PO wybrała nowy zarząd. "Pytanie, czy nie szykuje się nowy konflikt"

Musimy wrócić do dobrej praktyki PO, w której rozmawialiśmy i współpracowaliśmy ze sobą - powiedział szef PO Borys Budka w sobotę na posiedzeniu Rady Krajowej PO. Zapowiedział, że kolejna Rada Krajowa PO będzie "miejscem dyskusji, w którym każdy będzie mógł powiedzieć jak widzi PO".
Zobacz wideo

W sobotę w Warszawie zebrała się Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej na pierwszym posiedzeniu po wyborze Borysa Budki na nowego przewodniczącego partii.

"Obiecałem w kampanii wewnętrznej coś bardzo ważnego i dzisiaj chciałem to bardzo mocno podkreślić. Dla nas wszystkich wspólnota jest wartością. Ludzie PO, KO, to ludzie doświadczeni, to ludzie kompetentni, to ludzie, z których potencjału musimy wszyscy korzystać. Musimy wrócić do tej dobrej praktyki Platformy Obywatelskiej, w której rozmawialiśmy ze sobą i współpracowaliśmy ze sobą" - przekonywał Budka.

"Dlatego tak bardzo cenię wasze wszystkie uwagi dotyczące tego, jak poprawić komunikację wewnętrzną, jak zbudować dobre relacje, jak przede wszystkim sprawić, byśmy czuli, że to są nasze wspólne decyzje i nasz wspólny program" - dodał szef PO.

Zapowiedział także, że kolejna Rada Krajowa PO, to będzie "miejsce dyskusji, to będzie miejsce, w którym każdy będzie mógł powiedzieć, jak widzi PO, jak widzi przyszłość, jak widzi to, na czym wszystkim im najbardziej zależy, czyli jak widzi Polskę".

"Wrócimy do tych dobrych praktyk Platformy Obywatelskiej - wewnętrznej rozmowy i uzyskamy efekt synergii, obiecuję to wam" - zadeklarował Budka.

Szykuje się konflikt w PO?

Rada Krajowa PO wybrała nowy skład zarządu krajowego. W składzie zarządu jest sześć nowych osób.

Wiceprzewodniczącymi PO są: Ewa Kopacz, Tomasz Siemoniak, Bartosz Arłukowicz i Rafał Trzaskowski.

Sekretarzem generalnym jest Marcin Kierwiński, a skarbnikiem - Łukasz Pawełek.

Członkowie zarządu to: marszałek Senatu Tomasz Grodzki, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, Sławomir Nitras, Agnieszka Pomaska, Cezary Tomczyk, Robert Kropiwnicki, Czesław Mroczek, Izabela Leszczyna, Urszula Augustyn, Marzena Okła-Drewnowicz. Ponadto - jak dodał Grabiec - w skład zarządu wchodzi 16 szefów regionów PO.

Grodzki, Nitras, Tomczyk, Kropiwnicki, Mroczek, a także Pawełek, to nowi członkowie zarządu.

- Pytanie, czy nie szykuje się nowy konflikt w PO. Już wiemy, że część polityków PO uważa, że odwołanie jedną uchwałą obecnego zarządu może być sprzeczne ze statutem partii  - komentowała w TOK FM Magdalena Rigamonti z “Dziennika Gazety Prawnej”.

Zdaniem Agnieszki Wiśniewskiej z "Krytyki Politycznej", zmiana zarządu jest odpowiedzią na problemy w PO. - Były zarzuty do Grzegorza Schetyny o ostatnie kampanie wyborcze, które nie były takim błyskiem, jakich oczekiwała Platforma - mówiła.

Budka: Nie pozwólmy na to, żeby ta władza potargała traktaty europejskie

W sobotnim przemówieniu Budka nawiązał też m.in. do majowych wyborów prezydenckich. "Chcę, żeby z tego miejsca było też jasne przesłanie dla tych wszystkich, którzy dziś zastanawiają się o czym będę wybory majowe czy będziemy wybierać tylko osobę czy będziemy wybierać coś więcej" - powiedział szef Platformy.

Jak ocenił, dziś symbolem tego, co może stać się w maju jest piątkowy gest prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie Macieja Nawackiego, który podarł przygotowaną przez sędziów tego sądu uchwałę w obronie swego kolegi Pawła Juszczyszyna.

"Tym gestem był wczorajszy gest podarcia na oczach opinii publicznej i sędziów Sądu Okręgowego dokumentu, uchwały. To nie był pusty gest to było coś więcej. To było pokazanie stosunku tej władzy do polskiej konstytucji, do woli suwerena, który uchwalił i przyjął w drodze referendum ustawę zasadniczą" -  uznał Budka.

Przestrzegał, że w maju może stać się dokładnie to samo z traktatami UE. "I z tego miejsca bardzo was proszę: nie pozwólmy na to, żeby ta władza, wbrew suwerenowi, potargała traktaty europejskie, bo powrotu nie będzie" -  powiedział szef PO.

Kidawa-Błońska: To historyczny moment

„Totalna opozycja to nie jest dobre rozwiązanie; ja nie będę ani totalna, ani bojaźliwa - zadeklarowała w sobotę kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska podczas posiedzenia Rady Krajowej PO.

"Przed nami wielkie wyzwania i trudna praca, ale wiemy, jak to zrobić z nową energią i w inny sposób. Jestem przekonana, że to wszystko nam się uda" - mówiła Kidawa-Błońska. Dodała, że miliony ludzi w Polsce liczą na to, że PO "potrafi zrobić nowe otwarcie, nową zmianę". "Mamy siłę, energię, doświadczenie, więc ta zmiana - oczekiwana przez Polaków - jest konieczna" - przekonywała.

Nawiązując do zbliżających się wyborów prezydenckich Kidawa-Błońska powiedziała, że "to naprawdę bardzo ważne wybory, historyczny moment". "Od tego będzie zależało, co będzie dalej z naszym krajem. Te wybory to ostatnia szansa, żeby zatrzymać ten podział, który następuje z dnia na dzień - musimy zrobić to teraz, bo potem nie będzie już co zbierać" - wskazywała kandydatka PO na prezydenta.

Jej zdaniem, po wyborach okaże się, czy Polacy będą jeszcze "jedną wspólnotą, jednym społeczeństwem, czy będą jeszcze razem".

„Chcę zmienić polską politykę, tak, żeby Polacy patrzyli na nas bardziej życzliwym okiem, rozumieli, co my robimy. Mam dość walk kogutów" - zadeklarowała. Jej zdaniem, aby to osiągnąć, "trzeba znaleźć równowagę, do której potrzebna jest siła, odwaga, odpowiedzialność i doświadczenie". "I trochę kobiecego sprytu" - dodała.

"Dla mnie to jest bardzo wielkie wyzwanie, ale wierzę, że wiem, co trzeba zrobić, żeby zatrzymać to zło i te procesy, które postępują w naszym kraju" - mówiła Kidawa-Błońska. Wskazywała, że "odpowiedzią na nienawiść, łamanie prawa, nie może być odpłacanie pięknym za nadobne; na kłamstwo i pogardę nie możemy odpowiadać tym samym". "Musimy być inni, lepsi, mądrzejsi" - dodała.

Kidawa-Błońska zaprosiła też na swoją konwencję, która odbędzie się 29 lutego w Warszawie. "Zapraszam wszystkich, którym zależy na demokratycznej Polsce, którym zależy na wolności" - powiedziała.

Magdalena Rigamonti mówiła w TOK FM, że PO powinna wyciągnąć wnioski po ostatnich wyborach. 

- Oczekuję tego, że po przegranych wyborach do europarlamentu i parlamentu, PO czegoś się nauczyła i będą to konkrety. Na razie konkretów nie widać. Jest mowa o emocja, co też jest ważne. My, Polacy nie potrafimy rozmawiać o emocjach. Być może Małgorzata Kidawa-Błońska podczas swoich emocjonalnych wystąpień będzie też umiała przekazać też konkrety dotyczące zmiany - komentowała dziennikarka.

Musimy być silni sukcesami przeszłości, ale i mieć siłę, by wyciągać wnioski z błędów - powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, otwierając posiedzenie. Przekonywał, że nowy szef PO Borys Budka potrafi bronić wartości, ale i wyciągać wnioski na przyszłość.

Jak dodał, przez poprzednie lata PO budowała Polskę dla obywateli. "Budowaliśmy Polskę taką w jaką wierzyliśmy. To jest to co nas odróżnia od rządzących, którzy budują Polskę dla nieprofesjonalnych notabli partyjnych" - mówił Trzaskowski. Podkreślił, że Borys Budka potrafi bronić wartości, ale i wyciągać wnioski na przyszłość.

"Po władzę trzeba umieć się schylić - by po władzę się schylić trzeba mieć odporność i odwagę - za to ci Borys dziękuję" - podkreślił Trzaskowski. "Musimy być silni, musimy być razem, mieć zaufanie i przebudować naszą partię tak, by docenić wszystkich, którzy ja budowali" - dodał.

DOSTĘP PREMIUM