Rzecznik składa zażalenie w sprawie dyscyplinarnej, której nie miał prawa wszczynać. "O wszystkim dowiaduję się z internetu"

Sąd stwierdził, że rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik nie miał prawa wszcząć postępowania przeciwko sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek. Rzecznik ma jednak inne zdanie.
Zobacz wideo

Sądownictwo dyscyplinarne zakłada, że postępowania wobec sędziów z danego rejonu czy okręgu powinni wszczynać rzecznicy dyscyplinarni – odpowiednio - przy sądach okręgowych i apelacyjnych. Są to funkcje, które w postępowaniach dyscyplinarnych istnieją od lat. Tacy rzecznicy – z okręgu czy z apelacji – mogą prowadzić postępowanie i przedstawiać zarzuty.

Od jakiegoś czasu jest coś jeszcze - funkcja rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, która pojawiła się za czasów obecnej władzy i przez władzę została obsadzona. Rzeczników jest trzech: Piotr Schab, Michał Lasota i Przemysław Radzik.

W sprawie sędzi Sądu Rejonowego w Gorzowie, Olimpii Barańskiej-Małuszek postępowanie wszczął właśnie rzecznik Przemysław Radzik. Za słowa, które napisała na Twitterze m.in. o ministrze sprawiedliwości. Barańska-Małuszek stwierdziła m.in., że jest "odpowiedzialny za stworzenie systemu korumpującego w sądach i prokuraturze, uzależniającego wymiar sprawiedliwości od woli politycznej". 

Sąd dyscyplinarny we Wrocławiu nie miał wątpliwości, że Przemysław Radzik niejako wyszedł przed szereg, bo nie miał prawa prowadzić postępowania przeciwko sędzi. Nie jest bowiem w tym zakresie właściwym “szczeblem” procedury dyscyplinarnej. 

W decyzji podkreślono, że przepisy mówią jasno, iż rzecznicy Schab, Lasota i Radzik mogą być oskarżycielami jedynie w sprawach sędziów sądów apelacyjnych oraz prezesów i wiceprezesów sądów, a także mogą przejmować wszczęte już wcześniej postępowania dyscyplinarne.

Rzecznik dyscyplinarny obstaje jednak przy swoim. Właśnie złożył zażalenie na decyzję z Wrocławia o umorzeniu sprawy pani sędzi Barańskiej-Małuszek. Zażalenie skierował do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która – w myśl uchwały trzech izb SN – w ogóle nie jest sądem.  - O swojej nielegalnie wszczętej sprawie "dyscyplinarnej" i komunikatach dowiaduję się z internetu, bo rzecznik Schab nawet nie wysłał pisma do strony postępowania – napisała na Facebooku pani sędzia.

"Iustitia" przygotowuje kolejny raport o represjach wobec sędziów

Postępowania dyscyplinarne wobec sędziów są dziś na porządku dziennym. Według wielu opinii jest to forma represji dyscyplinarnych wobec sędziów. Na przykład z takim postępowaniem muszą liczyć się uczestnicy Marszu Tysiąca Tóg, który był protestem środowisk prawniczych przeciwko zmianom wprowadzanym przez PiS. 

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” przygotowuje drugą wersję raportu o represjonowanych sędziach. Jak ustaliło TOK FM, raport ma liczyć około 170 stron, czyli prawie trzy razy tyle, co pierwsza wersja, która ukazała się w lipcu zeszłego roku.

DOSTĘP PREMIUM