Borys Budka o pieniądzach dla TVP: Pójdą na kupowanie ludzi i wynagradzanie za produkowanie nieprawdy

Zdaniem Borysa Budki Prawo i Sprawiedliwość "marnuje olbrzymie pieniądze na fałsz i propagandę", a nie udziela pomocy polskim pacjentom. Szef PO odniósł się tym samym do słynnych 2 mld zł przekazanych przez Sejm mediom publicznym na - jak podał - "wynagradzanie za produkowanie nieprawdy".
Zobacz wideo

Borys Budka, pytany o zmiany w Platformie Obywatelskiej, które już zdążył wprowadzić - podał w pierwszej kolejności stworzenie i organizację sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kandydatki PO na prezydenta. W drugiej zaś - nowe zorganizowanie biura krajowego partii. Polityk podkreślił, że chciałby, aby Platforma działała "jak dobrze naoliwiona maszyna". 

Przekonywał, że PO to "racjonalna partia środka, która nie idzie w żadne skrajności". Jej członkowie uważają, że państwo nie powinno za mocno ingerować w gospodarkę, ale zamiast tego - uruchamiać przedsiębiorczą "energię Polaków". Centralizacja - zdaniem Budki - niczemu dobremu nie służy. Szef PO dużo mówił także o zmianach, które należy podjąć w ochronie zdrowia. - Trzeba zwiększyć nakłady, zmienić cały system finansowania - przekonywał.

Prowadzący audycję Piotr Kraśko zastanawiał się jednak, skąd wziąć na to środki. Borys Budka zarzekał się, że PO wskazuje źródła finansowania planowanych reform. - To na przykład rozdmuchana biurokracja w kancelarii premiera (...), budżet Kancelarii Sejmu czy olbrzymie pieniądze, które są marnowane na propagandę zamiast na osoby potrzebujące - wyliczał szef PO. Odniósł się też do słynnych już 2 mld złotych, jakie opozycja chciała przeznaczyć na leczenie onkologii w Polsce, zaś Sejm - zdominowany przez Prawo i Sprawiedliwość - postanowił przekazać na media państwowe. - Te pieniądze mogłyby iść na potrzeby osób ciężko chorych, a zamiast tego idą nie tylko na fałsz i propagandę, ale przede wszystkim na kupowanie ludzi, na wynagradzanie za produkowanie nieprawdy. Myślę o horrendalnych zarobkach prezesa telewizji, horrendalnych zarobkach spikerów. Nie mówię o dziennikarzach, bo tych już trudno tam doświadczyć - wyliczał Borys Budka. 

- To jest zderzenie wszechwładnego państwa PiS, które jest silne, kiedy obywatele się boją - dodał gość TOK FM.

Przypomnijmy, ostateczna decyzja o przekazaniu blisko 2 mld zł mediom publicznym wciąż nie zapadła. Uchwała przeszła wprawdzie przez parlament (choć Senat był za jej odrzuceniem), ale końcowy głos należy do Andrzeja Dudy. Prezydent może ją jeszcze zawetować. 

W trakcie burzliwej debaty dotyczącej przekazania 2 mld TVP i Polskiemu Radiu - posłanka PiS Joanna Lichocka pokazała posłom środkowy palec. Zdjęcie ukazujące ten incydent szybko obiegło media społecznościowe, a na posłankę posypały się gromy krytyki. Ta uparcie jednak twierdziła, że nie wykonała żadnego wulgarnego gestu, a środkowym palcem pocierała jedynie oko. Opozycja dąży do tego, by Lichocka została ukarana przez komisję etyki. 

W drugiej części rozmowy Piotr Kraśko pytał swojego gościa m.in. o to, jakim prezydentem będzie Małgorzata Kidawa- Błońska. Szef PO przekonywał, że "silnym" - zarówno na antenie zewnętrznej, jak i wewnętrznej. - Będzie pilnować, aby większość parlamentarna nie forsowała przepisów sprzecznych z interesami Polaków. Będzie skuteczna, nie będzie podlegać dyrektywom z Nowogrodzkiej, nie będzie marionetką - wyliczał gość TOK FM. 

Na koniec mówił także o priorytetach Platformy Obywatelskiej dotyczących spraw gospodarczych i społecznych. Jakie one są? Zapraszamy do odsłuchania całej rozmowy - znaleźć ją można w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM