Bertold Kittel o Marianie Banasiu: Na razie wygrywa rozgrywkę z PiS, ale finalnie ją przegra

- Marian Banaś jest bardzo sprawnym graczem. Potrafi wykonywać pewne ruchy z dnia na dzień albo nawet z godziny na godzinę. Doskonale wykorzystuje sytuację - mówił w TOK FM Bertold Kittel. Dziennikarz TVN przekonywał jednak, że finalnie szef NIK rozgrywkę z Prawem i Sprawiedliwością przegra.
Zobacz wideo

Od środowego poranka między agentami Centralnego Biura Antykorupcyjnego a Marianem Banasiem trwa wymiana ciosów. CBA wkroczyło do mieszkań szefa Najwyższej Izby Kontroli, jego gabinetu, a także do mieszkania jego syna Jakuba. NIK z kolei kontroluje Prokuraturę Krajową - zapewniając, że kontrola ta nie ma nic wspólnego z działaniami CBA.

CBA wchodzi do Banasia, Banaś do prokuratury

Jak zaznaczył w TOK FM dziennikarz TVN Bertold Kittel - wymiana ciosów między Banasiem a szerzej pojętym obozem władzy trwa już od dawna. Najpierw były informacje (publikowane m.in. przez "Rzeczpospolitą") o tym, że pod skrzydłami Banasia w Ministerstwie Finansów miała rozwinąć się grupa wyłudzająca podatek VAT. Potem NIK zaczął wydawać raporty krytyczne wobec resortu sprawiedliwości, na czele którego stoi Zbigniew Ziobro.

- Wygląda to niepoważnie i jest gorszące, bo to są konkretne instytucje państwa, które odpowiadają za bardzo konkretne rzeczy - stwierdził w rozmowie z Mikołajem Lizutem redaktor Kittel. - NIK powinna po prostu kontrolować wydatki publiczne, a CBA łapać ludzi skorumpowanych. Nie powinno dochodzić do sytuacji, w której urządza się najazdy na różne instytucje. To świadczy o całkowitym rozkładzie państwa w jego istocie i traktowaniu go jako partyjnego łupu - dopowiedział dziennikarz TVN.

Marian Banaś nieusuwalny

Prowadzący audycję Mikołaj Lizut stwierdził, że na ten moment Marian Banaś jest w zasadzie nieusuwalny. Jeśli sam nie zrezygnuje ze stanowiska szefa NIK - Prawo i Sprawiedliwość nie może go odwołać. Poza tym, chroni go immunitet. Kittel przyznał, że rzeczywiście "Marian Banaś jest bardzo sprawnym graczem" i na razie wygrywa rozgrywkę z PiS-em. - Potrafi wykonywać pewne ruchy z dnia na dzień albo nawet z godziny na godzinę. Doskonale wykorzystuje sytuację. Ewidentnie obóz rządzący nie jest w stanie sobie poradzić z tym kryzysem - ocenił.

Według dziennikarza, szansą dla szefa NIK byłaby przegrana Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Wtedy bowiem, jak mówił, może zacząć wykluwać się jakiś nowy ośrodek władzy, z którym mógłby "grać obrotowo Banaś". - Jednak finalnie Marian Banaś tę rozgrywkę przegra. Te rzeczy, które dotyczą jego bezpośrednio i tego, co można mu przypisać, za co go rozliczać, one pewnie doprowadzą do odebrania mu immunitetu i skończą się przed sądem - przewidywał Kittel.

Czego CBA szuka u Banasia?

Odnosząc się do bieżącej sytuacji Mikołaj Lizut pytał swojego gościa, czego CBA szukało wczoraj u Mariana Banasia (a dziś u jego syna) i co budzi w tej sprawie największe wątpliwości. Jak mówił Kittel, z przekazów medialnych wynika, że agenci poszukują gotówki, kosztowności i pewnych dokumentów.

- A problem po prostu polega na tym, że Marian Banaś nie potrafi rozliczyć się z majątku i pieniędzy, które posiadał. (…)  To jest naprawdę rzadki przypadek, żeby mieć problem z wyjaśnieniem, skąd się ma ogromny majątek, jakieś setki tysięcy złotych - mówił dziennikarz. - CBA szuka teraz dowodów na to, że pan Banaś sprzeniewierzył się swojej misji jako urzędnik państwowy - dopowiedział.

- I na pewno trzyma te dowody w domu pół roku od chwili, gdy cała sprawa wyszła na jaw - drwił redaktor Mikołaj Lizut (przypomnijmy, że materiał "Superwizjera" TVN o Banasiu ukazał się w sierpniu). - Przecież to brzmi jak jakiś kompletny absurd - dziwił się prowadzący audycję.

- To nie jest absurd. Sposób, w jaki dochodziło do pewnych nieprawidłowości jest taki, że te dowody rzeczywiście mogą być - odparł Kittel.

Dziennikarz TVN nie chciał zdradzać szczegółów. Tłumaczył, że pracuje nad materiałami, które pogłębiają temat i nie chce opowiadać o nich przed emisją. Powiedział jedynie krótko: "Jestem pewien, że niebawem dowiemy się więcej i wkrótce będziemy już rozmawiać o bardzo konkretnych rzeczach".

Redaktor Lizut dziwił się, jak to się stało, że Marian Banaś w ogóle został najpierw ministrem, szefem KAS, a ostatecznie prezesem NIK. - Albo polskie służby o tym wiedziały i z premedytacją wszystko ukryły, albo są po prostu Kaczorem Donaldem i nie były w stanie sprawdzić oświadczeń majątkowych - komentował.

- Nie wierz w to, że polskie służby są Kaczorem Donaldem - odparł stanowczo Kittel. - Wielu ludzi w tym kraju uważa, że służby państwowe i atrybuty, które daje państwo, są tożsame z partią. Wiedza o jakiś nieprawidłowościach jest cenną bronią w rozgrywkach partyjnych, więc jeśli ma się na kogoś jakieś kompromitujące informacje, to lepiej je zachować, dopóki nie wypłyną na światło dzienne - wyjaśniał dziennikarz TVN.

Jak dodał, jest przekonany, że całej sprawy z Marianem Banasiem by nie było, gdyby nie jego materiał. Przypomnijmy, we wrześniu "Superwizjer" podał, że Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Cena wynajmu wydawała się więc zaniżona. W pensjonacie zaś reporter TVN miał spotkać osoby znane z krakowskiego półświatka.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości początkowo bronili szefa NIK, przekonując, że jest "krystalicznie uczciwym" człowiekiem. Z czasem jednak - kiedy sprawa zaczynała przybierać na sile, a na jaw wychodziły kolejne informacje ws. nieruchomości i oświadczeń Banasia - zaczęli sugerować, by podał się do dymisji. Sejm, sam z siebie, nie ma bowiem uprawnień do odwołania prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Może to zrobić tylko wtedy, kiedy ten sam zrezygnuje. 

Marian Banaś od początku przekonywał jednak, że nie chce ustępować ze stanowiska. Podawał, że "spokojnie czeka" na ustalenia funkcjonariuszy CBA i prokuratury. Przeciwko telewizji TVN zapowiadał pozew sądowy. Dziś w czasie ekspresowej konferencji prasowej Marian Banaś oświadczył, że domaga się spotkania z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Bertold Kittel w TOK FM o Marianie Banasiu: Na razie wygrywa rozgrywkę z PiS
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 2 razy 0

    Przegra czy wygra, na razie ważniejsze, że odsłaniają się mechanizmy władzy. I dowiadujemy się, kto i w jaki sposób pełni kluczowe funkcje w państwie. Ta rozgrywka szkodzi Banasiowi, ale też rząd nasz najsprawiedliwszy również na tym traci. Kryształy wypromowane na wysokie stołki mają liczne powiązania z porządnie umocowanymi w rządzie- i to wypływa powoli, ale jednak wyplywa.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy -1

    Moze pokomony w imie zasady nojmana podadza Banasiowi pomocna reke.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX