Mariusz Kamiński zostaje na stanowisku. Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA

Sejm zdecydował, że Mariusz Kamiński - szef MSWiA i koordynator ds. służb specjalnych - pozostanie na stanowisku. Posłowie odrzucili wniosek o wotum nieufności wobec niego. Debata była długa i burzliwa.
Zobacz wideo

Wniosek o wotum nieufności dla Mariusza Kamińskiego złożyli posłowie Koalicji Obywatelskiej. Bezpośrednim powodem były zeznania Tomasza Kaczmarka. Były słynny agent Tomek twierdzi, że kierownictwo Biura, na czele z Mariuszem Kamińskim, kazało mu fabrykować dowody w postępowaniu dotyczącym willi w Kazimierzu.

Opozycja atakuje Kamińskiego, rządzący bronią

Sejmowa debata miała rozpocząć się o godzinie 22, lecz zaczęła z opóźnieniem - przed 23. Wniosek opozycji prezentował Borys Budka. Szef PO - oprócz wyżej wspomnianej sprawy willi w Kazimierzu wypomniał Kamińskiemu m.in. sprawę Mariana Banasia i wyprowadzania pieniędzy z CBA (co kilka tygodni temu opisywał m.in. "Puls Biznesu"). - Symbolem nieudolności pana ministra Kamińskiego będzie to, że CBA zostało okradzione z własnych pieniędzy - powiedział Budka.

Jak mówił na sali sejmowej, "należy domagać się nie tylko dymisji Mariusza Kamińskiego, ale też tego, by premier Morawiecki przeprosił za wszystkie afery". - Za to, że zamiast silnego państwa stworzono państwo kolesi i "republikę banasiową" - kontynuował. 

W imieniu Prawa i Sprawiedliwości ministra Kamińskiego bronił poseł Jarosław Krajewski. Przekonywał, że wniosek opozycji ws. wotum nieufności jest "jest całkowicie bezzasadny, niemerytoryczny, oparty na insynuacjach i kłamstwach". - Mariusz Kamiński to jeden z najbardziej uczciwych i ideowych polityków w polskim życiu publicznym - stwierdził.

Po Krajewskim głos zabrał poseł PO Robert Kropiwnicki. Jednak po kilku minutach wystąpienia polityk zasłabł. Pomocy udzielili mu szybko inni politycy oraz służby medyczne. Prowadzący debatę wicemarszałek Ryszard Terlecki ogłosił kilka minut przerwy. 

Obrady wznowiono, a głos zabrał Marcin Kierwiński. Poseł PO zaapelował do wicemarszałka, by przełożyć obrady - tak się jednak nie stało. Debata trwała dalej. Krzysztof Gawkowski z Lewicy pytał: "Jak często i ile jeszcze razy będziemy robić posiedzenia późno w nocy, by mówić o świństwach PiS"?. Politycy opozycji podnosili podobne argumenty. - Najpotężniejsza służba w Polsce okradziona została przez panią Kasię - kasjerkę, która przez lata wynosiła w foliowej torbie pieniądze z CBA. Tak wygląda wasze państwo - powiedział Gawkowski.

Kamiński: Wniosek opozycji oparty o nierzetelne publikacje

Sam Mariusz Kamiński powiedział na sali sejmowej, że wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec jego osoby "przyjmuje z pełnym spokojem". - Funkcje powierzone mi wykonuję mając zawsze w pamięci, że obowiązki, które realizuję dotyczą wszystkich obywateli, niezależne od ich poglądów. (…) Istotne dla mnie jest to, czy Polacy mają poczucie, że w kraju, w którym żyją są bezpieczni - mówił. I przekonywał, że "89 proc. Polaków uważa, że Polska jest państwem bezpiecznym". Jak dodał - to powód do satysfakcji zarówno dla funkcjonariuszy, jak i dla niego.

- Wniosek opozycji [dotyczący wotum nieufności - red.] został oparty o nierzetelne publikacje medialne - powiedział Kamiński. Jego wystąpienie zostało przyjęte przez posłów PiS owacjami na stojąco. Po nim głos zabrał Mateusz Morawiecki. Premier podkreślał zasługi Mariusza Kamińskiego na rzecz walki z korupcją oraz jego udział w ograniczaniu luki VAT-owskiej. W tym kontekście wspomniał również Mariana Banasia, jako również zasłużonego w tej kwestii. Szef rządu stwierdził, że Kamiński jest najlepszym szefem służb od lat, a jego działania doprowadziły do rozbicia 4,5 tys. grup przestępczych. Mateusz Morawiecki prosił o głosowanie przeciwko wotum nieufności. 

Stworzył CBA i od lat nadzoruje służby specjalne

Mariusz Kamiński od lat jest jedną z najbardziej zaufanych osób w otoczeniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Kamiński był twórcą i szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego w latach 2006-2009. W 2015 r. usłyszał wyrok 3 lat więzienia za nadużycie władzy jako szef CBA w sprawie tzw. afery gruntowej. W 2015 r. został ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę, jeszcze zanim wyrok się uprawomocnił. Od 2015 r. był ministrem koordynatorem służb specjalnych w rządzie Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. Na 2 miesiące przed wyborami został ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Po wyborach w październiku 2019 roku utrzymał to stanowisko.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM