Koronawirus a wybory prezydenckie. "Nie mamy rozwiązań prawnych, żeby przerwać procedurę wyborczą"

Pewne sugestie płyną z naszej strony, jeśli chodzi o sytuację w Polsce. Jesteśmy w kontakcie z rządem i wojewodami. Jeżeli nie mamy rozwiązań prawnych, które mogłyby sprawić, że zostanie przerwana procedura wyborcza, to musimy działać tak, jakby to funkcjonowało normalnie - mówił w TOK FM Tomasz Grzelewski, rzecznik Państwowej Komisji Wyborczej.
Zobacz wideo

W niedzielę (22 marca) odbyły się samorządowe wybory uzupełniające do rady gminy Pątnów (woj. łódzkie), rady gminy Smyków (woj. świętokrzyskie), rady w Białej Piskiej (woj. warmińsko-mazurskie), a także wybory przedterminowe wójtów gminy Wierzchlas (woj. łódzkie) i gminy Jarosław (woj. podkarpackie). W gminie Smyków frekwencja wyniosła 43,1 proc.; w gminie Jarosław - 28,31 proc.; w gminie Pątnów - 21,5 proc.; w Białej Piskiej - 20,68 proc.; a w gminie Wierzchlas - 9,48 proc. Jak zapewniał w TOK FM Tomasz Grzelewski, rzecznik Państwowej Komisji Wyborczej, w trakcie głosowania zostało zachowane bezpieczeństwo sanitarne. – Członkowie komisji mieli maseczki, rękawiczki, były płyny dezynfekujące. Głosujący też mogli ich użyć. Były zachowane odstępy w kolejkach. Myślę, że w naszym kraju wiedza o epidemii koronawirusa jest tak powszechna, że każdy przestrzega tych obostrzeń – mówił w rozmowie z Agatą Kowalską.

Niedzielne głosowania dostarczyły Jarosławowi Kaczyńskiemu kolejnych argumentów, by nie brać pod uwagę argumentów dotyczących przesunięcia wyborów prezydenckich. - Wybory uzupełniające pokazały, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich w terminie jest dzisiaj całkowicie możliwe - powiedział prezes PiS w rozmowie z Polską Agencją Prasową. 

W kolejne niedziele (29 marca i 5 kwietnia) zaplanowane są następne wybory w gminach. Ale wiadomo już, że nie odbędzie się zaplanowane na 29 marca referendum ws. odwołania wójt miejscowości Dobra. Taką decyzję podjął komisarz wyborczy w Szczecinie. Ze względu na zagrożenie koronawirusem. 

Koronawirus a wybory prezydenckie

Jak przypomniał Tomasz Grzelewski, PKW nie ma mocy prawnej, żeby wpłynąć na datę przeprowadzenia wyborów prezydenckich. – Funkcjonujemy w obrębie przepisów prawa, nie mamy możliwości, żeby zmienić swoją pracę. Jeżeli są zaplanowane wybory uzupełniające gdzieś w Polsce, to my nie możemy ich przełożyć. W domyśle mówię też o 10 maja – podkreślił Tomasz Grzelewski.

Dodał, że Państwowa Komisja Wyborcza jest "przejęta sytuacja w kraju". – Pewne sugestie płyną z naszej strony, jeśli chodzi o sytuację w Polsce. Jesteśmy w kontakcie z rządem i wojewodami. Jeżeli nie mamy rozwiązań prawnych, które mogłyby sprawić, że zostanie przerwana procedura wyborcza, to musimy działać tak, jakby to funkcjonowało normalnie. Wdrażamy wszystkie procedury w kontekście wyborów prezydenckich 10 maja – przekonywał. 

Gość TOK FM mówił, że nie ma specjalnego problemu z kompletowaniem członków komisji wyborczej. – Wybory uzupełniające dają nam bazę wiedzy, jak przygotowywać członków komisji wyborczych. Nie mieliśmy żadnych sygnałów, żeby ktoś nie wiedział jak się zachować. Owszem, przed głosowaniem ludzie rezygnowali, ale szybko pojawiały się kolejne osoby. Zainteresowanie jest dość spore. Na majowe wybory będziemy potrzebować 250-300 tys. osób. Mamy pewną bazę sprawdzonych ludzi, zgłaszają się nowi. To będzie dla nas duże przedsięwzięcie – ocenił Grzelewski. Podkreślał, że na pewno w inny sposób będzie przebiegać szkolenie członków komisji wyborczych. – Duża część odbędzie się internetowo. Sytuacja jest nadzwyczajna, ale umiemy to zrobić. Członkowie komisji będą przygotowani – deklarował rzecznik PKW.

Agata Kowalska przypomniała, że podczas ostatnich wyborów uzupełniających, głosujący mieli w lokalu dostępne tylko rękawiczki jednorazowe. Grzelewski odpowiadał, że PKW nie może zapewnić wszystkim wyborcom np. maseczek. – To nie jest pytanie do nas, tylko do służb sanitarnych. Członek komisji nie może stać i każdemu wręczać maseczki. Wiedza o względach bezpieczeństwa jest powszechna. Do wyborów prezydenckich pozostało 1,5 miesiąca, nie wiemy, jak będzie wyglądała wtedy sytuacja – mówił gość TOK FM.

Wybory prezydenckie pod znakiem zapytania?

Rząd cały czas przekonuje, że mimo wprowadzenia w Polsce stanu epidemii, wybory prezydenckie 10 maja powinny się odbyć. Opozycja nawołuje do ich przełożenia. Wybory mogłyby zostać odłożone w czasie, jeśli rząd wprowadziłby jeden z trzech stanów nadzwyczajnych wymienionych w konstytucji. 

Na niedziele (29 marca i 5 kwietnia) zaplanowane są następne wybory w gminach. 

DOSTĘP PREMIUM