Witold Waszczykowski nie przeprosi Borysa Budki. "Nie nazwałem nikogo Gomułką. To tylko aluzje"

Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych, swój wpis na temat Borysa Budki nazywał uszczypliwością. W rozmowie z Dominiką Wielowieyską przekonywał, że druga strona sporu politycznego nie raz obrażała rządzących. - Cały przemysł pogardy został zorganizowany - argumentował w TOK FM, które nazwał "ikoną działalności antyrządowej".
Zobacz wideo

Działacze PO na nowego szefa partii wybrali Borys Budka. Zwycięstwo dotychczasowego szefa klubu parlamentarnego KO, skomentował m.in. eurodeputowany PiS Witold Waszczykowski, który przyrównał Budkę do Władysława Gomułki. 

- Co, by pan powiedział, gdyby ktoś tak powiedział np. o Jarosławie Kaczyńskim albo Andrzeju Dudzie? - pytała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. 

- Ale tak mówią. W tym radiu - odpowiedział były szef polskiej dyplomacji. I atakował Leszka Balcerowicza który miał według niego stwierdzić, że "Andrzej Duda zachowuje się jak Gomułka i mówi jak Moczar" Dziennikarka wytłumaczyła jednak, że były wicepremier i minister finansów stwierdził, że polski prezydent mówi językiem Mieczysława Moczara oraz Władysława Gomułki

- Państwu to nie przeszkadza. A mój zawoalowany, delikatny twitt aluzyjny przeszkadza. W tym medium, które jest ikoną działalności antyrządowej, pani ma pretensję do jakiegoś zawoalowanego twitta -  mówił Waszczykowski. 

Na uwagę dziennikarki, że europoseł robi dokładnie to, co krytykuje u swoich przeciwników politycznych, Witold Waszczykowski stwierdził, że "polityka pełna jest wzajemnych uszczypliwości". - Ale nie jest to element przemysłu pogardy, tylko drobnej uszczypliwości. Natomiast z tamtej strony sypią się kalumnie. Cały przemysł pogardy został zorganizowany... Ja nie nazwałem nikogo Gomułką. (To - red.) tylko aluzje - stwierdził oraz podkreślił, że nie ma za co przepraszać Borysa Budki. 

KE i wniosek do TSUE o zabezpieczenie

Komisja Europejska złożyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wniosek o zastosowanie środków tymczasowych w odniesieniu do systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Chodzi o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Dominika Wielowieyska pytała byłego ministra spraw zagranicznych czy polski rząd podporządkuje się takiej decyzji.  - A proszę mi pokazać jakikolwiek wiążący prawnie dokument Unii Europejskiej, a tym bardziej traktat, gdzie jest opisana definicja praworządności? (Dokument - red.) gdzie jest definicja Sądu Najwyższego, KRS, Trybunału Konstytucyjnego, na podstawie której TSUE czy jakikolwiek inny organ Unii Europejskiej może oskarżyć nas o złamanie prawa europejskiego - powiedział były minister, który obecnie zasiada w Parlamencie Europejskim. Dodał jednak, że nie wie jaką decyzję podejmie obecny rząd.  

Jego zdaniem działanie KE wobec Polski jest "bezprawne". - Komisja Europejska nie ma uprawnień do tego, żeby rozliczać nas z praworządności - stwierdził polityk Prawa i Sprawiedliwości. 

Według eurodeputowanego "bezprawna" jest również czwartkowa uchwała Sądu Najwyższego. Członkowie trzech izb SN uznali, przypomnijmy, że sędziowie powołani przy udziale nowej KRS nie są uprawnieni do orzekania. Zdaniem Witolda Waszczykowskiego premier Mateusz Morawiecki postąpił słusznie, wysyłając do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie przepisów, na podstawie których została ona wydana.

Dominika Wielowieyska pytała także, czy sędziowie SN, którzy podjęli w czwartek przełomową uchwałę, powinni według polityka PiS zostać ukarani. 

- Ci, którzy działają politycznie, przeciwko państwu, demokratycznie wybranemu rządowi powinni ponieść konsekwencje - ocenił oraz dodał, że SN stworzył w Polsce chaos prawny.

Całej rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM