Czas na równe i sprawiedliwe wynagradzanie kobiet i mężczyzn za taką samą pracę. Czy Polska jest na to gotowa?

Kobiety w Polsce średnio zarabiają 80 proc. płacy mężczyzn. Pracując na tych samych stanowiskach, wykonując takie same obowiązki, otrzymują mniejsze pensje. Kongres Kobiet ma projekt ustawy, której celem jest ograniczenie różnicy wynagrodzeń między kobietami a mężczyznami. - Kultury organizacyjnej nie będziemy budować, proponując karnety na siłownię i na basen - powiedziała w TOK FM szefowa stowarzyszenia Kongres Kobiet - Anna Karaszewska.
Zobacz wideo

Anna Karaszewska, socjolożka i prezeska stowarzyszenia Kongres Kobiet, zapowiedziała, że 4 marca podczas konferencji w Warszawie "Europa równych płac. Polska propozycja rozwiązań prawnych" jej stowarzyszenie przedstawi pierwszy w Polsce projekt ustawy, której celem jest ograniczenie różnicy wynagrodzeń między kobietami i mężczyznami. - Wcześniej nikt takiej regulacji nie proponował, chociaż temat likwidacji luki płacowej (nierówności w wynagrodzeniach pomiędzy kobietami i mężczyznami ze względu na płeć - red.) wszedł już do mainstreamu. Mówią o tym partie opozycyjne, mówił o tym w swoim expose premier Mateusz Morawiecki, ale nikt do tej pory regulacji nie przedstawił - mówiła w TOK FM.

W dniu konferencji 4 marca na stronie Kongresu Kobiet ma pojawić się projekt ustawy i materiały źródłowe dotyczące rozwiązań w innych krajach.

Taka sama praca - taka sama płaca

Ekspertka podkreślała, że problem różnicy płac nie dotyczy tylko Polski, ale mierzą się z nim wszystkie kraje w Europie. Wiele z nich wprowadza różnego rodzaju regulacje, żeby ten problem wyeliminować. Dlatego o propozycjach rozwiązań stosowanych w innych krajach podczas obrad Kongresu Kobiet będą mówić goście z zagranicy, będą przedstawiciele Norwegii, Islandii, Danii, Wielkiej Brytanii

Anna Karaszewska podkreśliła, że projekt powstał z inicjatywy Kongresu Kobiet, ale jest wynikiem pracy interdyscyplinarnego zespołu, w skład którego weszli m.in. konstytucjonalistka prof. Anna Rakowska-Trela, prof. Jacek Męcina specjalizujący się w prawie pracy, ekonomistka prof. Iga Magda, ekonomistka dr Ewa Rumińska-Zimny. - Dzisiaj świadomość społeczna jest na tyle duża, że najwyższy czas, by takie zmiany wprowadzać - podkreślała. Socjolożka przekonywała, że mimo tego, że w Konstytucji jest artykuł 33., który mówi o równości, mimo zapisów w kodeksie pracy o tym, że mamy prawo domagać się równości wynagrodzeń i dochodzić swoich praw, problem wciąż istnieje. - Polska coraz bardziej staje się samotną wyspą. Pomimo różnych dyrektyw nie podjęła żadnych działań, aby te nierówności zmniejszyć lub zlikwidować - ubolewała ekspertka.

Różnice płac i różnice danych

Rozmówczyni Hanny Zielińskiej zwróciła uwagę na różnice w danych statystycznych dotyczących luki płacowej w Polsce. Przestrzegała przed kierowaniem się danymi przedstawianymi w badaniach Eurostatu, według których Polska jest w pierwszej piątce krajów o najniższej luce płacowej (7,2 proc.). - To są dane nieskorygowane. Pokazują średnią różnicę procentową wynagrodzenia godzinowego między kobietami i mężczyznami, ale nie uwzględniają takich czynników jak wykształcenie, staż pracy, doświadczenie i obejmują tylko część sektorów gospodarki, wyłączona jest np. administracja publiczna - mówiła Karaszewska.

Według niej o wiele bardziej wiarygodne są dane GUS, które obejmują całą gospodarkę, prywatną i publiczną oraz biorą pod uwagę takie czynniki jak płeć, edukacja i obejmują pełne wynagrodzenie brutto ze wszystkimi dodatkami. Jak podkreśliła ekspertka, według danych GUS różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w Polsce w ubiegłym roku wyniosła aż 19,9 proc.

Islandia: Kolosalne kary za dyskryminację pracowników

Na konferencji "Europa równych płac" zostaną omówione propozycje rozwiązań stosowane w innych krajach. Hanna Zielińska przywołała przykład rozwiązań prawnych przyjętych w Islandii, gdzie firmę powyżej 25 osób obowiązuje zewnętrzny audyt płacowy, czy wszystkie osoby niezależnie od płci, które wykonują tę samą pracę, dostają tę samą płacę. Jeśli nie, pracodawca dostaje grzywnę, a nazwa firmy zostaje podana do informacji publicznej.

- Islandia jest krajem, gdzie różnicowanie ze względu na płeć jest traktowane jak przestępstwo, za które odpowiedzialność karną ponoszą menedżerowie. Firmy dostają certyfikaty, a jeśli firma nie spełnia kryteriów i nie dostaje certyfikatów przez jakiś czas, płaci kolosalne kary - opowiadała Anna Karaszewska.

Prezeska Kongresu Kobiet zwróciła uwagę na klimat i kulturę organizacyjną w pracy, która powinna być budowane w oparciu o sprawiedliwość, równość i otwartość. - Kultury organizacyjnej nie będziemy budować, proponując karnety na siłownię i na basen - podkreślała rozmówczyni Hanny Zielińskiej.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM