Nie ma mocnych na współpracownika resortu sprawiedliwości. Prokuratura umorzyła postępowanie ws. jego obraźliwych wpisów

Warszawska prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie hejtu i nawoływania do nienawiści na tle rasowym na stronach, które miał administrować szczeciński radny PiS Dariusz Matecki, były pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości. Powód? Nieznany. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zapowiada, że złoży zażalenie na postanowienie o umorzeniu dochodzenia.
Zobacz wideo

Jak czytamy w szczecińskiej "Gazecie Wyborczej", zawiadomienie o przestępstwie w tej sprawie złożył w Warszawie w ubiegłym roku Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Ośrodek uważa, że część z około 30 stron prowadzonych, współadministrowanych lub założonych przez Mateckiego zawierała treści znieważające grupę osób z powodu ich wyznania i pochodzenia etnicznego (to m.in. "Armia patriotów", "Nasza Ojczyzna Polska", "Prawicowy Szczecin", "Prawicowy Internet", "Popieram Rząd Prawa i Sprawiedliwości", "Jestem Polakiem", "Nie chcę Islamizacji Polski").

Warszawska prokuratura rejonowa wszczęła oficjalne śledztwo, które potem przejęła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. W listopadzie na jej zlecenie policja przeszukała szczecińskie mieszkanie Mateckiego.

Śledczy „dopatrzyli się w sumie sześciu wpisów łamiących prawo”. Jeden z nich przedstawiał kobietę w stroju muzułmańskim obok worków na śmieci. Podpis pod zdjęciem głosił: "Znajdź kobietę". W innym porównywano osoby czarnoskóre do asfaltu. Sam Matecki przedstawiał się wówczas jako osoba prześladowana "za głoszenie poglądów katolickich".

O umorzeniu warszawskiego śledztwa poinformował obecnie Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Prokurator Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, w rozmowie z "Wyborczą" potwierdził tę decyzję, ale stwierdził jednocześnie, że "jej nie zna" i musi się z nią zapoznać. Nie wiadomo więc oficjalnie, jaki jest powód umorzenia śledztwa.  Zdaniem przedstawicieli Ośrodka powodem mogą być wpływy Mateckiego w Ministerstwie Sprawiedliwości. W czasie ostatniej kampanii parlamentarnej Mateckiego wspierał prokurator generalny Zbigniew Ziobro i jego zastępca w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryk Jaki.

Kim jest Dariusz Matecki?

Dariusz Matecki jest radnym Szczecina od 2018 r. Startował w ostatnich wyborach do Sejmu ze szczecińskiej listy Prawa i Sprawiedliwości, ale mimo poparcia, jakiego udzielali mu czołowi politycy Solidarnej Polski (Zbigniew Ziobro, Patryk Jaki, Beata Kempa), do Sejmu się nie dostał.

Wcześniej dał się poznać m.in. jako prawicowy bloger, aktywnie wspierający Patryka Jakiego w kampanii na prezydenta Warszawy.

Matecki był etatowym pracownikiem Ministerstwa Sprawiedliwości. Teraz prowadzi media społecznościowe tego resortu: Facebook, Instagram, Twitter. Podczas styczniowej awarii Facebooka, która pozwalała sprawdzić, kto administruje fanpage'ami, można było zobaczyć, że rzeczywiście Matecki publikuje na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Matecki znany jest ze swoich kontrowersyjnych akcji i wypowiedzi. Przepraszał już adwokatów za słowa, że w adwokaturze jest tyle samo wypadków pedofilii co w Kościele katolickim. Po przyznaniu Nagrody Nobla Oldze Tokarczuk pisał, że "to ostateczne poniżenie tej zaszczytnej niegdyś nagrody". To Matecki również uruchomił lawinę oskarżeń pod adresem prof. Tomasza Grodzkiego, rozpowszechniając w swoich kanałach społecznościowych wpis prof. Agnieszki Popieli o rzekomej łapówce.

We wrześniu 2019 wspierał akcję "dezynfekowania ulic z ideologii LGBT" po Marszu Równości w Szczecinie. Razem z Małgorzatą Rudzką z Młodzieży Wszechpolskiej tłumaczyli wówczas dziennikarzom, że „chcą bronić rodziny przed wyznawcami ideologii, którzy atakują związek kobiety i mężczyzny”. Rudzka poprosiła osoby zainteresowane udziałem w organizowanym przez nich happeningu, "aby wzięli ze sobą sprzęt do dezynfekcji, miotły, spryskiwacze", by usunąć "szkodniki i zanieczyszczenia". Dariusz Matecki dodał, że "będzie to symboliczny gest usuwania z ulic ideologii LGBT".

DOSTĘP PREMIUM