Ziobro, Kaleta, Kanthak i piosenka Kazika. "Jak ich słyszę, to przypomina mi się numer 'Czy wy nas macie za idiotów'"

Co wyniknie z wtorkowej wizyty w Polsce wiceszefowej KE Viery Jourovej. Zdaniem Łukasza Lipińskiego z "Polityki" Czeszka pokazała, że nie ma szans na żaden "pseudopolityczne deale" z PiS ws. sądów. Renata Grochal z "Newsweeka" oceniła, że Zbigniew Ziobro chce iść "na zwarcie" z UE. Z kolei Michałowi Szułdrzyńskiemu z PiS, widok polityków Zjednoczonej Prawicy przypomina... piosenkę Kazika Staszewskiego.
Zobacz wideo

Piotr Kraśko pytał komentatorów TOK FM, co wynika z wtorkowej wizyty w Polsce wiceszefowej KE Viery Jourovey. Czeszka prowadziła w Warszawie rozmowy dotyczące stanu polskiej praworządności.

Łukasz Lipiński z "Polityki" przypomniał, jak bardzo politycy obozu rządzącego cieszyli się z tego, że udało się powstrzymać wybór do KE Fransa Timmermansa, który w poprzedniej kadencji zajmował się kwestiami praworządności. Jednak, choć Timmermans z komisji znikł, to Polska nadal ma problemy. - PiS sądził, że w zamian za poparcie Ursuli von der Leyen na stanowisku szefa KE, uda się coś ugrać. Tymczasem komisarze się zmienili, ale prawnicy nie. Jourova wyraźnie pokazała, że nie ma mowy o żadnym pseudopolitycznym deal'u, a wszystkie zarzuty wobec Polski są nadal ważne. Wskazała na czerwone linie, których przekraczać nie wolno – mówił dziennikarz. 

Zdaniem Renaty Grochal, po reakcjach polityków PiS widać, że władza nie zamierza ws. sądów zrobić kroku wstecz. Przypomnijmy, ustawa dyscyplinująca sędziów, nazywana kagańcową, przeszła już przez Sejm i czeka na podpis prezydenta Andrzeja Dudy. - Reakcja Zbigniewa Ziobry była bezczelna. Widać, że jest osobą, która chce iść na zwarcie z UE. A to będzie mobilizowało wyborców antypisowskich. Jarosław Kaczyński postanowił zagrać va banque, że jeśli teraz nie podporządkuje sobie sędziów, to ta jego cała koncepcja, zakładająca posłuszeństwo wszystkich instytucji w państwie, zawali się jak domek z kart – przekonywała dziennikarka "Newsweeka".

Michał Szułdrzyński, komentując wizytę unijnej komisarz w Polsce, przypomniał wypowiedzi polityków, którzy przekonują cały czas, że zapisy tzw. ustawy kagańcowej są z godne z regulacjami obowiązującymi w innych krajach UE. Dziennikarz "Rzeczpospolitej" zrobił to... przypominając piosenkę Kazika Staszewskiego "Czy wy nas macie za idiotów". - Gdy słyszę panów Kanthaka, Kaletę czy Ziobrę, to widzę, że oni są przekonani, że w UE nas po prostu nie rozumieją, że mają złe informacje, niedobrych prawników. Uważają, że wystarczy im to wszystko wytłumaczyć, a wtedy oni to zrozumieją, przeproszą i przyznają PiS-owi rację. Faktycznie, gdyby pani Jourova w swoim biurze miała cały czas włączone TVP Info i słuchała tej propagandy, to pewnie tak by było. Jednak nie cały świat tak robi. PiS sam uwierzył w swoją propagandę i to jest niezwykłe – komentował Szułdrzyński. 

 

Dla porządku przypomnijmy, że piosenka przywołana przez Michała Szułdrzyńskiego pochodzi z wydanej w 1995 roku płyty Kazika - 'Oddalenie". 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Ziobro, Kaleta, Kanthak i piosenka Kazika. "Jak ich widzę, to przypomina mi się numer "Czy wy nas macie za idiotów""
Zaloguj się
  • corey999

    Oceniono 5 razy 1

    Z badań polskiego społeczeństwa widocznie tak im wyszło. To po co mają sie wysilać.

  • safelogica

    Oceniono 3 razy -1

    Michał Szułdrzyński z PIS!!!! Brawo, już bez udawania?

  • kasiapel

    Oceniono 3 razy -1

    "z kolei Michałowi Szułdrzyńskiemu z PiS..." - z PIS???

  • bihepi

    Oceniono 3 razy -1

    Mnie się to kojarzy z refrenem kawałka "Jeszcze Polska". Z 1991.
    Polecam
    youtube.com/watch?v=9itfEdJG7ig

  • 2bxornot2b

    Oceniono 7 razy -3

    Zapmnikcie czerska w ogole oo tym, nawet o tym nie myslcie, ze my kiedykowlleik zrrezygnujemy ze zdjecia immunitetu z sedziow przed KK. To w ooogoole jest plan minimum i zadna tam kolejna odslona tego samego lewactwa z EPL tego nie zmeni. To rowniez kwestia suwerennosci i prawa do samostanowienia o sbie. Jesli Berlin jest gotow zrezygnowac z Polski to my sobie poradzimy w inny sposob, nie wykluczajac zadnej opcji, lacznie z chinska.
    Nie po to wyszlismy w pole w 39, by po 80 latatch oddac bez walki to za co oddalo zycie tylu Polakow i w tym nie ma zadnego patosu, po prostu pozostaje zachowac sie tak jak trzeba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX