Onet: Prokuratura łączy Mariana Banasia z praniem dużych sum pieniędzy

Jak donosi Onet, przeszukania w sprawie Mariana Banasia mają dotyczyć nie tylko jego oświadczeń majątkowych, ale też prania pieniędzy.
Zobacz wideo

Dziennikarze Onetu, powołując się na dokumenty Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, informują, że śledztwo w sprawie Mariana Banasia dotyczy też prania pieniędzy.

"Okazuje się, że śledztwo nie dotyczy tysięcy, a milionów złotych. Chodzi o co najmniej 5 mln zł (dla precyzji - 'kwota nie mniejsza niż 5 milionów 50 tys. 358 zł 80 groszy')" - czytamy w tekście Onetu. 

Z dokumentów prokuratury wynika, że funkcjonariusze CBA szukali dowodów na udział Mariana Banasia w praniu pieniędzy. Wyprane pieniądze mają pochodzić z przestępstw skarbowych i  ukrywanej działalności gospodarczej.

Przypomnijmy, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli w środę rano do mieszkań szefa NIK Mariana Banasia w Warszawie i Krakowie.

Czynności funkcjonariuszy CBA miały mieć związek ze śledztwem dotyczącym oświadczeń majątkowych Mariana Banasia.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku - od 3 grudnia - prowadzi śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych szefa NIK.

NIK zapowiedziała  w piątek złożenie zażalenia do sądu na przeszukania CBA w siedzibie Izby. Rozważa też podjęcie dalszych kroków prawnych - poinformowało biuro prasowe NIK po spotkaniu Mariana Banasia z marszałek Sejmu.

"Prezes NIK podtrzymuje swoje stanowisko w zakresie przeprowadzenia przeszukania w siedzibie NIK bez wcześniejszego uchylenia immunitetu. Nasze stanowisko opiera się na opinii zleconej przez Biuro Analiz Sejmowych" - podało w przekazanym PAP komunikacie biuro prasowe Izby.

Poinformowało też, że NIK cały czas analizuje sytuację i rozważa podjęcie dalszych kroków prawnych".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM