Roman Giertych chce przeprosin od sędziego z Izby Dyscyplinarnej SN. Wzywa też do wpłaty 30 tys. złotych

Zdaniem Romana Giertycha Adam Tomczyński 'wielokrotnie naruszył jego dobra osobiste". "Jak pan Tomczyński mnie nie przeprosi do końca lutego pozew przeciwko niemu trafi do sądu. Prawdziwego sądu" - zapowiedział na Facebooku były minister edukacji.

Jak poinformował Roman Giertych, do Adama Tomczyńskiego skierował już list dotyczący swoich oczekiwań.

Jak wskazał Giertych w liście, Adam Tomczyński "wielokrotnie naruszył jego dobra osobiste" podczas wystąpienia przed mediami w budynku Sądu Najwyższego. Za naruszenie dóbr osobisty Giertych uznał m.in. nazywanie go obwinionym w postępowaniu dyscyplinarnym, zarzucanie mu wypowiedzi obrażających sąd oraz nieprzestrzeganie zasad kultury i dobrego wychowania. 

"Jednocześnie doskonale Pan jako prawnik zdawał sobie sprawę z tego, że mówi Pan nieprawdę i próbuje Pan podważać zaufanie do mnie jako adwokata. Nigdy nie byłem obwinionym w postępowaniu dyscyplinarnym, gdyż nikt mi nie postawił żadnych zarzutów dyscyplinarnych i określanie mnie w ten sposób miało na celu poniżenie mnie w opinii publicznej i narażenie mnie na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania mojego zawodu. Nigdy również nie obrażałem w żaden sposób sądu" - napisał Roman Giertych oraz wezwał Tomczyńskiego do niezwłocznego opublikowania przeprosin, a także wpłaty 30 tys. złotych na Polski Czerwony Krzyż, który - jak ocenił - został "ostatnio okradziony przez działaczy PiS na kwotę 3 milionów złotych".

"Brak dokonania przeprosin do końca przyszłego tygodnia lub brak wpłaty w/w sumy na PCK będzie skutkować niezwłocznym skierowaniem pozwu przeciwko Panu do Sądu Okręgowego w Warszawie" - przestrzegł mecenas. 

Roman Giertych ukarany grzywną

We wtorek (11 lutego) Roman Giertych został ukarany grzywną przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. To pokłosie jego przemowy, w której próbował przekonać sędziów do zaprzestania "uzurpacji".

- To, że dziś po raz pierwszy w życiu, od 25 lat jak praktykuję prawo, nie wstałem na przyjście osób ubranych w togi sędziowskie, jest wynikiem tego, że złamano konstytucję i doprowadzono do tego, że panowie uważacie, iż jesteście powołanymi sędziami - mówił adwokat. Nie reagował też na upomnienia, by skończył wypowiedź. Giertych odpowiadała na to, że członkowie składu orzekającego nie mogą go upominać, bo nie są sądem. Przypomnijmy, połączone trzy izby Sądu Najwyższego w uchwale zakwestionowały działalność Izby Dyscyplinarnej.

Po wystąpieniu adwokata - byłego ministra edukacji, ogłoszono przerwę, a na wznowione posiedzenie Giertych nie został wpuszczony. Został ukarany grzywną w wysokości 3 tys. złotych, której - jak zapowiedział - nie zapłaci. "Ponieważ nie jest to sąd, to grzywny nie zapłacę. Zgodnie z art. 51 ustawy o ustroju sądów powszechnych nieopłacona grzywna zamienia się na areszt do 7 dni. Będzie to bezprawne pozbawienie wolności" – zapowiedział.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (6)
Roman Giertych chce przeprosin od sędziego z Izby Dyscyplinarnej SN Adama Tomczyńskiego
Zaloguj się
  • realistas

    Oceniono 1 raz 1

    Będzie się dobrze bawił na koszt PiS i Dudy Adriana.

  • zmudzin_jozef1

    Oceniono 4 razy 0

    Ten Tomczyński to nie sędzia,to tylko pisowski słup,gdzie go postawią , tam sterczy.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 7 razy -1

    bede obsceniczny, ale postac jest obsceniczna jak obscenicznym byl panatwo w ktorym los zgotowal mi start w zycie zawodowe - romkiem t bym sobiie nawet du.. nie wytarl.

  • pn-ski

    Oceniono 5 razy -3

    Z koniem sie lepiej nie kopac.
    Zjebie go jak bura suke, albo jak kiedys Kurskiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX