Kaczyński zagrzewa do walki: Bitwa trwa i musimy ją wygrać. I wychwala abp. Jędraszewskiego: Wielki kapłan

Jarosław Kaczyński po raz kolejny został Człowiekiem Roku "Gazety Polskiej". Odbierając nagrodę, mówił, że PiS ma siłę, by wygrać "bitwę", czyli wygrać wybory. - Mamy ku temu siły. Pokazaliśmy to w zeszłym roku i mam nadzieję, że pokażemy także w tym - przekonywał Jarosław Kaczyński.

Nikt, tak często jak Jarosław Kaczyński, nie był wyróżniany nagrodą Człowieka Roku Gazety Polskiej. PO raz pierwszy prezes PiS otrzymał to wyróżnienie w 2014 roku. W niedzielę odbierał czwartą nagrodę. 

Jarosław Kaczyński podkreślił, że znalezienie się wśród wyróżnionych wraz z abp. Markiem Jędraszewskim i śp. Kornelem Morawieckim, jest dla niego szczególnym zaszczytem. Jak zaznaczył, Jędraszewski - laureat nagrody Klubów Gazety Polskiej, już dziś wpisał się w historię Polski i historię Kościoła jako "wielki kapłan". - Jako jeden z tej linii, która stanowią tacy ludzie, jak kardynał Hlond, jak kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, i w końcu wielki Jan Paweł II - dodał Kaczyński. 

Nawiązując do słów premiera Mateusza Morawieckiego, który odebrał nagrodę w imieniu swego zmarłego ojca, Kaczyński mówił natomiast o wysiłku dla Polski wolnej i solidarnej.

Prezes PiS przyznał, że zadał sobie pytanie, za co otrzymuje w tym roku wyróżnienie. - Pomyślałem, a właściwie inni mi podpowiedzieli, że pewnie za to, że dwukrotnie formacja polityczna, na której czele stoję, wygrała wybory - zaznaczył.

- Sądzę, że to była przyczyna, ale wydaje mi się też, że moim obowiązkiem jest przypomnieć o tym - choć wszyscy o tym wiemy - że przed nami jeszcze jedne (wybory-PAP). Te decydujące. Ktoś może powiedzieć, że to nie jest właśnie chwila i miejsce stosowne, żeby o tym mówić, ale jeśli jest niestosowne, to ja będę niestosowny - powiedział. Według prezesa PiS "bitwa jeszcze trwa". "Ta bitwa trwa i musimy ją wygrać. Musimy ją wygrać. Mamy ku temu siły. Pokazaliśmy to w zeszłym roku i mam nadzieję, że pokażemy także w tym - podkreślił.

Warto przypomnieć, że wśród laureatów nagrody Gazety Polskiej są osoby tak niepopularne dziś w środowisku rządzących i sprzyjających władzy mediów, jak Radosław Sikorski (2005 rok) czy Tomasz Kaczmarek, czyli słynny agent Tomek (2009 rok). 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM