Co zrobi Duda ws. 2 mld dla mediów publicznych? Tusk: Nie widzę powodu, dla którego miałby się teraz stać mężczyzną

Donald Tusk wątpi, żeby prezydent Andrzej Duda zawetował nowelizację ustawy, dzięki której do mediów publicznych trafią dodatkowe dwa miliardy złotych. Zdaniem byłego premiera, Joanna Lichocka pokazała "na czym polega istota tej władzy". - Zabrać jak najwięcej, trochę dla siebie, trochę na kłamstwo i propagandę, tumanić i okłamywać ludzi ile wlezie, to jest gest Lichockiej - ocenił Tusk.
Zobacz wideo

Donald Tusk pytany był o rekompensatę dla TVP i Polskiego Radia podczas wizyty w Białymstoku. Decyzją sejmowej większości do mediów publicznych może trafić w tym roku 1,95 mld złotych. 

- Palca (Joanny) Lichockiej (prezydent) już nie wymaże w ten sposób. Wszyscy wiedzą mniej więcej, o co chodzi. Też cieszę się, że wreszcie zaczęto nazywać te rzeczy po imieniu, także nawet jeśli później media publiczne wycinają ten komunikat ze względu na nieformalną cenzurę, ale coraz więcej ludzi wie, że te 2 mld na media publiczne to 2 mld na propagandę PiS-u. Czasami Zenek zaśpiewa, to OK, tu szkód nie ma szczególnych, ale głównie to na propagandę, a także kampanię wyborczą prezydenta Dudy - mówił były premier i były szef Rady Europejskiej.

W kontekście decyzji prezydenta Dudy Donald Tusk powiedział: "Wydaje się, że nie ma na tyle odwagi ani takiego charakteru, który by skłonił go do tego, żeby ją zawetować. Zresztą do tej pory nigdy mu chyba do głowy nie przyszło, aby przeciwstawić się prezesowi (PiS Jarosławowi) Kaczyńskiemu i nie widzę powodu, dla którego miałby teraz stać się mężczyzną".

O weto do ustawy o dofinansowaniu mediów zaapelowali w ostatnich dniach do prezydenta politycy opozycji, w tym m.in. jego kontrkandydaci w majowych wyborach. Wcześniej opozycja apelowała, aby Sejm nie odrzucał sprzeciwu Senatu wobec nowelizacji, i by 1,95 mld zł przeznaczone na rekompensatę dla TVP i PR, skierowane zostało na wsparcie ochrony zdrowia, w tym m.in. na walkę z chorobami nowotworowymi.

Donald Tusk: Lichocka pokazała "na czym polega istota tej władzy"

Były premier był też pytany o ocenę słynnego gestu posłanki PiS Joanny Lichockiej. - Ja wiem, że ona to pokazała Platformie, a nie pacjentom. Ale zrobiła to dokładnie w tym momencie, kiedy decydowano, czy pieniądze pójdą na wyjątkowo parszywą, brutalną, a momentami brunatną (...) propagandę w mediach publicznych, czy pójdą na leczenie ludzi - zauważył Donald Tusk. - Ktoś, kto w takiej sytuacji, takiej czarno-białej, decyduje się na taki gest, mówi wszystko o takiej władzy i o samej sobie - stwierdził były szef Rady Europejskiej. 

Zdaniem Donalda Tuska Lichocka pokazała "na czym polega istota tej władzy". - Zabrać jak najwięcej, trochę dla siebie, trochę na kłamstwo i propagandę, tumanić i okłamywać ludzi ile wlezie, to jest gest Lichockiej - zaznaczył Tusk.

Donald Tusk: Odór przestępstwa, gangu i mafii unosi się nad instytucjami państwowymi

Przemówienie Donalda Tuska rozpoczęło Festiwal Dyplomatyczny w Białymstoku. - Odór przestępstwa, gangu i mafii, który unosi się każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce, wymaga absolutnej jednoznaczności; zwracam się z prośbą do wszystkich kandydatów na prezydenta, by nie zostawiali w tej sprawie miejsca na żadne interpretacje - mówił były premier. I podkreślił, że obecną sytuację w naszym kraju jest bardzo trudno wytłumaczyć poza granicami Polski. - Jak wytłumaczyć to, że szefem NIK (...) został ktoś, kogo chce się aresztować, kontrolować i chcą to zrobić ci, którzy go wybrali - komentował były premier.

Donald Tusk przywołał także niedawny atak podsądnego na sędzię w sądzie w Rybniku. - Poziom kontrowersji osiągnął pułap nieznany i w naszej historii najnowszej, ale też poza granicami Polski. To jest dla reputacji naszego kraju naprawdę rujnujące - zauważył.

- Jeżeli dzisiaj ludzie na całym świecie łapią się za głowę i zastanawiają, co się tutaj u nas dzieje, to są ludzie, którzy nie myślą źle o Polsce i o Polakach, tylko dokładnie odwrotnie - tłumaczył były premier. Dodał, że osoby te nie są w stanie pojąć, jak to jest możliwe, że w Polsce będącej symbolem sukcesu europejskiego, "jakaś grupa ludzi dostała władzę i robi rzeczy nie do zrozumienia". - To przekracza wyobrażenie nawet polityków w takich krajach, które nie są wzorem demokracji, czy wysokich standardów - mówił były szef Platformy Obywatelskiej. 

Donald Tusk: PiS nie ma konkurencji w atakach na przeciwników

Donald Tusk ocenił, że "nikt w polityce nie jest doskonały, ale w sprawie agresywności, wulgarnego ataku na przeciwnika PiS nie ma konkurencji". Były premier pytany był przez dziennikarzy o wydarzenia z Pucka. Dwa tygodnie temu, przemówieniu prezydenta - z okazji 100-lecia zaślubin Polski z morzem - towarzyszyły gwizdy i okrzyki krytyków Andrzeja Dudy. Uczestnicy pikiety mieli też ze sobą transparenty m.in. z napisami: "Konstytucja", "Duda jesteś wstydem narodu", "Marionetka".

- Generalnie wolę rozmowę, ale też nie znoszę hipokryzji i zwykłego kłamstwa - powiedział były premier. Jak zaznaczył Donald Tusk, on sam, jak i jego rodzina byli obiektem "jednoznacznej agresji, także fizycznej". - Więc nikt mnie nie nabierze na te łzawe opowieści PiS-owskich polityków, że oni są tak zbulwersowani i przerażeni tym, że ktoś krzyknął krytyczną opinię, nawet jeśli ona jest mocna - powiedział polityk. 

Według Donalda Tuska obecnie w Polsce to nie obóz Małgorzaty Kidawy-Błońskiej używa wulgarnych sformułowań. - Nikt w polityce nie jest doskonały, ale w sprawie agresywności, wulgarnego ataku na przeciwnika, PiS nie ma konkurencji - podkreślił szef Europejskiej Partii Ludowej. 

Jak mówił, "niech nikt nikomu w Polsce nie wmawia, nawet jeśli jest z tzw. mediów publicznych, że to Małgorzata Kidawa-Błońska jest tym agresorem, który atakuje przeciwników". Donald Tusk wyraził przekonanie, że wicemarszałek Sejmu to "osoba łagodna, delikatna i kulturalna". - Chcemy się przekonywać, że Małgorzata jest agresywnym politykiem w Polsce, a pan Duda i PiS to są anioły, które głaszczą ludzi i przeciwników po głowach? Skończmy z tym udawaniem. Wiadomo, kto, za co w Polsce odpowiada i kto odpowiada za tę atmosferę nienawiści i zajadłości, i to na pewno nie jest pani marszałek - oświadczył były premier.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM