"Dam wam jeszcze popalić". 25 lutego będziemy mogli się przekonać, co Krystyna Pawłowicz miała na myśli

Kiedy Krystyna Pawłowicz żegnała się z ławami sejmowymi, pytających o plany polityczki dziennikarzy zapewniła, że "da im jeszcze popalić". Najbliższą ku temu okazję będzie miała jako sprawozdawca TK ws. sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a Sądem Najwyższym.
Zobacz wideo

Na 25 lutego Trybunał Konstytucyjny wyznaczył termin rozprawy, w sprawie sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a Sądem Najwyższym. Do tego czasu ma obowiązywać zarządzenie TK o wstrzymaniu uchwały SN ws. statusu sędziów powołanych przez nową KRS. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy decyzja TK ma moc prawną. W ocenie wielu prawników wskazywany przez rządzących spór kompetencyjny po prostu nie istnieje. Jak przekonywał w rozmowie z reporterem TOK FM były minister sprawiedliwości - Borys Budka, Trybunał Konstytucyjny nie ma mocy wstrzymywania orzeczeń sądów. - Jeżeli ktoś myśli, że pani Pawłowicz, pan Piotrowicz czy pani Przyłębska mają wszechmoc wstrzymywania uchwał Sądu Najwyższego, to nie doczytał polskiej konstytucji - stwierdził szef PO. 

Wątpliwości budzi też skład sędziowski TK. W 14-osobowym obecnie Trybunale 13 sędziów pochodzi z nadania partii rządzącej, a sprawozdawcą w sprawie sporu kompetencyjnego ma być Krystyna Pawłowicz, która dopiero co opuściła poselskie ławy, a wcześniej jako poseł PiS głosowała nad forsowanymi przez PiS reformami wymiaru sprawiedliwości. 

O konflikt interesów reporter TOK FM Roch Kowalski pytał posła PiS Jarosława Krajewskiego, ale ten twierdził tylko, że nie powinno się ingerować w decyzje Trybunału. - My jako posłowie nie powinniśmy wnikać i ingerować w kwestie, który członek trybunału będzie podejmował czynności - powiedział poseł.

Kiedy reporter TOK FM przypomniał mu, że w 2016 roku PiS zarzucał ówczesnemu prezesowi TK - Andrzejowi Rzeplińskiemu - że brał udział w pracach nad badaną przez Trybunał Konstytucyjny ustawą, Krajewski zasłonił się niepamięcią. Warto pamiętać, że prof. Rzepliński ostatecznie wycofał się z orzekania.

"Dam wam jeszcze popalić"

Wyznaczone na 25 lutego posiedzenie TK będzie dla wszystkich pierwszą okazją, by zobaczyć, jak radzi sobie w nowej pracy Krystyna Pawłowicz. Julia Przyłębska wyznaczyła byłą posłankę PiS do roli sędzi-sprawozdawcy. Krystyna Pawłowicz zasiadła w TK dzięki głosom sejmowej większości, razem z niemniej kontrowersyjnym Stanisławem Piotrowiczem oraz Jakubem Steliną (wszyscy zgłoszeni zostali przez PiS). 

Wyborze nowych sędziów towarzyszyło mnóstwo kontrowersji. Opozycja wypominała rządzącym, że sędziowie TK powinni być niezależni, tymczasem Pawłowicz i Piotrowicz jeszcze w poprzedniej kadencji byli posłami Prawa i Sprawiedliwości. Co więcej - Stanisław Piotrowicz ubiegał się o mandat także w tej kadencji, ale nie udało mu się to.

Krystyna Pawłowicz nie ubiegała się o poselski mandat, a informacje o tym, że zostanie zgłoszona na członka TK, dementowała.

Kiedy sejmowi dziennikarze pytali żegnającą się z ławami poselskimi Pawłowicz, czym będzie się zajmować w nowej kadencji Sejmu, polityczka stwierdziła jedynie, że "da im jeszcze popalić". Dopytywana, w jaki sposób, odparła, że "to się jeszcze okaże".

25 lutego może być okazją, by przekonać się, co była posłanka Prawa i Sprawiedliwości miała na myśli. 

Trybunał Konstytucyjny, uchwała Sądu Najwyższego i spór kompetencyjny

Trybunał Konstytucyjny w środę (29 stycznia) wstrzymał stosowanie uchwały trzech izb Sądu Najwyższego do czasu rozstrzygnięcia wniosku złożonego przez marszałek Sejmu ws. sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a SN. 

W ubiegłym tygodniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek, o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a Sądem Najwyższym. Chodzi m.in. o przepisy konstytucji odnoszące się do podziału władz i powoływania sędziów. Tym samym Witek chciała wstrzymać posiedzenie połączonych trzech Izb Sądu Najwyższego ws. sędziów nominowanych przez nową KRS. Mimo wszystko SN 23 stycznia wydał uchwałę, w której stwierdził, że tacy sędziowie nie są uprawnieni do orzekania.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM