Prof. Grzeszczak: Rząd nie chce, żeby sądy pracowały lepiej. To społeczna manipulacja

- Jesteśmy zakałą Unii. Kiedy przyjdzie czas na reformy Wspólnoty, to będą one podyktowane złymi doświadczeniami z Polską i Węgrami - ocenił w TOK FM prof. Robert Grzeszczak.
Zobacz wideo

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dał Polsce czas do 13 lutego na przekazanie wyjaśnień w sprawie wniosku Komisji Europejskiej o środki tymczasowe dotyczące Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - przekazało PAP źródło. 24 stycznia TSUE poinformował, że Komisja Europejska złożyła wniosek do TSUE o zastosowanie środków tymczasowych przeciw Polsce w odniesieniu do systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Jeśli TSUE uzna wniosek, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zostanie zawieszona.

Jak mówił w TOK FM prof. Robert Grzeszczak z Katedry Prawa Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji UW, "wszystkie znaki" i głosy ekspertów wskazują, że TSUE "zamrozi" Izbę Dyscyplinarną. - A rząd może stwierdzić, że tych środków tymczasowych nie uzna. Nawet może - w imię korzyści politycznych - płacić kary. Wysupła pieniądze z budżetu - ocenił prof. Grzeszczak. Agnieszka Lichnerowicz, prowadząca "Światopodgląd", dopytywała, czy to przybliża nas do perspektywy polexitu. - Wyrzucić z UE nas nie wyrzucą. Ale to nasze członkostwo będzie takie pływające. Polska będzie jak taka boja na wodzie, którą wiatr przesuwa bezwładnie w różnych kierunkach. Oby nas nie wyrzuciło na brzeg - obrazowo wyjaśniał ekspert.

Podkreślał, że całe zamieszanie wokół wymiaru sprawiedliwości jest upokarzające dla sędziów. - Trwa druga kadencja tego rządu, a koszmarnie archaiczne procedury się nie zmieniły. Może rządowi nie zależy na tym, żeby to skrócić, żeby ludzie mogli powiedzieć: sądy działają lepiej, dajcie im spokój. Procedury się nie zmieniają, a dochodzi tylko do korekt osobowych i większej kontroli. Z sędziów czyni się urzędników, a nie niezawisłe podmioty. Procesy toczą się dalej w nieskończoność. Ludzie są niezadowoleni. W efekcie mamy prostą manipulację społeczną - diagnozował prof. Grzeszczak.

Gość TOK FM przekonywał, że "złe doświadczenia" z Polską i Węgrami mogą wpłynąć na kształt UE w przyszłości. - Jesteśmy zakałą Unii. Kiedy przyjdzie czas na reformy Wspólnoty, trzeba będzie zmieniać traktaty czy zasady członkostwa. W KE są na to gotowi i to będzie podyktowane tymi doświadczeniami - podsumowywał prof. Robert Grzeszczak.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM