Paweł Juszczyszyn stawił się w sądzie, ale orzekać nie będzie. Przez chorobę innego sędziego

Sędzia Paweł Juszczyszyn przyszedł przed godziną 10 do pracy w olsztyńskim sądzie. "Dziękujemy" - skandował tłum zgromadzony przed budynkiem. - Jestem gotowy do orzekania - powiedział dziennikarzom, choć we wtorek Izba Dyscyplinarna SN zdecydowała o jego zwieszeniu.
Zobacz wideo

Zawieszenie to nie jedyna kara, jaką wymierzyła Pawłowi Juszczyszynowi Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego - zdecydowano się też na obniżenie wynagrodzenia sędziego o 40 proc. Obrońcy sędziego oraz sam Paweł Juszczyszyn powtarzali, że izba ta nie jest sądem, więc jej decyzja "nie ma prawnego znaczenia".

Sędzia zapowiedział na Facebooku, że nie zamierza rezygnować z przyjścia do pracy. Choć jego bezpośredni przełożony - prezes olsztyńskiego sądu Maciej Nawacki zapowiedział, że zrealizuje postanowienie Izby Dyscyplinarnej SN.  

Skandowane "Dziękujemy!" słychać było, gdy przed godziną 10 Paweł Juszczyszyn przyszedł do pracy. -  Jestem gotowy do orzekania. Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem - to wszystko, co powiedział dziennikarzom przed wejściem do budynku sądu. O 11:40 Paweł Juszczyszyn chciał zasiąść w składzie orzekającym, do którego został wcześniej wyznaczony. 

Jak jednak poinformował kwadrans przed 11 rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski- Żegalski, z powodu nagłej choroby jednego z sędziów z wokandy zdjętych zostało siedem spraw, w tym sprawa, w której spawozdawcą miał być sędzia Paweł Juszczyszyn.

Rzecznik przekazał również, że do sądu we wtorek (4 lutego) późnym popołudniem wpłynęło pismo Prokuratury Krajowej. - Prokurator Krajowy prosi o informację o okresie delegacji sędziego Juszyszyna w Sądzie Okręgowym w Olsztynie, o aktualny status wskazanego sędziego wobec spraw przydzielonych w okresie delegowania do wymienionego sądu. Prosi również o uwierzytelnione kopie wszelkich dokumentów dotyczących podróży służbowej sędziego do Warszawy - poinformował Dąbrowski-Żegalski.

Na pytanie, czy olsztyński sąd okręgowy decyzję Izby Dyscyplinarnej SN o zwieszeniu Juszczyszyna uznaje za legalną, rzecznik stwierdził, że obowiązująca jest tym zakresie decyzja prezesa sądu rejonowego. - Ponieważ to prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie jest pracodawcą sędziego Pawła Juszyszyna - tłumaczył. Sędzia został bowiem do SO jedynie oddelegowany z sądu rejonowego, którego jest pracownikiem. 

Sprawy z referatu sędziego w SO w Olsztynie zostaną uporządkowane przed kolegium, które najprawdopodobniej zbierze się w 10 lutego przed południem. 

Sędzia Juszczyszyn wydał w tej sprawie krótkie oświadczenie. Przypomina w nim, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, co zostało stwierdzone Sąd Najwyższy. Zaznacza również, że w sytuacji zdjęcia jego sprawy z wokandy, nie ma faktycznej możliwości orzekania. - Pozostaje gotowy do wykonywania swoich obowiazków służbowych, zwłaszcza do tego, co jest istotą służby sedziowskiej, to jest orzekania w imieniu Rzeczpospolitej w sprawach obywateli - zapewnił. 

Listy poparcia do KRS. Najtajniejsza tajemnica

Kłopoty sędziego zaczęły się pod koniec ubiegłego roku, gdy poprosił Kancelarię Sejmu o listy poparcia do KRS w nowym składzie. W grudniu został po raz pierwszy zawieszony przez prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego, który sam zasiada w nowej KRS. 

Sędzia nie wycofał się, domagał się ujawnienia, kto podpisał się pod kandydaturami sędziów zgłoszonych do nowej KRS. By zobaczyć listy, zdecydował się jechać do Warszawy, ale nawet w siedzibie Sejmu list nie zobaczył (choć ich ujawnienie nakazał sąd administracyjny). Pracownicy Kancelarii Sejmu tłumaczyli, ze list nie pokazali, bo dostali pismo od przełożonego sędziego Juszczyszyna - sędziego Nawackiego - który cofnął mu delegację do Warszawy. 

Sędzia Juszczyszyn wezwał do stawienia się w sądzie szefową sejmowej kancelarii. Ale Agnieszka Kaczmarska do Olsztyna nie pojechała, bo wybrała uczestnictwo w posiedzeniu jednej z sejmowych komisji. Sędzia Juszczyszyn zdecydował, że szefowa Kancelarii Sejmu ma zapłacić dwie grzywny po 3 tysiące złotych za to, że nie ujawniła list poparcia do KRS

Czytaj też: Wiceminister sprawiedliwości: Sędzia Juszczyszyn zachowuje się jak anarchista>>>

DOSTĘP PREMIUM