Emmanuel Macron z wizytą w Polsce. "Skala różnic między władzami Francji i Polski jest bardzo duża"

Bezpieczeństwo, relacje w Unii Europejskiej, rolnictwo oraz polska praworządność - według byłego ambasadora Andrzeja Byrta takie będą główne tematy rozmów podczas wizyty w Polsce prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Gość TOK FM przypomniał, że relacje obu państw w przeszłości były trudne, ale Francuzi - jak ocenił - są "pragmatyczni" i będą dążyć do porozumienia.
Zobacz wideo

Prezydent Francji Emmanuel Macron w poniedziałek rozpoczął swoją pierwszą oficjalną wizytę w Polsce. Towarzyszą mu ministrowie: gospodarki i finansów Bruno Le Maire, minister do spraw sił zbrojnych Florence Parly oraz minister do spraw transformacji ekologicznej Elizabeth Borne. Wizyta Macrona jest dwudniowa. W poniedziałek przed południem spotkał się już z prezydentem Andrzejem Dudą. Po południu zaplanowane są rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim oraz marszałkami Sejmu i Senatu. 

Wizytę francuskiego prezydenta w Polsce komentował w radiu TOK FM dr Andrzej Byrt, były ambasador RP we Francji i Niemczech. Już na wstępie rozmowy przyznał, że "skala różnic między władzami Francji i Polski jest bardzo duża - przy jednoczesnej sympatii na poziomie ludzkim". - Choć te w relacjach wysokiego szczebla polityki nie mają znaczenia. One tkwią gdzieś w głowie polityków, ale przy podejmowaniu decyzji są odsunięte na dalszy plan - stwierdził.

- Strona francuska na pewno będzie chciała znaleźć jakiś minimalny wspólny mianownik do podejmowania działań, które z ich punktu widzenia będą pomocne w realizacji strategii francuskiej, podobnie zapewne strona polska - powiedział były ambasador. Jak dodał, jedną ze spraw, w której oba państwa mają wspólne interesy, jest z pewnością rolnictwo. - Wiadomo, że wyjście Wielkiej Brytanii obniża budżet Unii Europejskiej, więc trzeba będzie szukać cięć. Francuzom i Polakom chodzi o to, żeby nie oberwali przez tę sytuację właśnie ich rolnicy - doprecyzował.

Macron w Polsce. Kluczowe tematy wizyty

Jeśli chodzi zaś o sprawy stricte polityczne, które podczas tej wizyty będą - zdaniem naszego gościa - najważniejsze - to kwestia relacji wewnątrz Unii Europejskiej oraz relacje Wspólnoty ze światem zewnętrznym. Dr Byrt wymienił też kwestie migracji i bezpieczeństwa. - Chodzi tu między innymi o relację z Rosją, jej politykę wobec Ukrainy, ale również jej próby wciskania swoich palców na etapie przedwyborczym w różnych państwach Unii Europejskiej - podkreślił nasz gość.

Według Byrta, jednym z głównych tematów mogą być też reformy wymiaru sprawiedliwości przeprowadzane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Były ambasador wypowiadał się o nich bardzo krytycznie. Mówił o "demolce instytucji demokratycznych", marginalizacji opozycji na forum parlamentu czy nierealizowaniu zaleceń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Przekonywał, że Francuzi bardzo niepokoją się tym, co dzieje się w Polsce i jednocześnie nie mogą tego zrozumieć. Zwłaszcza, że - jak dodał - "we Francji istnieje ogromna sympatia dla Polski jako państwa Solidarności". - Myśmy już o tym zapomnieli, ale to Niemcy i Francuzi byli dwiema nacjami, których obywatele bardzo nam pomogli, kiedy u nas wybuchła rewolucja Solidarności. (...) Ten nastrój we Francji ciągle istnieje - podkreślał były ambasador.

Trudne relacje polsko-francuskie

Gość TOK FM podkreślił też jednak, że na przestrzeni ostatnich lat relacje polsko-francuskie nie były łatwe. Przypomniał chociażby zerwanie przez rząd PiS kontraktu na caracale. Przypomnijmy, francuskie maszyny miały trafić do polskiej armii, ale MON kierowany wówczas przez Antoniego Macierewicza, postanowił, że zamiast nich wybrane zostaną amerykańskie Black Hawki. 

Po tej decyzji strona francuska uznała, że polska delegacja biorąca udział w paryskich targach przemysłu zbrojeniowego Euronaval 2016 nie będzie miała statusu oficjalnego. Ówczesny wiceminister obrony Bartosz Kownacki, komentując sprawę, stwierdził, że "to jest raczej kompromitacja i pokaz klasy Francuzów". I dodał, że Francuzi "to są ludzie, którzy uczyli się od nas jeść widelcem parę wieków temu".

- Każdy kraj tego typu uszczypliwość, a jeszcze w dodatku niezgodną z faktami historycznymi, potraktowałby jako swoisty rodzaj świadomej obelgi - powiedział dr Byrt. I dodał, że choć polsko-francuskie spory mają charakter na pozór niemerytoryczny, to jednak przez lata zdążyły się nawarstwić. - Choć Francuzi są na pewno w swoich działaniach pragmatyczni (…) i dzisiaj też będą starali się znaleźć porozumienie, bo nasze relacje gospodarcze rozwijają się dobrze, polskie firmy zaczynają inwestować we Francji, więc na tym poziomie to się nie najgorzej toczy - mówił.

"Przełom w relacjach"

Prezydent Andrzej Duda - po spotkaniu z Macronem - powiedział: "Wizyta prezydenta Francji Emmanuela Macrona ma dla nas ogromne znaczenie i głęboko wierzę, że stanowi przełom w relacjach polsko-francuskich". 

- Otwiera się nowa epoka po brexicie, musimy scalić nasze przymierze, byśmy mogli funkcjonować w niepewnym świecie - stwierdził z kolei Macron.

Przed konferencją szefowie MSZ: Polski - Jacek Czaputowicz i Francji - Jacques-Yves Le-Drian podpisali program współpracy polsko-francuskiego partnerstwa strategicznego. Ponadto minister cyfryzacji Marek Zagórski i Le-Drian podpisali deklarację intencji między rządami Francji i Polski na rzecz wzmocnienia współpracy w obszarze cyberbezpieczeństwa.

We wtorek prezydent Francji ma odwiedzić Kraków i wygłosić wykład na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dr Bryt przewidywał, że powie coś, co będzie adresowane do młodego pokolenia. - Pewnie coś o związkach między młodzieżą francuską i polską, że ich relacje mogłyby być jeszcze mocniejsze niż są - wskazał.

W poniedziałek francuski dziennik "Le Figaro" napisał, że "prezydent Francji przybywa do Polski, aby pojednać się z tym krajem i z Europą Środkową".

"Prezydent chce odłożyć na bok różnice polityczne i rozwiać nieporozumienia, które odtworzyły mur na Starym Kontynencie" - czytamy w artykule autorstwa Isabelle Lasserre. Według publicystki ten cel wymaga więcej wysiłków niż jedna podróż do Warszawy. "Le Figaro" cytuje również znany we Francji autorytet i specjalistę w zakresie tematyki polskiej i wschodnioeuropejskiej Jacques'a Rupnika, który podkreśla, iż "Francuzi rozumieją, że aby promować Europę, potrzeba sojuszników". Z kolei francuski dyplomata cytowany przez dziennik podkreśla, że "kraje Europy Wschodniej oczekują transparencji" w kontekście relacji Europa-Rosja-Chiny. 

Polska jest 21. krajem z 27 krajów UE odwiedzonym przez prezydenta Macrona.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM