Wielowieyska do Dworczyka: Dlaczego pan prezydent nie zostanie w pałacu, skoro wszyscy mają zostać w domu?

- Prezydent nie łamie żadnych przepisów (...) Gdyby zamknął się w pałacu, to dokładnie taki zarzut formowaliby jego oponenci polityczni. Mówiliby, że "prezydent nic nie robi, schował się" - mówił w TOK FM szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, pytany o kampanię Andrzeja Dudy.
Zobacz wideo

Na wstępie prowadząca Poranek Radia TOK FM Dominika Wielowieyska pytała swojego gościa o propozycje rządu dla firm, które tracą na epidemii koronawirusa. Minister Dworczyk podał, że w ostatnich dniach "trwały intensywne prace" w tym kierunku, których efekt poznamy już niebawem. - Jutro [we wtorek - red.] premier Morawiecki przedstawi, najpierw Radzie Ministrów, a potem zostanie to upublicznione, projekt paktu mającego działać na rzecz stabilizacji i bezpieczeństwa gospodarki - poinformował szef KPRM. 

Dopytywany przyznał, że znajdą się tam rozwiązania mające wesprzeć osoby na tzw. umowach śmieciowych oraz te, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. - Jeśli pyta pani o odroczenie różnych płatności, jest to również uwzględnione w ramach tego pakietu - powiedział Dworczyk do redaktor Wielowieyskiej. Więcej szczegółów nie chciał jednak zdradzać, przekonując, że prace nad dokumentem wciąż trwają. 

24 tysiące osób w kwarantannie tylko w pierwszej dobie

Dominika Wielowieyska pytała też o Polaków wracających do kraju. W związku z tymczasowym zamknięciem granic rząd we współpracy z PLL LOT uruchomił operację "Lot do domu" dla osób, które są w innych państwach i chcą wrócić do Polski. Kilka pierwszych lotów odbyło się już w niedzielę. Jak powiedział Michał Dworczyk, chęć powrotu do kraju zadeklarowało do tej pory blisko 20 tysięcy osób. - Już zaakceptowane zostało chyba 111 lotów, które mają być sukcesywnie uruchamianie - informował szef kancelarii premiera. Szczegóły można sprawdzać na stronie lotdodomu.pl.

Polacy wracający do kraju są kierowani na 14-dniową kwarantannę. Jak podał w TOK FM Dworczyk, tylko w trakcie ostatniej doby 24 tysiące osób przekraczających granicę otrzymało nakaz takiej kwarantanny. Poza tym przebywa na niej około siedmiu tysięcy ludzi, którzy mieli kontakt z zarażonymi lub potencjalnie zarażonymi koronawirusem. 

Infolinia dla osób w kwarantannie

Już w niedzielę szef KPRM ostrzegał, że liczba osób będących na kwarantannie będzie sukcesywnie rosnąć i może przekroczyć sto tysięcy. 

- Ważna jest pomoc i zapewnienie opieki nad takimi osobami. Niektóre z nich mogą nie mieć możliwości samodzielnie zabezpieczyć kwestii zakupu jedzenia czy leków. Ten obowiązek spoczywa na samorządach. Choć oczywiście samorządy mogą występować o wsparcie i tu m.in. wojsko może być wykorzystywane do pomocy - wyjaśniał Dworczyk. Jak dodał, jeszcze w poniedziałek ma zostać uruchomiona specjalna infolinia dla osób w kwarantannie, która będzie przekierowywała - w razie potrzeby - do lokalnych miejskich bądź gminnych ośrodków pomocy społecznej. 

Dominika Wielowieyska dopytywała swojego gościa, co musiałoby się stać, żeby rząd podjął decyzję o zamknięciu konkretnych miast. Dworczyk nie potrafił precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie. Wskazał jedynie, że "musi powstać większe ognisko osób chorych" (nie podał liczby), a decyzję w tym zakresie podejmuje Główny Inspektor Sanitarny i Ministerstwo Zdrowia. - Mam nadzieję, że nie dojdzie do kwarantanny obszarowej - przyznał krótko.

Wybory będą przesunięte?

Opozycja apeluje do przedstawicieli władz państwa, aby podjęli decyzję o przesunięciu zaplanowanych na maj wyborów prezydenckich. Politycy podkreślają, że kampania jest w obecnej sytuacji w zasadzie niemożliwa - zwracają uwagę, że prowadzi ją jedynie prezydent Andrzej Duda ubiegający się o reelekcję.

Zdaniem polityków opozycji istnieje zagrożenie, że w maju wciąż część osób będzie przebywać na kwarantannie i stracą możliwość wzięcia udziału w głosowaniu. - Mogę zapewnić, że jeżeli znacząca grupa obywateli miałaby utrudniony udział w procesie wyborczym, to na pewno zostanie to uwzględnione i wtedy wybory rzeczywiście będą musiały być przesunięte. Ale dzisiaj poruszamy się na poziomie spekulacji - stwierdził szef KPRM. Przyznał, że w najbliższych dniach i tygodniach istotnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi znajdzie się na kwarantannie, ale zapewne większość z nich skończy ją po 14 dniach. Dlatego na ten moment, zdaniem ministra, przewidywanie tego, co wydarzy się w maju, to "jedynie spekulacje". 

Na koniec Dominika Wielowieyska pytała Dworczyka o kampanię prezydenta. Dziennikarka przypomniała, że w ostatnich dniach Andrzej Duda odwiedził szpital w Garwolinie, przy jednoczesnych apelach rządu, aby nie odwiedzali bliskich w szpitalach i pozostawali w domu. Pytała, dlaczego wobec tego również prezydent nie zostanie w Pałacu.

- Prezydent nie łamie żadnych przepisów. (...) Gdyby pan prezydent, tak jak pan powiedziała, zamknął się w pałacu, to dokładnie taki zarzut formowaliby jego oponenci polityczni. Mówiliby, że "prezydent nic nie robi, schował się" - przekonywał szef KPRM. Zaznaczał, że dla wielu osób rozmowa czy spotkanie z prezydentem "ma charakter wspierający". 

- Ale mamy ograniczać spotkania, jest szczególna sytuacja - upierała się Wielowieyska. 

- Ma pani rację. Ale czy pan prezydent spotykał się na wiecu z ludźmi? Nie - odparł minister.  

Całej rozmowy z ministrem Dworczykiem możesz posłuchać w formie podcastu w Aplikacji TOK FM! 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM