Wojtunik o Kamińskim i Wąsiku: Gdyby to byli kierowcy autobusu, to ja bym nie wsiadł

Nie znam służby specjalnej, która odtajniałaby w tak szeroki sposób materiały ze swoich najbardziej skrytych zasobów operacyjnych. To precedens - mówił w TOK FM Paweł Wojtunik, były szef CBA.
Zobacz wideo

W ubiegły wtorek CBA udostępniło materiały ze śledztwa dotyczącego willi w Kazimierzu Dolnym. To m.in. raport, protokoły przesłuchań, stenogramy rozmów telefonicznych. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn stwierdził, że materiały upublicznione przez CBA wskazują, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy byli faktycznymi właścicielami nieruchomości i to oni podejmowali najważniejsze decyzje dotyczące domu w Kazimierzu Dolnym. Kwaśniewscy zarzucili służbom, że przedstawili materiały jednostronnie, żeby tylko przedstawić ich w złym świetle. Ta sprawa była też podstawą wniosku opozycji o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Finalnie koledzy z PiS obronili ministra.

Zdaniem Pawła Wojtunika, byłego szefa CBA, publikacja materiałów narusza "wszystkie możliwe zasady". - Nie znam służby specjalnej. która odtajniałaby w tak szeroki sposób materiały ze swoich najbardziej skrytych zasobów operacyjnych. To precedens. Pokazali dane osobowe, masa informacji wrażliwych. Oczywiście, w tej sprawie naruszono wszystkie zasady, jakie ja znam jako policjant, który zajmował się ofensywnymi i opresyjnymi metodami. Naruszono na przykład konstytucyjną zasadę domniemywania niewinności. Został naruszony nie tylko interes prywatny tych osób, ale też publiczny. To jest działanie nieetyczne, niemoralne. Robione w strasznym pośpiechu – przekonywał Wojtunik.

Jak dodawał, tylko "solidarność kolegów z PiS" uratowała Mariusza Kamińskiego przed odpowiedzialnością. - Nie ma kraju w Unii Europejskiej, ani w naszej części świata, gdzie osoby (Mariusz Kamiński i jego zastępca Maciej Wąsik - red.) w przeszłości sądzone i skazane za ciężkie przestępstwa (chodzi o przekroczenie uprawnień przy aferze gruntowej - red.), sprawowały jednocześnie w tym samym tandemie funkcje związane z ingerencją w prawa i wolności obywatelskie – mówił były szef CBA.

Podkreślił, że obecnej sytuacji w Sejmie nie wyobraża sobie rozliczenia działalności Kamińskiego i Wąsika. - Mamy jednak do czynienia z eskalacją bezkarności. Gdyby to byli kierowcy autobusu, to ja bym do takiego pojazdu po prostu nie wsiadł. Mówimy tutaj o działalności, która wymaga wysokiego stopnia specjalizacji, sztywnego kręgosłupa moralnego, charakteru, doświadczenia. Te osoby, co widać po stanie służb i kolejnych aferach, mają problem z tą profesjonalna stroną działania – podsumowywał Paweł Wojtunik.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM