"Będziemy cierpliwie oczekiwać na rozstrzygnięcie". W TSUE o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego

W Luksemburgu zakończyło się wysłuchanie stron w sprawie wniosku Komisji Europejskiej o tymczasowe zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. - Będziemy cierpliwie czekać na orzeczenie - powiedział sędzia Paweł Juszczyszyn, który obserwował posiedzenie TSUE.
Zobacz wideo

Wysłuchanie trwało ok. dwóch godziny. W trakcie posiedzenia głos zabrali przedstawiciele Polski i Komisji Europejskiej. Odpowiadali oni też na pytania sędziów unijnego Trybunału. TSUE nie jest związany żadnymi terminami, jeśli chodzi o wydanie orzeczenia w sprawie środków tymczasowych. Jednak, jak informuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na informatora w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej, orzeczenie zostanie wydane "w najbliższym czasie". "Biorąc pod uwagę, że jest to wniosek o środki tymczasowe, jest to raczej kwestia tygodni niż miesięcy" - czytamy w depeszy PAP

Podobnego zdania jest także Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar w TOK FM wskazywał, że taka decyzja może zapaść w ciągu kilku dni-tygodni.

Paweł Juszczyszyn: Będziemy cierpliwie czekać na rozstrzygnięcie

Podczas poniedziałkowego wysłuchania w TSUE w Luksemburgu polski rząd podtrzymał swoje stanowisko w sprawie braku uzasadnienia dla wniosku KE o tymczasowe zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN. KE stwierdziła, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie może być uznana za organ niezależny i bezstronny. - Będziemy cierpliwie oczekiwać na rozstrzygnięcie - mówił po zakończeniu wysłuchania sędzia Paweł Juszczyszyn, który został ukarany przez Izbę Dyscyplinarną SN: zawieszeniem w orzekaniu oraz obniżeniem wynagrodzenia o 40 proc.  

- Jesteśmy sędziami i sami wiemy, że co najmniej niestosowane jest przewidywać, jakie będzie orzeczenie, zanim ono zapadnie. Niemniej, mając na uwadze te dotychczasowe orzeczenia wydane przez Trybunał Sprawiedliwości, zarówno w sprawach polskich, jak i w innych sprawach dotyczących innych krajów np. sędziów portugalskich, możemy mieć nadzieję, że będzie to orzeczenie korzystne dla praworządności w Polsce i w całej Unii Europejskiej - mówiła sędzia Monika Frąckowiak ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Do TSUE - aby wesprzeć i okazać solidarność sędziom polskim w związku z m.in. tzw. ustawą kogańcową - przyjechał także m.in. były sędzia turecki, który jak mówił - wie, jak to jest być sędzią prześladowanym i uciskanym przez rząd. 

Wysłuchanie przed TSUE. Argumenty polskiego rządu

Podczas wysłuchania przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości UE strony sporu przedstawiły swoje argumenty. W piśmie przesłanym do TSUE Polska podnosiła, że wniosek KE o zastosowanie środków tymczasowych jest oczywiście niedopuszczalny, ponieważ wnioskowane środki zmierzają do zawieszenia jednej z izb konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest Sąd Najwyższy, oraz do niedopuszczalnej ingerencji w wewnętrzną organizację Sądu Najwyższego. Polska w swej odpowiedzi zwraca również uwagę, że wnioskowane środki są "rażąco sprzeczne z zasadą nieusuwalności sędziów, a ponadto nie mają one na celu zapewnienia pełnego wykonania przyszłego wyroku".

W minionym tygodniu TSUE poinformowało, że nie zgadza się na wniosek polskiego rządu o przesłuchanie świadków w ramach postępowania dotyczącego wniosku Komisji Europejskiej o zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo.

DOSTĘP PREMIUM