Andrzej Duda podpisał ustawę "kagańcową" PiS

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dyscyplinującą sędziów - nazywaną przez niektórych ustawą "represyjną" czy "kagańcową".
Zobacz wideo

O decyzji prezydenta poinformował jego rzecznik Błażej Spychalski. Ustawa wchodzi w życie po upływie 7 dni od dnia ogłoszenia (z wyjątkiem dwóch punktów art. 4. - dot. regulaminu NSA). Wcześniej Sejm odrzucił uchwałę Senatu, który chciał, żeby przepisy trafiły w całości do kosza. 

Ustawa "kagańcowa" PiS

Ustawa dyscyplinująca sędziów - nazywana przez niektórych ustawą "represyjną" czy "kagańcową" zakłada m.in. karanie sędziów podważających status innych sędziów - wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. W cały kraju odbywały się protesty przeciwko temu projektowi. 

Ustawa "kagańcowa" została przyjęta przez Sejm, tuż przed Bożym Narodzeniem. 233 posłów PiS było "za", 205 zagłosowało "przeciw" z kolei 10 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Podczas sejmowej debaty wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta przekonywał, że przepisy analogiczne do tych, które znalazły się w projekcie tzw. ustawy kagańcowej, obowiązują w wielu krajach Europy. Jako przykład wymienił Chorwację.

Z taką opinią nie zgadzał się Patryk Wachowiec z Centrum Analiz dla Rozwoju, analityk prawny FOR. Na antenie TOK FM przytaczał komentarz prof. Tamary Capety, kierowniczki katedry prawa europejskiego na uniwersytecie w Zagrzebiu. - Twierdzi ona, że w Chorwacji absolutnie takie przepisy by nie przeszły. Oraz że sędziowie mają obowiązek, w świetle prawa unijnego i prawa chorwackiego, weryfikować niezależność innego sądu. Politycy mają łatwiej, bo mogą dosyć bezkarnie twierdzić, że jakieś przepisy gdzieś obowiązują. To jest (twierdzenie) na potrzeby chwili - mówił.

Nowe przepisy są krytykowane przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne w sprawie niektórych proponowanych rozwiązań wyrazili m.in. RPO i Sąd Najwyższy. Ustawa został także krytycznie oceniona przez Komisję Wenecką, organ doradczy Rady Europy.

Przypomnijmy, Komisja Wenecka zajęła się sprawą na prośbę marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który zaprosił jej przedstawicieli do Polski.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM