Marek Jakubiak "słupem" PiS? "Z Jarosławem Kaczyńskim się nie znamy"

Z Jarosławem Kaczyńskim nie zamieniłem nigdy nawet jednego zdania; nie znamy się - powiedział były poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak, odnosząc się do zarzutu, że gdyby opozycja wycofała kandydatów w wyborach prezydenckich, on będzie kontrkandydatem dla Andrzeja Dudy i 10 maja będzie można przeprowadzić wybory.
Zobacz wideo

Marek Jakubiak poinformował, że w tym tygodniu złoży listy z podpisami poparcia pod swoją kandydaturą na prezydenta w Państwowej Komisji Wyborczej. Jak dodał, obecnie ma ich ponad 150 tysięcy.

"Nie znamy się z Jarosławem Kaczyńskim"

Marek Jakubiak dziś (25 marca) w Polsat News pytany był o zarzut, stawiany m.in. przez polityków opozycji, jakoby miał być "słupem" dla prezydenta Andrzeja Dudy. To znaczy, że gdyby kandydaci opozycji wycofali się z wyborów, protestując tym samym przeciwko ich przeprowadzeniu w maju, Jakubiak byłby kontrkandydatem Andrzeja Dudy, co pozwoliłoby na ich przeprowadzenie. Były poseł odpowiedział, że rozumie, iż jeśli pozostali kandydaci np. prof. Mirosław Piotrowski i Paweł Tanajno złożą wymagane podpisy w Państwowej Komisji Wyborczej, to wtedy usłyszy "przepraszam" od tych, którzy stawiali mu takie zarzuty.

Zapytany, czy nie rozmawiał na temat swojego startu w wyborach z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim, odparł: "Pragnę państwu powiedzieć, patrząc prosto w obiektyw kamery, że z panem Jarosławem Kaczyńskim nie zamieniłem nigdy nawet jednego zdania. Nie rozmawialiśmy, nie znamy się". "Ja rozumiem, że opozycja szaleństwa dostała, że oni się boją popularności mojej osoby, rozumiem, że w ten sposób cały układ tych pięciu ugrupowań, który podobno ma miejsce, że rokosz dla nich jest rozwiązaniem samym w sobie" - powiedział Jakubiak. Zaapelował, aby PiS przemyślało sprawę. - Ja myślę, że Prawo i Sprawiedliwość przemyśli tę sprawę i przeniesie termin wyborów - dodał.

"Dubler z piątej ligi"

We wtorek w TOK FM Dariusz Trela, szef sztabu Roberta Biedronia, nazwał Marka Jakubiaka "dublerem z piątej ligi". - PiS rzucił swoich działaczy, żeby te podpisy uzbierać, bo się przestraszył. Jak słyszę, że kandydat na urząd prezydenta, który nie ma za sobą struktury politycznej, nie ma rozbudowanej bazy wolontariatu, w ciągu kilkunastu dni zbiera 140 tysięcy podpisów, to musiałbym być bardzo naiwny albo oderwany od rzeczywistości, żeby nie wiedzieć jak się zbiera podpisy na ulicach w normalnych warunkach, a co dopiero w warunkach epidemii - ocenił Trela.

Jakubiak odpowiedział, że inni politycy chcą go zdeprecjonować. - Odezwał się pierwszoligowiec. (...) Gdyby tak pomyśleli przez chwilę, albo popatrzyli na badania, to by się dowiedzieli, że część zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, to są ludzie, którzy będą przepływać do mojego elektoratu. Za jakąż to przyczyną Prawo i Sprawiedliwość miałoby wspierać moją kandydaturę? - mówił w Polsat News Jakubiak. 

Wybory prezydenckie 2020. Kto zebrał podpisy?

Jak dotąd podpisy pod swoją kandydaturę złożyli w PKW: urzędujący prezydent Andrzej Duda, kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydat Lewicy, europoseł Robert Biedroń, kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak i dziennikarz Szymon Hołownia. Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja. Jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy ważnie oddanych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów.

Kim jest Marek Jakubiak?

Marek Jakubiak jest właścicielem jednego z browarów na Mazowszu. Do polityki wszedł na poważnie w 2015, gdy został posłem z listy Kukiz'15. Pracował w komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT.

W 2018 roku kandydował w wyborach na prezydenta Warszawy, ale zajął czwarte miejsce. Rok później starał się o reelekcję mandatu poselskiego, ale nie dostał się do Sejmu. Startował z listy Bezpartyjnych Samorządowców w Krakowie i zdobył 3501 głosów. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Wybory prezydenckie 2020. Marek Jakubiak zaprzecza, że zna Jarosława Kaczyńskiego
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 1 raz 1

    Jakubek, to Stan Tymiński II !

  • modulo

    0

    To ze prostytutka to juz wiemy. Teraz pytanie za ile possie kaczorowi?

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 2 razy 0

    W czasach zawirowań społecznych zawsze szumowiny wypływają na wierzch. Zwłaszcza takie szumowiny, które w normalnych warunkach gromadzą się na dnie.

  • marekluka

    Oceniono 2 razy 0

    Dla pieniędzy i "władzy" ześwinią się ludzie bez kręgosłupa

  • getz54

    Oceniono 2 razy 0

    Mogę uwierzyc w zapewnienia pana Jakubiaka, ze nie rozmawiał z Kaczyńskim. Nigdy zleceniodawca osobiście nie rozmawia z wykonawcą zlecenia, obojętne czy jest nim snajper, piroman, nozownik czy kandydat w wyborach.
    Cenę, szczegóły wykonania zlecenia negocjują pośrednicy. Wydaje mi się, ze sposób zebrania w tak krótkim czasie 150 000 podpisów przez Jakubiaka, pozostanie tak samo skrywaną tajemnicą jak podpisy pod listami poparcia do KRS. To po pierwsze. Po drugie, opozycja nie ma powodów do obaw o popularnośc jego osoby wśród Członkiń Rad Parafialnych, Kół Gospodyń Wiejskich, podstarzałych kuracjuszek w sanatoriach, inwalidów wojskowych, dozorców, oni nie stanowią opozycyjnego elektoratu.

  • villk

    Oceniono 2 razy 0

    Jak można się tak podkładać , WSTYD. Panie Jakubiak wstyd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX