny (Banaś), a gorszy sort (Grodzki) można gnoić na dowolne sposoby.
    Prof. Szostek z KULu, a niepokorny.

  • eski57

    Oceniono 8 razy 2

    - „Państwo bez niezależnej władzy sądowniczej nie istnieje - podkreślają zgodnie nasi rozmówcy, etycy: ks. prof. Alfred Wierzbicki i ks. prof. Andrzej Szostek. I nie boją się używać mocnych słów. Ksiądz profesor Alfred Wierzbicki to, co obecnie dzieje się w Polsce nazywa wprost "dążeniem do autorytaryzmu", które niczego dobrego nie wróży. - Stawianie na autorytaryzm uderza w dobro wspólne, bo istotną częścią dobra wspólnego (...)  jest właśnie praworządność – ocenia.
    – Czyżby OBOJĘTNOŚĆ Hierarchów – Episkopatu KK na te rządowe „reformy” oznaczała ich aprobatę – może nawet wcześniej uzgodnioną ? ! Czy przypadkiem biskupi aprobując te reformy liczyli na wyjście Polski z tej grzesznej Europy i zahamowanie odejść ludzi od kościoła ?
    Może stanowiska tych księży profesorów pozwolą zrozumieć biskupom , co szykują w sferze wolności i Demokracji Swoim Wiernym !

  • kopandol

    Oceniono 6 razy 0

    "prymitywna gra polityczna"
    Jaki "suweren" taka gra.....

  • tomaselli

    Oceniono 10 razy -4

    A my obywatele RP nie chcemy takich sedziow i sadow , gdzie idzie sie po wyrok , a nie po sprawiedliwosc. gdzie sedziowie za bestialskie morderstwo skazuja na 4 lata wiezienia, procesy trwaja kilkanascie lat , bo sedziowie politykuja, a nie zapoznaja sie ze sprawami, a niewinni ludzie odsiaduja dozywotnie wyroki. Najlepszym wyjsciem byloby zaoranie tego systemu sadowniczego i powolanie nieskorumpowanych i uczciwych sedziow.Amen !

  • bihepi

    Oceniono 10 razy -6

    "Księża etycy o działaniach władzy..."
    WTF??
    KSIĘŻA ETYCY??? A co to Q**, za zjawisko?
    Przecież to taki sam oksymoron, jak "księżą-patrioci, albo "trzeźwi kibole", 'uczciwy Morawiecki", albo
    "przystojny Sasin".

  • 2bxornot2b

    Oceniono 13 razy -7

    Dziadek gledzi jakby wyrwal sie z innej rzeczywistoosci, jakby nie wdzial ze ta esbecka grupa broniac, swoich praw kardynalnych robidokladnie to samo co robily elity pod koniec XVIIIIw, calkowite de javu.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 14 razy -8

    Kto jest sedzia kto jest zydem a kto jest poslem bedziemy decydwac my nadzwyczajna kasta sedziowska. Sedziowie musza byc zawisli od kdeksu karnego jesli tego nie wymusimy nie ma zadnej przyszlosci przed takim panstwem. Musza byc zalezni od prawa i z tego postulatu nie zrezygnujemy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX