Komisja Europejska wnosi do TSUE o środki tymczasowe przeciwko Polsce. Chodzi o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN

Komisja Europejska - zgodnie z zapowiedzią - złożyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wniosek o zastosowanie środków tymczasowych w odniesieniu do systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.
Zobacz wideo

Wniosek o zastosowanie środków tymczasowych Komisja Europejska zapowiedziała już w połowie stycznia. Komisja Europejska zdecydowała wówczas w Strasburgu, że wystąpi do Trybunału Sprawiedliwości UE o środki tymczasowe ws. przepisów dotyczących reżimu dyscyplinarnego wobec polskich sędziów. A to oznacza, że jeśli TSUE przyjmie ten wniosek, Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona.

Jak powiedział na piątkowym briefingu rzecznik KE Christian Wigand, jej członkowie są "bardzo zaniepokojeni stanem praworządności w Polsce, zwłaszcza jeśli chodzi o ostateczne przyjęcie ustawy [dyscyplinującej sędziów - red.]". Przypomniał, że wiceprzewodnicząca KE była w Polsce kilka dni temu i apelowała do władz, by nie przyjmowali tej ustawy. 

- Bardzo uważnie śledzimy rozwój sytuacji. Będzie sprawdzać przyjętą ustawę ["kagańcową" - red.] pod kątem zgodności z prawem unijnym - zapowiedział. Wigard powiedział też, że Komisja Europejska nie będzie się wahać, by "podjąć odpowiednie środki, jeśli takie będą konieczne". Jeśli chodzi o wniosek złożony do TSUE w sprawie tymczasowego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej, to - jak podał krótko - "jest to w tej chwili już na forum Trybunału".

Wigard przekonywał również, że ostatnie wydarzenia w Polsce pokazują, że "jest potrzeba konstruktywnego dialogu". - Wiceprzewodnicząca Jourova będzie w Polsce w przyszłym tygodniu i jest gotowa do zaangażowania się w ten dialog - podkreślił. 

Kiedy TSUE podejmie decyzję? 

Przypomnijmy, KE już w październiku 2019 roku zdecydowała o skierowaniu skargi do TSUE w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce. Chodziło o ochronę sędziów "przed kontrolą polityczną". Jak uzasadniała, nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w skład której wchodzą wyłącznie sędziowie wybrani przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Powołuje ją Sejm w procedurze o charakterze politycznym. 

O środkach tymczasowych będzie w pierwszej kolejności decydowała wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta, co wynika ze statutu Trybunału. Hiszpanka nie będzie miała określonego terminu na wydanie decyzji, jednak zwykle dzieje się to w ciągu kilku do kilkunastu dni od wpłynięcia wniosku. Środki tymczasowe, jeśli zostaną orzeczone, zaczną obowiązywać natychmiast. Następnie wyznaczony zostanie termin rozprawy, podczas której strony, w tym wypadku polski rząd oraz Komisja Europejska, będą mogły zaprezentować swoje argumenty.

Potem zostanie wyznaczona data ostatecznego postanowienia. W tym przypadku sprawa dotyczy Sądu Najwyższego państwa członkowskiego, więc można się spodziewać, że TSUE wyda go w składzie orzekającym wielkiej izby.

Jeśli środki tymczasowe zostaną zasądzone, a Polska nie podda im się, KE będzie mogła wystąpić do TSUE o zasądzenie kar pieniężnych. W przypadku sprawy dotyczącej Puszczy Białowieskiej kara grożąca za niestosowanie się do zakazu wynosiła minimum 100 tys. euro dziennie. Ostatecznie wycinkę wstrzymano, a kary nie zostały naliczone. 

Interwencja instytucji unijnych w polski wymiar sądownictwa była jednym z tematów piątkowego Poranka w TOK FM. Prowadzący Jacek Żakowski pytał swojego gościa - Krzysztofa Bosaka (kandydata Konfederacji na prezydenta), jak jego zdaniem powinien zachować się polski rząd, jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podważy legalność wyboru nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Według Bosaka nasze władze nie powinny zastosować się do takiego orzeczenia.  - Nie ma żadnej podstawy traktatowej, żeby nam, trybunał tzw. sprawiedliwości Unii Europejskiej unieważniał w Polsce jakiekolwiek ustawy - uznał polityk. 

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (8)
Komisja Europejska wnosi do TSUE o środki tymczasowe przeciwko Polsce. Chodzi o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN
Zaloguj się
  • hen.wlo

    Oceniono 1 raz 1

    Już kontrolowany wyciek o wysokości kary dla Polski pokazuje jakimi sposobami UE chce "przewrócić" PiS.
    Dlaczego? Bo wygodniej było państwom starej UE doić kraje, takie jak Polska. Niedawno chociażby premier Morawiecki zwrócił publicznie uwagę na rozrost biurokracji unijnej chociażby. Na nie równe traktowanie
    członków Unii. Jednym nie wytyka się "nie poszanowania prawa unijnego" drugim, tak jak Polsce, przeszkadza się
    porządkować swoje prawodawstwo.

  • modulo

    Oceniono 9 razy 1

    I o to chodzi. By bolszewizm sie nie rozlal. Juz teraz widze te geby pisowskie zaczynaja myslec co bedzie jak dziadyga odejdzie w niebyt. Gdzie uciekniecie? Gdzie sie schowacie?

  • 2bxornot2b

    Oceniono 5 razy -1

    Rzadzie stoj twardo jak Hiszpanski sad. Sadownictwo jest wyjete spod umow traktatowych i Berlin nie bedzie nas tresowal w kwestiach zarezerwowanych zasadm republikanskim.

  • tomaselli

    Oceniono 10 razy -2

    Burza w szklance wody , a KE niech sie zajmie sprawami do ktorych zostala powolana i jej utrzymywana za nasze pieniadze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX