Nie będzie sejmowej debaty o kryzysie klimatycznym. "Nie będzie konkretów, tylko - mówiąc kolokwialnie - bicie piany"

Nie będzie debaty w Sejmie w sprawie działań rządu w obliczu kryzysu klimatycznego - tak zdecydowała w środę sejmowa komisja ochrony środowiska. Wniosek o informację ministra klimatu na temat kryzysu klimatycznego i działań rządu w tym zakresie złożyła Koalicja Obywatelska.
Zobacz wideo Przedstawiciele Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w TOK FM

O rozpatrzenie i zaopiniowanie złożonego w styczniu wniosku klubu Koalicji Europejskiej zwróciła się do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa marszałek Sejmu.

Debatę w tej sprawie uznała w środę za zbyteczną wiceprzewodnicząca komisji Anna Paluch (PiS), podkreślając, że dyskusje Polski z Komisją Europejską są "na etapie inicjalnym", a zatem nie ma powodu, aby teraz przenosić te kwestie na debatę plenarną Sejmu, "bo nie będzie konkretów, tylko - mówiąc kolokwialnie - bicie piany".

- Jesteśmy naprawdę w sytuacji kryzysu klimatycznego, to nie jest "bicie piany", to jest próba rozmowy o kierunkach i o priorytetach. Musimy pewne rzeczy przegadywać wspólnie - ripostowała Daria Gosek-Popiołek (Lewica).

Za debatą głosowało dziewięciu członków komisji, przeciw było piętnastu. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu Adam Guibourgé-Czetwertyński wskazał podczas posiedzenia komisji, że kwestie zagrożeń wynikających ze zmian klimatu zostały zidentyfikowane w kilku dokumentach rządowych. Wymienił Strategiczny Plan Adaptacji do zmian klimatu oraz Politykę ekologiczną państwa 2030.

Wiceminister wskazał, że zagrożeniami są m.in. częstsze ekstrema temperatury, intensywniejsze opady, bardziej intensywne i częstsze huragany i częstsze susze. Zaznaczył, że zmiany to poważne zagrożenie dla różnorodności biologicznej, wpływają też niekorzystnie na warunki hydrologiczne. Guibourgé-Czetwertyński podkreślił też, że wraz z największymi miastami w Polsce opracowane zostały miejskie plany adaptacji, które "zidentyfikowały zagrożenia w tych miastach i możliwe kierunki inwestycyjne".

- Przeznaczyliśmy blisko miliard złotych na finansowanie inwestycji potrzebnych, wynikających właśnie z tych planów klimatycznych. I to jest kierunek, który będziemy chcieli kontynuować - powiedział wiceminister klimatu. Dodał, że rząd podejmuje też działania związane z ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych "spójne ze światowymi trendami w tym zakresie, poprzez m.in. rozwój energii odnawialnych, rozproszonych źródeł energii".

Zaznaczył, że "rząd wspiera też rozwój prosumentów", m.in. przez programy takie jak Mój Prąd. Podkreślił, że trwają konsultacje społeczne projektu ustawy, mającej wspierać rozwój energetyki odnawialnej na morzu.

Neutralność klimatyczna "w drugiej połowie tego wieku"

Przewodnicząca komisji Urszula Pasławska (PSL-Kukiz'15) pytała o planowany termin osiągnięcia neutralności klimatycznej, rekomendacje celów na przyszłe lata w tym zakresie i narzędzia, które będą temu służyć.

- Zgodnie z naszymi zobowiązaniami osiągniemy neutralność klimatyczną w drugiej połowie tego wieku. Bardziej konkretne cele będziemy też przedstawiać w ramach prac nad polityką energetyczną i nad naszą strategią długoterminową i tam będziemy oceniać, jakie są dokładne możliwości, biorąc pod uwagę uwarunkowania polskiej gospodarki i polityki unijnej - powiedział Guibourgé-Czetwertyński.

Pytanie o to, czy wiceminister klimatu akceptuje planowaną kopalnię odkrywkową węgla brunatnego w Złoczewie zadała posłanka KO Agnieszka Pomaska, określając inwestycję jako "dewastującą środowisko, okolicę i na pewno nie poprawiającą ani jakości życia okolicznych mieszkańców, ani kondycji środowiska".

Wiceminister wskazał, że należy "uwzględnić wszystkie czynniki środowiskowe, społeczne, gospodarcze i konsekwencje tych decyzji".

- To są oceny, które są w toku. Myślę, że wpływ na kwestie klimatyczne tej inwestycji jest oczywisty, natomiast to nie jest problem, który ma tylko jeden wymiar - klimatyczny. On ma wiele innych wymiarów. Jestem przekonany, że wykorzystując narzędzia i instrumenty, które wywalczyliśmy w Brukseli dla wsparcia w regionach węglowych, jesteśmy w stanie oferować tym regionom perspektywy rozwoju, które mogą zapewnić dobre warunki życia dla lokalnego społeczeństwa, niezależnie od obecności czy nie eksploatacji paliw kopalnych - zaznaczył Guibourgé-Czetwertyński.

DOSTĘP PREMIUM