Koronawirus w Polsce. Były minister zdrowia chwali rząd: Działania, które należało podjąć i we właściwej proporcji

W Polsce koronawirusem zarażonych jest już 17 osób. Marek Balicki były minister zdrowia działania podjęte do tej pory przez rząd ocenia jako prawidłowe. - Nie było na początku jakiegoś przesadnego reagowania, ale też nie mamy zbyt słabego - przekonywał w Poranku Radia TOK FM.
Zobacz wideo

W Polsce potwierdzono już 17 przypadków zarażenia koronawirusem. 467 osób jest hospitalizowanych, 1014 jest objętych kwarantanną, a 7110 osób jest objętych nadzorem epidemiologicznym. 

Marek Balicki, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii, były minister zdrowia w gabinecie Leszka Millera i Marka Belki, przypomniał w Poranku Radia TOK FM, że "o tym, iż czeka nas epidemia w jakiejś dużej skali, wielkiej, epidemiolodzy mówią od lat". - To nie było pytanie, czy będzie epidemia, tylko kiedy będzie. Stąd cały system zdrowia publicznego, system Światowej Organizacji Zdrowia jest od wielu lat nastawiony na szybką identyfikację potencjalnego zagrożenia - podkreślał polityk, zaznaczając, że już po dwóch miesiącach od pojawienia się koronawirusa WHO ogłosiła podwyższony poziom zagrożenia i podjęła odpowiednie działania. 

Koronawirus w Polsce. Działania rządu

Marek Balicki podjęte przez rząd działania dotyczące rozprzestrzeniającego się w Europie koronawirusa ocenia jako prawidłowe. - Jako takie działania, które należało podjąć i w proporcji właściwej: czyli nie było na początku jakiegoś przesadnego reagowania, ale też nie mamy zbyt słabego. Bo to, co jest w przypadku nowego zagrożenia istotne, to żeby ten umiar był, żeby postępować zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, czyli przyjąć procedury, ustawić cały system - przekonywał, dodając, że należy zdawać sobie sprawę, iż "ostateczny wynik" zależy jednak nie tylko od decyzji podejmowanych na najwyższym szczeblu. 

- Bardzo wiele zależy od nas wszystkich. Czyli rząd, służby, ale również obywatele: czy będziemy stosować się do zaleceń dotyczących i higieny codziennej, i jak ktoś ma orzeczoną kwarantannę przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego, to ma siedzieć w domu, ma nie wychodzić. Jeśli ktoś jest w szpitalu, to ma stosować się do poleceń i zaleceń personelu medycznego, a nie biec na stację benzynową, żeby coś sobie kupić - podkreślił były minister zdrowia. Rozmówca Jana Wróbla przypomniał sprawę pacjentki z Wałbrzycha: kobieta podejrzewana o zakażenie koronawirusem wyszła ze szpitala, by zrobić zakupy. 

Zdaniem byłego ministra przy pierwszym zdiagnozowanym przypadku zachorowania na koronawirusa w Polsce wszystko zadziałało modelowo. Przypomnijmy, pacjent telefonicznie skontaktował się z POZ, następnie ze służbami sanitarnymi, a potem specjalną karetką został przewieziony do szpitala. 

Koronawirus w Polsce. Rząd mówi nam prawdę?

Jan Wróbel pytał byłego szefa resortu zdrowia, czy rząd na pewno "mówi nam wszystko", nawiązując do niedawnego wpisu na Twitterze Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z KO, w którym wzywała "do ujawnienia prawdy o przypadkach koronawirusa w Polsce". 

- Jestem w polityce bardzo długo i muszę powiedzieć, że niewiele jest takich spraw, jeśli w ogóle są, żeby cokolwiek w Polsce udało się ukryć w tajemnicy. A rząd nie ma tajnych laboratoriów, nie ma podziemnych szpitali. Czyli cokolwiek w Polsce się dzieje, to media chyba dowiadują się równocześnie z ministrem zdrowia i Głównym Inspektorem Sanitarnym. Więc rząd mówi prawdę - przekonywał, dodając, że w momencie jakiegokolwiek zagrożenia zewnętrznego ważne jest, by nie wykorzystywać go do rywalizacji grup wewnątrz społeczeństwa.

Całej rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM. Pobierz i testuj przez dwa tygodnie za darmo.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Koronawirus w Polsce. Były minister chwali działania rządu
Zaloguj się
  • stef0909

    Oceniono 1 raz 1

    2-3 tyg po ptakach i kłamliwe dane ///tak działa nierząd🤣

  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Moim zdaniem dzialania sa opoznione o dobry tydzien. Przeciez maja gotowca w postaci Wloch, nota bene narodu o podobnej beztrosko optymistycznej naturze. Tam opoznienia byly miesieczne i obecnie praktycznie nalezy izolowac ludzi w strefach izolowanych. Wlochy sa na skaraju chaosu i niekontrolowanego przebiegu epidemii.

  • muzoman

    0

    Zaraza idzie z Zachodu. Tam mamią ludzi i poprawności tylko pilnują. Trzeba uważać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX