W TSUE o Izbie Dycyplinarnej SN. RPO spodziewa się decyzji niekorzystnej dla polskiego rządu

W Trybunale SprawiedliwościSprawiedliwości UE w Luksemburgu wysłuchanie stron w sprawie wniosku Komisji Europejskiej o tymczasowe zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Zdaniem RPO Adama Bodnara należy spodziewać się, że TSUE zastosuje środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia działania kontrowersyjnej izby.
Zobacz wideo

Wysłuchanie rozpoczęło się o godz. 9.30 i odbędzie się. Podczas wysłuchania przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości UE strony sporu przedstawiły swoje argumenty. W piśmie przesłanym do TSUE Polska podnosi, że wniosek KE o zastosowanie środków tymczasowych jest oczywiście niedopuszczalny, ponieważ wnioskowane środki zmierzają do zawieszenia jednej z izb konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest Sąd Najwyższy, oraz do niedopuszczalnej ingerencji w wewnętrzną organizację Sądu Najwyższego. Polska w swej odpowiedzi zwraca również uwagę. że wnioskowane środki są "rażąco sprzeczne z zasadą nieusuwalności sędziów, a ponadto nie mają one na celu zapewnienia pełnego wykonania przyszłego wyroku".

W minionym tygodniu TSUE poinformowało, że nie zgadza się na wniosek polskiego rządu o przesłuchanie świadków w ramach postępowania dotyczącego wniosku Komisji Europejskiej o zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

RPO zwraca uwagę, że o wadze sprawy, jaką zajmuje się TSUE, może świadczyć decyzja o zwołaniu posiedzenia Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - Konsekwencja może być taka, to może być orzeczenie, które w ramach środka tymczasowego, stwierdzi, że należy zawiesić funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - ocenił Rzecznik Praw Obywatelskich w Poranku Radia TOK FM. Taka decyzja, zdaniem Bodnara, może zapaść w ciągu "kilku dni-tygodni".

Jak tłumaczył gość Poranka Radia TOK FM, jeśli TSUE zdecyduje się na zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, to takim postanowieniem będą "związane wszystkie organy państwa polskiego". - W tym także Sąd Najwyższy i prawdopodobnie spowoduje to to, że izba przestanie działać - podkreślił rozmówca Dominiki Wielowieyskiej. I dodał, że za niezastosowanie się do decyzji TSUE grożą kary finansowe. Bodnar przypomniał, że w poprzedniej głośnej sprawie sporu między władzami Polski i KE, w sprawie wieku emerytalnego sędziów SN, w obliczu dotkliwych kar, rząd naszego kraju wycofał się z przepisów, które obniżały wiek przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego. - W tym przypadku może być podobnie - ocenił. 

TSUE o Izbie Dyscyplinarnej SN. Sędzia Paweł Juszczyszyn w Luksemburgu

Poniedziałkowe posiedzenie w Luksemburgu obserwować będzie sędzia Paweł Juszczyszyn, który został ukarany przez Izbę Dyscyplinarną SN: zawieszeniem w orzekaniu oraz obniżeniem wynagrodzenia o 40 proc.  

Sędzia Juszczyn nie będzie jedynym przedstawicielem środowiska, w Luksemburgu pojawi się cała grupa sędziów-krytyków zmian wdrażanych przez rządzących w wymiarze sprawiedliwości. 

- Przyjechaliśmy reprezentować sędziów polskich i pokazać Europie i Trybunałowi jaka to jest ważna sprawa nie tylko dla Polski, nie tylko dla polskich sędziów, nie tylko dla polskich obywateli, ale dla całego porządku prawnego w Unii Europejskiej - mówili przed rozprawą.

Koronawirus. Specjalna ustawa

Adam Bodnar pytany był też o przepisy specjalnej specustawy przygotowanej na czas walki z epidemią koronawirusa. Jej przepisy ostro skrytykowała prof. Ewa Łętowska. Jak przyznał rozmówca Dominiki Wielowieyskiej, on nie jest tak radykalny w poglądach na ten temat, jak jego poprzedniczka. - Po pierwsze musimy sobie zdać sprawę z tego, że w polskiej historii nie mieliśmy podobnego przypadku. (...) Dyskutujemy o zagrożeniu dla życia ludzkiego, i to na masową skalę - mówił gość Poranka Radia TOK FM. RPO przyznał, że po lekturze ustawy, która została w bardzo szybkim tempie przyjęta przez Sejm i Senat oraz podpisana przez prezydenta, ma m.in. "wątpliwości dotyczące kwestii związanych z ograniczeniem prowadzenia działalności gospodarczej i braku odpowiedzialności odszkodowawczej dla przedsiębiorców", ale co do zasady "najważniejsze rozwiązania dotyczące ograniczeń wolności osobistej chyba niestety są uzasadnione sytuacją". 

- Co można robić w obecnej sytuacji? Na pewno trzeba władzy patrzeć na ręce. Obserwować, czy te uprawnienia, wynikające z ustawy, nie są przekraczane, nie budzą wątpliwości - podkreślił RPO. 

Całej rozmowy Dominiki Wielowieyskiej z Adamem Bodnarem wysłuchasz dzięki aplikacji TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM