Rząd nie podda reformy sądownictwa bez walki. Jest odpowiedź Polski do TSUE w sprawie skargi Komisji Europejskiej

Polska przekazała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedź w sprawie wniosku Komisji Europejskiej o środki tymczasowe dotyczące Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Rząd wskazuje, że wniosek KE "jest niedopuszczalny" - podaje jego rzecznik Piotr Muller.
Zobacz wideo

Polska miała czas na przekazanie odpowiedzi do TSUE do czwartku 13 lutego. O tym, że to zrobiła, poinformowała najpierw Polska Agencja Prasowa, powołując się na własne źródła. Kilkadziesiąt minut później potwierdził ją w mediach społecznościowych rzecznik rządu Piotr Muller.

"Rząd w piśmie przesłanym dziś do TSUE wskazuje, że wniosek KE o środki tymczasowe jest niedopuszczalny. Wnioskowane środki zmierzają do zawieszenia jednej z izb konstytucyjnego organu RP jakim jest Sąd Najwyższy. Są również rażąco sprzeczne z zasadą nieusuwalności sędziów" - napisał na Twitterze. Odpowiedź ma liczyć kilkadziesiąt stron.

Jeśli TSUE uzna wniosek Komisji Europejskiej, Izba Dyscyplinarna może zostać zawieszona.

Odpowiedź rządu dla TSUE. Wiceminister sprawiedliwości o "mrożeniu" organów państwa

O odpowiedzi polskiego rządu do TSUE mówił na czwartkowej konferencji w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik - jeden z wiceministrów. - My konsekwentnie podtrzymujemy, że organizacja wymiaru sprawiedliwości jest domeną wyłącznie państwa członkowskiego UE. Tutaj żaden przepis nie daje prawa do tego, aby UE ingerowała w organizację i funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości - przekonywał.

Jak dodał, idąc tym rozumowaniem, jeśli TSUE przychyliłby się do wniosku KE, podważyłoby to "funkcję kreacyjną parlamentu". - Nastąpiłoby coś takiego, co mogłoby zawiesić czy też zamrozić, a nawet zlikwidować jeden z organów państwa. To jest sytuacja niedopuszczalna - mówił. 

W TOK FM całą sprawę komentował w czwartek korespondent "Gazety Wyborczej" i "Deutsche Welle" w Brukseli Tomasz Bielecki. Jego zdaniem to, jak teraz potoczy się postępowanie i ile czasu może potrwać, jest na razie niewiadomą. - Nie wiemy, czy TSUE nie zechce po tych wyjaśnieniach pisemnych przeprowadzić też etapu ustnego. Ten mógłby oznaczać nawet publiczną rozprawę w Luksemburgu. Jeśli tak by było, sprawa mogłaby się wydłużyć o kilka tygodni. Jeśli nie, decyzja może zapaść w ciągu kilku lub kilkunastu dni - powiedział. 

Skarga Komisji ws. sędziowskich dyscyplinarek

Komisja Europejska 10 października 2019 roku zdecydowała o skierowaniu skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce, "aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną". Jak uzasadniano, nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w skład której wchodzą wyłącznie sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, którą z kolei powołuje Sejm w procedurze o charakterze politycznym.

W styczniu KE wystąpiła do TSUE o środki tymczasowe w sprawie przepisów dotyczących reżimu dyscyplinarnego wobec polskich sędziów. Jeśli TSUE przyjmie ten wniosek, Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona. 

Jeśli środki tymczasowe zostaną zasądzone, a Polska zdaniem Komisji może im się nie poddać, to KE będzie mogła wystąpić do TSUE o zasądzenie kar pieniężnych. W przypadku sprawy dotyczącej Puszczy Białowieskiej kara grożąca za niestosowanie się do zakazu wynosiła minimum 100 tys. euro dziennie. Ostatecznie wycinkę wstrzymano i kar nie naliczano.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM