Andrzej Duda podpisał ustawę o 2 miliardach zł dla mediów publicznych. Ale są warunki

Andrzej Duda podpisał ustawę przyznającą prawie 2 mld zł TVP i Polskiemu Radiu. Opozycja apelowała do prezydenta, aby dokument zawetował i proponowała przekazanie powyższej kwoty na onkologię.
Zobacz wideo

- Wobec tych wszystkich zmian, które w perspektywie następują i które w tej chwili następują, wobec tych wszystkich rozwiązań, które są możliwe, o których dyskutowaliśmy przed chwilą z panem premierem i z panami przewodniczącymi (RMN Krzysztofem Czabańskim), a też biorąc pod uwagę potrzebę funkcjonowania mediów publicznych jako powszechnie dostępnych i jako niezwykle ważnych dla obywateli w wielu obszarach, załatwiających rzeczy, których inne media nie załatwią. Jako także i potrzebę zachowania pracy przez bardzo wielu ludzi pracujących dzisiaj w mediach publicznych, których byt i ich rodzin byłby zagrożony - zdecydowałem się, że podpiszę tę ustawę na pewnych warunkach - oświadczył w piątek prezydent.

Według niego, używanie argumentów, że środki, które miały być przeznaczone na funkcjonowanie mediów publicznych powinny być przeznaczone na onkologię było nieprzyzwoite.

Andrzej Duda podpisał ustawę o miliardach dla TVP. Czekał bardzo długo

Prezydent Andrzej Duda do niemal ostatniej chwili czekał z podjęciem decyzji. Przez cały piątek pojawiały się różne terminy. Najpierw mówiło się o godzinie 14, potem o 16. Następnie informowano, że stanie się to o 20 podczas wystąpienia prezydenta Dudy w Piszu. Potem podano godzinę 21. Ale o tej porze nic się nie wydarzyło. Prezydent w końcu ogłosił swoją decyzję o 22.30. Konstytucyjny termin odniesienia się do ustawy upływał w piątek o północy. Po godzinie 19 prezes TVP Jacek Kurski upublicznił swój list do Andrzeja Dudy, że "oddaje się dyspozycji prezydenta". Szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański ogłosił korespondencyjne głosowanie ws. odwołania Kurskiego. 

2 mld zł dla TVP. Andrzej Duda podjął decyzję

Dzięki decyzji prezydenta Dudy - do mediów publicznych trafi w tym roku 1,95 mld zł. Środki te mają zostać podzielone między TVP i Polskie Radio - przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji z przeznaczeniem - jak przekonywali posłowie PiS - "na realizowanie misji publicznej".

Ustawa przeszła przez Sejm w czwartek (13 lutego). Dzięki głosom Prawa i Sprawiedliwości - posłowie odrzucili uchwałę Senatu, który sprzeciwiał się przekazaniu państwowym mediom 2 mld zł. Marszałek izby wyższej Tomasz Grodzki proponował, by środki te zostały przeznaczone na leczenie onkologii w Polsce. Pomysł wsparli także inni politycy opozycji. 

Sejmowa debata o odrzuceniu senackiej uchwały ws. mediów publicznych była krótka, ale niezwykle burzliwa. Sprawozdawcą sejmowej komisji kultury była posłanka PiS Joanna Lichocka. W swoim wystąpieniu przekonywała, że opozycja "nie może przeboleć, że media publiczne istnieją i nie są pod ścisłą kontrolą PO, PSL i SLD" i chciała zablokować przekazanie im pieniędzy. 

2 mld zł dla TVP. Środkowy palec Lichockiej

Kiedy skończyła przemawiać i wróciła na miejsce - pokazała w kierunku opozycji środkowy palec. Sprawa wywołała ogromne kontrowersje. Zdjęcie Lichockiej i jej wulgarnego gestu szybko obiegło media społecznościowe. Udostępniali je zarówno politycy opozycji, ale też bliscy osób chorych na nowotwór oraz lekarze. 

Joanna Lichocka długo tłumaczyła, że żadnego wulgarnego gestu nie pokazała, a jedynie "przecierała oko" czy "odgarniała włosy" (wersja zdarzeń posłanki zmieniała się wraz z upływem czasu). Ostatecznie w piątek po południu przeprosiła za swoje zachowanie "tych, którzy poczuli się urażeni". 

2 mld zł zostały przekazane państwowym mediom - jak przekonywali posłowie PiS - "w związku z utraconymi wpływami z opłat abonamentowych z tytułu zwolnień w 2020 r. oraz z uwzględnieniem niewypłaconych w latach 2018-19 części rekompensaty".

DOSTĘP PREMIUM