"Agresja, nienawiść, brak tolerancji. To jest prawdziwa Polska". Andrzej Seweryn tłumaczy, dlaczego... nie jest tym rozczarowany
Andrzej Seweryn to jeden z najbardziej uznanych polskich aktorów i reżyserów. Do historii przeszła jego rola Maksa Bauma w "Ziemi obiecanej" Wajdy. Grał także Juliana Schemera w "Liście Schindlera", sędziego w "Panu Tadeuszu", rejenta Milczka w "Zemście", a ostatnio Zdzisława Beksińskiego w "Ostatniej rodzinie". Za tę rolę w 2016 roku wyróżniony został na gdyńskim festiwalu polskich filmów nagrodą dla najlepszego aktora. Od 1980 do 2010 przebywał we Francji, gdzie jako trzeci cudzoziemiec w historii został zaangażowany w teatrze Comédie-Française. Od 2010 roku jest dyrektorem Teatru Polskiego w Warszawie.
Andrzej Seweryn w audycji "Cudowne lata" zapewniał Przemysława Iwańczyka, że aktorstwo to zawód jak każdy inny, a misją można kierować się także przy wykopywaniu węgla, hodowli ptaków czy dobrym rzeźbiarstwie.
"Coraz mniej oczekuję od świata i od ludzi"
Seweryn od wczesnej młodości angażował się w życie polityczne; np. w 1968 został aresztowany za produkcję i kolportaż ulotek skierowanych przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Ostatnio brał m.in. udział w protestach przeciwko upolitycznianiu wymiaru sprawiedliwości.
Jak mówił w TOK FM, obecna sytuacja w Polsce go nie rozczarowuje, bo rozczarowanym można być jedynie, kiedy miało się wysokie oczekiwania. - Ja już jestem dorosły. Ja już mam 74 lata i coraz mniej oczekuję od świata i od ludzi - przyznał w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem. Zdaniem aktora agresja, brak tolerancji i brak dialogu widoczne w życiu publicznym pokazują prawdziwe oblicze Polski i Polaków. - Teraz Polska jest prawdziwa. Wszystkie karty zostały wyłożone na stół. Jesteśmy tacy jak od trzech, czterech lat - stwierdził aktor i reżyser. I dodał, że demokracja jest osłabiona, a to, co się stało z ludźmi, jest przerażające. Andrzej Seweryn przyczyn dopatruje się w naszej trudnej historii. - To są pewnie m.in. rezultaty lat niewoli, 20 lat między obiema wojnami też nie było łatwe ani idealne, potem znowu wojna, znowu zniszczenia, znowu niewola. Jak można sobie wyobrazić, że z tego wszystkiego można wyjść zdrowo poprzez decyzje polityczne, że oto mamy teraz wielopartyjność, wolne wybory i brak cenzury. To bzdury, to banialuki - mówił.
Według niego przemiany polityczne i gospodarcze nie spowodują natychmiastowych zmian w świadomości społecznej.
- Nasze społeczeństwo staje przed pewnym zadaniem wykonania ważnej pracy na temat tego, czym jest demokracja, czym jest tolerancja, czym jest praworządność, jak funkcjonuje normalne państwo - podsumował Andrzej Seweryn.
Całej rozmowy Andrzeja Seweryna i Przemysława Iwańczyka posłuchasz tutaj (Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie):
-
Przywódca zbrodniczego reżimu był "przydatny" Janowi Pawłowi II. W tle "sponsoring" Kościoła
-
Ogródek działkowy lekiem na galopujące ceny warzyw i owoców? "Są oferty i za 150 tys. albo 200 tys. złotych"
-
Katolicka "sekta" w Częstochowie. "Wieczorem wybuchały krzyki dzieci, płacz i odgłosy uderzeń"
-
Dawid Kubacki przekazał informacje o stanie zdrowia żony, Marty. "Dla nas to pierwsze zwycięstwo"
-
"Profesorek na śmieciarce". Od 16 lat uczy w szkole, a teraz dorabia przy wywozie śmieci. "Podbudowuję się"
- Rosja ma rozmieścić taktyczną broń jądrową na Białorusi. Putin porozumiał się z Łukaszenką
- Watykan aktualizuje ważne procedury. Chodzi o pedofilię w Kościele katolickim
- Posłanka PiS nie wykluczyła sojuszu z Konfederacją. "Wcześniej takich deklaracji nie było"
- Zmiana czasu na letni. To już tej nocy. Ważne ostrzeżenie
- Klimatyczna bomba tyka i "może nas wessać". "Robimy sobie ten kryzys za własne pieniądze"