"Ilu musi być zmarłych, by Kaczyński zmienił zdanie?" - Wielowieyska pyta Adama Bielana o wybory prezydenckie

Przedstawiciele partii rządzącej konsekwentnie przekonują, że wprowadzenie w Polsce stanu nadzwyczajnego, który umożliwiłby przesunięcie terminów wyborów prezydenckich, nie jest konieczne. Rzecznik sztabu Andrzeja Dudy - Adam Bielan - ocenił w Poranku Radia TOK FM, że do wyborów zostało jeszcze "bardzo dużo czasu".
Zobacz wideo

Prowadząca Poranek Radia TOK FM Dominika Wielowieyska pytała rzecznika sztabu prezydenta, Adama Bielana, czy jest pewien, że zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie, odbędą się w terminie. 

Według europosła PiS, choć w obecnej sytuacji "niczego nie można być pewnym", stan prawny w Polsce nie pozwala na zmianę ich daty. Jedyną możliwością jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego (wojenny, wyjątkowy lub klęski żywiołowej). Takiego rozwiązania domaga się od tygodni opozycja.

- Trudno mi sobie wyobrazić, żeby ustalenia dotyczące stanu nadzwyczajnego były przedmiotem jakichś rozmów z opozycją. Bo, albo mamy przesłanki, które Radzie Ministrów pozwalają wprowadzić taki stan,  albo nie. Jestem przekonany, że wszyscy ci, którzy dzisiaj żądają od rządu przesunięcia daty wyborów, w momencie, kiedy stan nadzwyczajny zostałby wprowadzony, zaczęliby protestować - przekonywał Adam Bielan, wskazując, że z jego wprowadzeniem wiążą się ograniczenia praw i wolności obywateli. W myśl ustawy o stanie klęski żywiołowej jest to m.in. ograniczenie prowadzenia działalności niektórych przedsiębiorców, obowiązek poddania się kwarantannie, zakaz organizacji imprez masowych czy zamknięcie granic.

Wybory prezydenckie a koronawirus. "Ilu musi być zmarłych, by Kaczyński zmienił zdanie?"

Dziennikarka zwróciła jednak uwagę, że te ograniczenia i tak już w Polsce obowiązują. - Ilu musi być chorych, ilu musi być zmarłych, żeby Jarosław Kaczyński zmienił zdanie? - pytała gospodyni Poranka Radia TOK FM, odnosząc się do sobotniej wypowiedzi prezesa PiS, który stwierdził, że obecnie nie ma nawet przesłanek do wprowadzenia "najsłabszego ze stanów nadzwyczajnych" - stanu klęski żywiołowej.

- Jarosław Kaczyński nie wprowadza stanu nadzwyczajnego, robi to rząd (...). Pamiętajmy, że do wyborów zostało siedem tygodni. To jest bardzo dużo czasu - ocenił eurodeputowany, dodając, że ma nadzieję, iż "drastyczne kroki" dotyczące m.in. izolacji społecznej i zamknięcia granic przyniosą efekty. 

Wielowieyska przytoczyła słowa ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który nakreślił stojący przed Polską wybór: swoiste zamknięcie państwa i ograniczenie aktywności społecznej do minimum albo dziesiątki tysięcy chorych i setki osób zmarłych z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa.  - Minister zdrowia mówi jedno, a rząd robi co innego - oceniła dziennikarka. I zwróciła uwagę na odbywające się w Polsce wybory uzupełniające - a takie głosowanie oznacza kontaktowanie się obywateli. - Co więcej, ludzie będą w kwarantannie, Polacy za granicą nie będą głosować. To jest pogwałcenie praw obywatelskich - podkreśliła, nakreślając obraz tego, co czekać nas może 10 maja. W wielu krajach wprowadzono bowiem bardzo restrykcyjne zakazy dotyczące wychodzenia z domu. M.in. we Francji nie można opuszczać domu w celu innym niż zakupy, wizyta u lekarza czy pójście do pracy. 

Adam Bielan powtórzył, że ma nadzieję, iż sytuacja ulegnie poprawie, a wybory odbędą się za siedem tygodni. - Natomiast w oczywisty sposób, jeżeli sytuacja w Polsce w maju będzie przypominać - oby nie - tę, którą obserwujemy dzisiaj we Włoszech czy Hiszpanii (...), to w oczywisty sposób będziemy mieć w Polsce zapewne któryś ze stanów nadzwyczajnych. I jeżeli przewidywania epidemiologów dotyczące skutków trwania tej epidemii się sprawdzą, to ten stan może potrwać w Polsce bardzo długo - przyznał.  

Wybory prezydenckie 2020. Dlaczego Andrzej Duda daje zły przykład?

Dominika Wielowieyska zwróciła też uwagę na zachowanie Andrzeja Dudy, który m.in. odwiedzał szpitali czy zakłady pracy. - Niestety pan prezydent Duda prowadzi kampanię na zasadzie objazdu i gwałci wszystkie zasady, które proponuje minister Szumowski (...). Po co pojechał do szpitala do Garwolina? (...) To jest dawanie bardzo złego przykładu obywatelom, których prosi się, by zostawali w domu - oceniła.

- Prezydent Duda nie prowadzi kampanii, jeżdżąc po Polsce. Był jednym z pierwszych kandydatów, jeśli nie pierwszym, który zawiesił tę formę działalności. A jeśli chodzi o wyjazdy po kraju, jako głowy państwa, to w zeszłym tygodniu w ogóle nie wyjechał z Warszawy. A gdyby nie wyjeżdżał wcześniej, to jestem przekonany, że pani i "Gazeta Wyborcza" atakowałaby pana prezydenta za to, że zniknął - bronił zachowania Andrzeja Dudy rzecznik jego sztabu. 

- Nikt by go nie atakował, gdyby prowadził aktywność zdalnie, tak jak przykazuje minister zdrowia - podsumowała prowadząca Poranek Radia TOK FM.  

Całej rozmowy posłuchaj wygodnie dzięki aplikacji TOK FM. Pobierz tutaj.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (42)
Wybory prezydenckie 2020 w Polsce. Adam Bielan o wyborach
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 13 razy 9

    "Jarosław Kaczyński nie wprowadza stanu nadzwyczajnego, robi to rząd"- oczywista oczywistość. Gdzieżby zwyczajny poseł ośmielał się decydować i cokolwiek narzucać. Wszystko robią inni. Prezes ma czyste rączki. Sumienie też?

  • stef0909

    Oceniono 14 razy 8

    Kulawy deweloper pomógł zejść 96 osobom .....proste teraz stawka jest większa wodzu prowadż🤣🤣🤣

  • wawxx

    Oceniono 13 razy 7

    „We Francji po wyborach lokalnych kolejni członkowie komisji wyborczych w coraz to nowych punktach zaczynają chorować na koronawirusa. Serdecznie zapraszamy do komisji wyborczych w Polsce na 10 maja. Na zdrowie. :)”

  • getz54

    Oceniono 13 razy 5

    Bielan po mistrzowsku potrafi rznąc głupa, nawet się nie zająknie przy tym. Trudno jest mu sobie wyobrazic, zeby ustalenia stanu wyjątkowego były przedmiotem jakiś rozmów z opozycją !!! To on chyba ma 1 cyfrowe IQ. Nie
    ogarnia samodzielnie tego co się dzieje na świecie z pandemią koronawirusa. Polega wyłącznie na przekazach dnia podawanych przez bolszewicki PR. PiS-owskie słuzby pozwalają na eksport 23 000 masek do Włoch, których brakuje w naszych szpitalach. Tak jak wcześniej pozwoliły na masowy wywóz leków z naszych aptek. Brakuje respiratorów, testów, komunikacji między szpitalami. Na koronawirusa zachorują w Polsce tak samo zwolennicy Komunistycznej Partii PiS jak i opozycji, więc chyba nalezy rozmawiac z opozycją nad rozwiązaniami ograniczającymi tę katastrofę epidemiologiczną. Brak rozmów z opozycją zaowocował wojną TSUE z ministerstwem sprawiedliwości, naraził byc moze Polskę na ogromne straty finansowe. Gdyby tę reformę uzgadniano wspólnie z opozycją do skandalu by nie doszło. Gdyby posłuchano Polaków z opozycji, ekologów, naukowców, to powstrzymanoby szalonego Szyszkę przed wycinką Puszczy Białowieskiej. Gdyby porozmawiano z opozycją, wysłuchano rad jej ekspertów, ekologów, eurodeputowanych, to nie rozpoczęto by budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce. Teraz po interwencji Komisji Europejskiej zostaliśmy z wielką dziurą w ziemi i bez miliarda złotych. Gdyby porozmawiano z opozycją, wypociny intelektu Ziobry nie porózniłyby Polski z całym światem w sprawie holocaustu. Rozumiem strach towarzyszy partyjnych Komunistycznej Partii PiS i jej I Sekretarza towarzysza Jarosława Kaczyńskiego, przed odpowiedzialnością karną za liczne afery dobrejzmiany. Ale chyba od kilku lat odsiadki paru towarzyszy wazniejsze jest zycie ludzkie. Zwłaszcza, ze ludzie w tragicznej sytuacji zawsze ufają władzy, jakakolwiek by ona nie była, nadzieja ponoc umiera ostatnia. W tej sytuacji podtrzymanie terminu wyborów prezydenckich przez towarzysza Kaczyńskiego, jest jak obowiązkowe zaszczepienie milionów Polaków
    przed koronawirusem, zastrzykiem z fenolu przez doktora Mengele.

  • kumbare

    Oceniono 10 razy 4

    10 lat temu Kaczyński zabił swoje brata i 95 innych osób. On uwielbia trupy. Podnieca go śmierć. Przez dekadę odkopywał i zakopywał ciała ludzi których zabił. Teraz los się do niego "uśmiechnął" i liczy że umrze jak największa liczba Polaków. Dlatego chce wyborów w środku epidemii by zaraziło się miliony ludzi. Wtedy będzie szczęśliwy.

  • przyganiacz

    Oceniono 7 razy 3

    "Ilu musi być zmarłych, by Kaczyński zmienił zdanie?" - Wielowieyska pyta Adama Bielana o wybory prezydenckie

    Facet Kaczyński nie ma pojęcia o epidemiologii i nie ponosi za nic żadnej odpowiedzialności. Należy go traktowć jak kogoś nieistniejącego. Nie wpuszczą go nawet do Smoleńska na obchody głupawej rocznicy, którą należałoby raczej zapomnieć niż czcić...

  • brutalnaprawda

    Oceniono 13 razy 3

    Wystarczy jeden - odpowiedź sami podajecie w tytule.

  • gre-gol

    Oceniono 6 razy 2

    Do tej pory, od początku pandemii zrobiono w Polsce tyle testów, co w Niemczech robi się JEDNEGO DNIA.
    Jednego dnia.
    Ale i tak te biedne nieliczne laboratoria się zupełnie zakorkowały - dlatego potencjalni chorzy muszą czekać TYDZIEŃ na wynik testów.

    Tymczasem 80 % zakażonych przebywa cghorobę nieobjawowo - im nic nie będzie ale inni mogą umrzeć (to przypadek pierwszej oficjalnej zmarłej, z Czapur pod Poznaniem)

    To zgroza ! Jak ktoś jeszcze nie zrozumiał, powtórzę - Z G R O Z A.

  • gre-gol

    Oceniono 4 razy 2

    Szanowne RADIO ! ... Gazeto.pl ! ... Gazeto Wyborcza ! ....AGORO !!!

    Nie ulegajcie manipulacjom mediów rządowych ! Piszcie PRAWDĘ !
    Nie piszcie o "687 przypadkach zakażenia koronawirusem" tylko piszcie o:
    "687 WYKRYTYCH przypadkach zakażenia koronawirusem"

    To naprawdę robi RÓŻNICĘ !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX