"Pani Przyłębska zachowuje się jak izba polityczna do specjalnych zadań prezesa Kaczyńskiego"

- Pani Julii Przyłębskiej wydaje się, że wstrzymała uchwałę Sądu Najwyższego, bo tak jej pewnie powiedział prezes Kaczyński - stwierdził w TOK FM poseł PO Robert Kropiwnicki. Jego zdaniem, Trybunał Konstytucyjny "nie mógł wstrzymać uchwały, która zapadła i która ma moc zasady prawnej".
Zobacz wideo

W środę prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska wstrzymała stosowanie słynnej już uchwały trzech połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia, do czasu rozstrzygnięcia wniosku dotyczącego sporu kompetencyjnego - taki komunikat pojawił się na stronie TK oraz w Monitorze Polskim.

Poseł Platformy Obywatelskiej Robert Kropiwnicki w TOK FM skwitował jednak krótko: "Trybunał nic nie wstrzymał. Jedynie chciałby wstrzymać". - To jest jakaś niedorzeczność. Nie można przecież wstrzymać uchwały Sądu Najwyższego, która zapadła i która ma moc zasady prawnej. Ona jest obowiązującym aktem dla sędziów w Polsce - przekonywał polityk opozycji.

Poseł nie szczędził krytycznych słów wobec prezes TK Julii Przyłębskiej. - Jej się wydaje, że wstrzymała uchwałę, bo tak jej pewnie powiedział prezes Kaczyński przy deserku, czy jakimś obiadku, który razem zjedli - ironizował, odnosząc się do wypowiedzi prezesa PiS sprzed kilku miesięcy, który w jednym z programów śniadaniowych przyznał, iż prezes TK jest jego "odkryciem towarzyskim".

Prowadząca Wywiad polityczny Karolina Lewicka zaznaczyła jednak, że nawet minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział, iż postanowienie Trybunału jest jak najbardziej ważne i - co więcej - stanowi istotny "fakt wobec próby stworzenia pewnego chaosu i galimatiasu, czy anarchii prawnej w polskim sądownictwie".

- Ja rozumiem, że politycy grają w pewną grę, bo politycy mogą próbować naginać pewne sprawy. Taka jest też trochę ich rola. Ale sędziowie nie powinni w to wchodzić, a pani Przyłębska zachowuje się, jak izba polityczna - stwierdził Kropiwnicki. Zdaniem posła, "nieszczęściem naszego systemu jest podporządkowanie TK politykom". - Przez to on stał się nawet nie tyle trzecią izbą parlamentu, co właśnie izbą polityczną do specjalnych zadań prezesa Kaczyńskiego - dopowiedział.

Krystyna Pawłowicz sędzią sprawozdawcą? Kropiwnicki: "To jest oszustwo"

Przypomnijmy - na 25 lutego Trybunał Konstytucyjny wyznaczył termin rozprawy, w sprawie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym. Sprawozdawcą w tej sprawie ma być Krystyna Pawłowicz, do niedawna posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

- To już urąga wszelkim zasadom przyzwoitości - dziwił się Kropiwnicki. - Myślę, że nikt nie uwierzy w to, że pani Pawłowicz może być niezależnym sędzią - dodał. Zdaniem posła PO, zarówno Pawłowicz, jak i były poseł PiS, a obecnie sędzia TK, Stanisław Piotrowicz powinni wyłączyć się z rozpatrywania tej sprawy.

- Jeszcze kilka miesięcy temu bronili ustaw [ws. sądownictwa - red.] , głosowali, zgłaszali poprawki, byli czynnymi posłami. Teraz powołanie Krystyny Pawłowicz na sędziego sprawozdawcę to zwykłe oszustwo. Przecież sędzia sprawozdawca musi ważyć stanowiska i ucierać pogląd Trybunału, a ona jest wyjątkowo stronnicza - podsumował gość TOK FM.

Karolina Lewicka rozmawiała z posłem Kropiwnickim także o spotkaniu przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych u Andrzeja Dudy oraz konsekwencji problemów Polski z praworządnością. Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj całej rozmowy – znajdziesz ją w Aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM