"Wielki egzamin" przed Andrzejem Dudą. "Może wzniesie się ponad prostacką politykę historyczną"

Poniedziałkowe przemówienie Andrzeja Dudy w Auschwitz będzie dla prezydenta "wielkim egzaminem". - Oczekiwałbym, że przede wszystkim upamiętni ofiary - mówił w TOK FM były ambasador Jan Truszczyński.
Zobacz wideo

W poniedziałek w Miejscu Pamięci w Muzeum Auschwitz odbędą się uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego. Placówka poinformowała, że udział w nich zapowiedziało 60 delegacji reprezentujących państwa i organizacje międzynarodowe. Gospodarzem uroczystości będzie prezydent RP Andrzej Duda, który objął je honorowym patronatem i ma wygłosić przemówienie. Jak przekonywał w programie Daniela Passenta w TOK FM prof. Andrzej Żbikowski, historyk związany z Żydowskim Instytutem Historycznym to wystąpienie będzie "wielkim egzaminem" dla prezydenta. - To jest bardzo ciekawe, co powie Andrzej Duda. W jakim kontekście ujmie bardzo złożoną - po tej nieszczęsnej ustawie PiS o IPN - relację polsko-żydowską. Tekst tego przemówienia jest już pewnie gotowy, a my musimy czekać do jutra – mówił prof. Żbikowski.

Z kolei Jan Truszczyński, były wiceminister spraw zagranicznych, zwracał uwagę, że ostatnio polska polityka zagraniczna za bardzo skupiona była na Władimirze Putinie. - Jakaś karykaturalna koncentracja na prezydencie Rosji. Po Andrzeju Dudzie w poniedziałek w Auschwitz oczekiwałbym, że chociaż raz wzniesie się ponad prostacką politykę historyczną i przede wszystkim upamiętni ofiary. A po drugie pokaże, jakie powinniśmy wyciągać z tego wnioski i jak uczyć o tym nowe pokolenia – wskazywał Truszczyński. Jak dodał, gdyby prezydentowi udało się to zrobić, to "byłby duży plus dla niego i dla Polski".

"Dowód na samoizolację rządu"

Daniel Passent pytał też swoich gości, czy Andrzej Duda podjął słuszną decyzję, że nie pojawił się w czwartek w Izraelu na obchodach 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, zorganizowanych w Instytucie Yad Vaszem w Jerozolimie. Prof. Żbikowski podkreślał, że zbyt "polonocentrycznie" patrzymy na te sprawy, a same uroczystości były bardziej elementem polityki wewnętrznej w Izraelu.

Z kolei dr Anna Materska-Sosnowska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego dodawała, że taki rozwój wypadków i "podwójne" obchody można było przewidzieć. - A teraz tupanie nogą i unoszenie się, gdy samemu się popełniło tyle błędów, np. z niepowołaniem dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich czy ustawą IPN, nie sprawi, że problemy znikną. To się nawarstwia. Lepiej byłoby prowadzić poważną politykę – wskazywała.

Podobnego zdania był Jan Truszczyński. Podkreślał, że ostatnie dwa lata to "pasmo porażek i pomyłek oraz dowód na samoizolację rządu PiS". - Władza przez swoją nieudolność i brak strategicznego myślenia oraz wybryki w polityce historycznej radykalnie zawęziła sobie możliwość działania – ocenił były ambasador.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM