Wybory prezydenckie 2020. Andrzej Duda zaprezentował sztab. "Są doświadczeni politycy i nowe twarze"

W środę zaprezentowany został sztab Andrzeja Dudy. - Mamy zawodników wypróbowanych, ale także takich, którzy są naszą nadzieją. Liczę na silne wsparcie, dobre działania planistyczne i mobilizację - mówił sam prezydent ubiegający się o reelekcję.
Zobacz wideo

Na czele sztabu wyborczego Andrzeja Dudy stanie Jolanta Turczynowicz-Kieryłło. To adwokat z Warszawy, wykładowca akademicki, a także szachistka i autorka kampanii społecznych. W ostatnich wyborach parlamentarnych startowała do Senatu z list Zjednoczonej Prawicy (wystawiona przez Porozumienie Gowina), ale nie uzyskała mandatu. Turczynowicz-Kieryłło była także pełnomocniczką szefa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego - po wybuchu afery KNF. 

"Bank centralny ma własnych prawników, ale to jej kancelarii zlecono wysłanie do sądu sześciu niemal identycznych wniosków o usunięcie z papierowych i internetowych wydań „Wyborczej” i „Newsweeka” artykułów o związkach NBP z aferą KNF" - przypomina "Gazeta Wyborcza".

Oprócz adwokatki, istotną funkcję w sztabie Dudy będzie pełnił była premier Beata Szydło, która została szefową sztabu programowego. Joachim Brudziński zaś ma być szefem sztabu organizacyjnego. Rzecznikiem prasowym sztabu został Adam Bielan. 

Oprócz wyżej wymienionych - w sztabie znaleźli się też m.in.: wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel i rzecznik rządu Piotr Muller. 

Duda apeluje o kulturę i szacunek

W krótkim wystąpieniu Andrzej Duda podziękował wszystkim zaangażowanym w jego kampanię. - To będą ponad trzy miesiące ciężkiej pracy, także proszę o ten wysiłek z całego serca - powiedział. Prezydent podkreślił, że w sztabie znaleźli się zarówno "doświadczeni politycy, którzy już niejedną kampanię prowadzili", jak i nowe twarze. - Mamy więc zawodników wypróbowanych, ale także takich, którzy są naszą nadzieją. Liczę na silne wsparcie, dobre działania planistyczne i mobilizację - mówił. 

Oprócz tego Andrzej Duda zaapelował "do wszystkich rodaków" o kulturę i szacunek. - Chciałbym, żeby to była kampania z szacunkiem do kontrkandydata, do wyborców i zwolenników wszystkich kandydatów - powiedział. - Proszę, żeby nie było takich sytuacji, jak ostatnio w Pucku, ale i takich, jakie niestety miały miejsce niedawno w polskim Sejmie. Żeby nie było obrażających gestów, obscenicznych słów ani zachowań. To jest coś, co w polityce nie powinno mieć miejsca - przekonywał prezydent. 

Przypomnijmy, w Pucku wystąpienie Andrzeja Dudy zostało zakłócone przez działaczy KOD, którzy krzyczeli hasła "konstytucja" oraz "wyPAD". W Sejmie zaś - podczas debaty o przekazaniu 2 mld złotych dla mediów publicznych - posłanka PiS Joanna Lichocka pokazała posłom opozycji środkowy palec. 

Prezentacja bez pytań

W środę dziennikarze nie mieli szansy zadać pytania ani prezydentowi, ani członkom jego sztabu. Głos zabrał jedynie rzecznik Adam Bielan, który powiedział, że możliwość rozmowy będzie w czwartek, kiedy w trasę wyjedzie "Dudabus". W pierwszej kolejności ma pojawić się w Łowiczu i Turku. 

DOSTĘP PREMIUM