"Gest posłanki Lichockiej dotarł do wszystkich aktywnych użytkowników mediów społecznościowych w Polsce"

- Liczba treści związanych z tym tematem jest ogromna, to już kilkadziesiąt milionów odsłon - mówiła Anna Mierzyńska o informacji dotyczącej gestu posłanki Joanny Lichockiej. Analityczka podała, że jednym z najpopularniejszych postów w tej sprawie był wpis Jerzego Owsiaka.
Zobacz wideo

Mimo że od pokazania środkowego palca przez posłankę Prawa i Sprawiedliwości Joannę Lichocką minęły już blisko dwie pełne doby - sprawa wciąż budzi duże kontrowersje i zainteresowanie. Jak mówiła w Radiu TOK FM Anna Mierzyńska, która analizuje politykę w internecie, gest posłanki "dotarł do wszystkich aktywnych użytkowników mediów społecznościowych w Polsce". - Liczba treści związanych z tym tematem jest ogromna, to jest już kilkadziesiąt milionów odsłon - powiedziała.

Dopytywana o reakcje, jakie budzi to zachowanie, Mierzyńska poinformowała, że są one w przeważającej części negatywne i krytyczne. - Odbiorcy uważają, że taki gest nie powinien się pojawić. Uważają go też jako gest pogardy wobec osób chorych na nowotwory, bo jest to powiązane z informacją o tym, że chodziło o przekazanie dwóch miliardów złotych na Telewizję Polską, a nie na onkologię, jak chciała opozycja - doprecyzowała analityczka.

Jak podała, jednym z najpopularniejszych postów na ten temat w sieci jest wpis Jerzego Owsiaka, który ukazał się w czwartek, tuż przed północą. Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy bardzo konkretnie umiejscowił palec posłanki w całej sytuacji dotyczącej przekazania 2 mld zł mediom publicznym. Zestawił tę kwotę z pieniędzmi, jakie WOŚP zebrała do tej pory przez wszystkie swoje edycje i pokazał, jak wiele za te dwa 2 mld można by w służbie zdrowia zrobić.

"Fundacja WOŚP przez 27 lat wydała na sprzęt medyczny miliard sto dwadzieścia sześć milionów złotych. To nieco ponad połowa tej sumy. Jej rzeczywisty wymiar to 62 tysiące urządzeń medycznych, służących ratowaniu życia i zdrowia. Konkret? Absolutny konkret" - czytamy we wpisie Owsiaka.

Środkowy palec posłanki Lichockiej poruszył lekarzy

Mierzyńska zwróciła też uwagę na to, jak widoczna jest w tym temacie aktywność lekarzy oraz rodzin osób chorych na nowotwory. Przyznała, że - zwłaszcza w przypadku tych pierwszych - takie zaangażowanie zdarza się niezwykle rzadko. - Zazwyczaj zajęci są czym innym, a tym razem jednak uznali, że warto zareagować i warto zamieścić w sieci zdjęcie czy filmik nawiązujący do gestu posłanki Lichockiej - stwierdziła.

- Jak czytam te wszystkie reakcje, to mam wrażenie, że coś pękło w ludziach. Że to była ta kropla, która sprawiła, że coś się przelało - dodała rozmówczyni Rocha Kowalskiego.

Pytana, czy jakiekolwiek inne wydarzenie w polityce poniosło się w mediach społecznościowych tak szeroko, Mierzyńska podała, że większy zasięg miała informacja dotycząca zamordowania prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas finału WOŚP w styczniu 2019 roku. Zaznaczyła jednak, że chodzi tu tylko o liczby - bo sytuacje te są nieporównywalne. - Natomiast nic poza tym nie zyskało aż takiego zasięgu czy aż takiej popularności w mediach społecznościowych, jak gest posłanki Lichockiej - podkreśliła ekspertka.

I przyznała, że cała ta sytuacja może się za polityczką ciągnąć jeszcze długo, a jej środkowy palec może być jej przypominany w wielu innych sytuacjach. - Natomiast ciekawe jest, czy to się będzie ciągnęło również za Prawem i Sprawiedliwością, i czy wpłynie na poparcie tej partii. Sama czekam na wyniki jakichś nowy sondaży - powiedziała Mierzyńska.

Przypomnijmy, posłanka Lichocka długo zapewniała, że podczas debaty sejmowej nie pokazała opozycji żadnego wulgarnego gestu. Przekonywała, że środkowym palcem pocierała jedynie oko. Zdaniem Anny Mierzyńskiej, te tłumaczenia mogły jeszcze podsycić emocje wokół całej tej sytuacji i sprawić, że stała się jeszcze popularniejsza. - Gdyby posłanka od razu powiedziała "przepraszam", to byłby to kolejny palec pokazany w polityce i nie byłoby aż takiego zainteresowania - powiedziała.

Ostatecznie Joanna Lichocka przeprosiła "wszystkich, którzy zostali urażeni" jej zachowaniem dopiero w piątek po południu.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM